Dziennik ten informuje, że Kikvadze znalazł się na liście ułożonej przez deputowanego Ołeha Cariowa z rządzącej Ukrainą Partii Regionów. Są na niej cudzoziemcy uznani za osoby stanowiące zagrożenie dla państwa ukraińskiego. Wykaz liczy 36 nazwisk i są to głównie obywatele Gruzji, ale też Amerykanie należący do grupy zagranicznych biznesmenów w Kijowie, a także zachodni konsultanci i lobbyści.
Cariow nazwał te osoby "zagranicznymi agentami" groźnymi dla "bezpieczeństwa narodowego".
Kikvadze oświadczył, że widział tę listę. Podobnie Umland, który od 2002 roku był wykładowcą na jednej z uczelni w Kijowie, powiedział, że widział swoje nazwisko na liście.