UJAWNIAMY: Rocznicę 13 grudnia szef MON „uczcił” z autorem planów stanu wojennego

Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Jak wynika z informacji opublikowanych na oficjalnej stronie internetowej Związku Żołnierzy Wojska Polskiego, 13 grudnia szef MON Tomasz Siemoniak spotkał się z przedstawicielami organizacji skupiających weteranów i kombatantów, w tym weteranami „ludowej” armii m.in. z gen. Franciszkiem Puchałą, który był odpowiedzialny za przygotowanie planów stanu wojennego.

Ministrowi Tomaszowi Siemoniakowi towarzyszyli: dyr. Departamentu Socjalnego MON - płk Sławomir Filipczak oraz wicedyrektor Departamentu Wychowania i Promocji Obronności płk Jerzy Nędzi.

W czasie spotkania gen. Puchała mówił o współpracy z MON i przekonywał o „olbrzymim potencjale intelektualnej i merytorycznej wiedzy” zrzeszonych w organizacjach weteranów i zachęcał do wykorzystania ich doświadczeń w procesach legislacyjnych związanych z obronnością i bezpieczeństwem państwa.

Najwyraźniej minister obrony postanowił wziąć przykład z prezydenta Bronisława, który trzy miesiące temu popijał szampana z komunistycznymi generałami, którzy w stanie wojennym stanęli po stronie totalitarnego reżimu. W spotkaniu z Komorowskim uczestniczyli członkowie Klubu Generałów Wojska Polskiego, który zrzesza wielu komunistycznych wojskowych.

Na obu spotkaniach obecny był gen. Franciszek Puchała - w 1981 r. w Zarządzie Operacyjnym Sztabu Generalnego WP, szef oddziału gotowości bojowej. Jeden z realizatorów stanu wojennego.

Sławomir Cenckiewicz podkreśla, że to właśnie Franciszek Puchała pod koniec 1980 r. konsultował z Sowietami plan interwencji wojsk Układu Warszawskiego w Polsce:

- „Na polecenie ministra obrony Jaruzelskiego, gen. Hupałowski i płk Puchała zatwierdzili w siedzibie Sztabu Generalnego ZSRR plan wprowadzenia (pod pretekstem manewrów) oddziałów Armii Czerwonej, armii NRD i armii czechosłowackiej na terytorium Polski” (Zob. B. Weiser, Ryszard Kukliński. Życie ściśle tajne, Warszawa 2005, s. 197) – przypomina w tekście „Obrońcy PRL-u” historyk Sławomir Cenckiewicz.

(fot. mjr Robert Siemaszko/DPI MON)
Źródło: niezalezna.pl,zzwp.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Schetyna serio chce to robić?! Donosy do Brukseli - w obronie Gawłowskiego

/ Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

Grzegorz Schetyna odgraża się, że szczegółowe informacje o sprawie aresztowanego posła Platformy Obywatelskiej Stanisława Gawłowskiego będą systematycznie dostarczane do Brukseli. Twierdzi, że eurodeputowani są zbulwersowani sprawą partyjnego kolegi podejrzanego o łapówkarstwo. Nie podał jednak żadnych nazwisk. Jakoś nas to nie zaskakuje.

Eurodeputowany Platformy Obywatelskiej Michał Boni pochwalił się wczoraj na Twitterze, że wysłał list otwarty do posłów z Komisji Wolności Obywatelskiej Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych Parlamentu Europejskiego. Stanął w obronie Stanisława Gawłowskiego, który trafił do aresztu z zarzutem przestępstw korupcyjnych.

CZYTAJ WIĘCEJ: Będą bronić Gawłowskiego w Parlamencie Europejskim? Boni wysłał już list otwarty

Dziś szef Platformy Grzegorz Schetyna zapowiedział, że PO będzie informować w Brukseli o szczegółach sprawy Gawłowskiego. Jeśli naprawdę to zrobi i poda WSZYSTKIE szczegóły, reakcja może być inna niż się spodziewa.

- Mamy zapytania ze strony Parlamentu Europejskiego, Komisji Europejskiej, parlamentarzystów i eurodeputowanych. Ta sprawa bulwersuje 

– powiedział Schetyna dziennikarzom, którzy pytali czy PO będzie informować o niej w Brukseli.

- Bardzo wyraźnie także mówimy, że będziemy pilnować zasad praworządności i procedur. Będziemy także informować i odpowiadać na te pytania. Będziemy informować szczegółowo odnośnie tej kwestii, która bulwersuje nie tylko nas, ale także Europę. Myślę tu o Radzie Europy, o Komisji Europejskiej i Parlamencie Europejskim – podkreślał Schetyna.

Dopytywany kto konkretnie pytał o sprawę Gawłowskiego odpowiedział dość pokrętnie. 

- Będziemy informować o tych rzeczach szczegółowo. Dziś nie mamy pełnej wiedzy odnośnie tych wszystkich kwestii. Czekamy na rozpatrzenie zażalenia przez sąd; jest na to dwa tygodnie – dodał.

Schetyna powiedział również, że wierzy w szybkie zakończenie sprawy Gawłowskiego.

I tu się wyjątkowo zgadzamy. Procesy o łapówki powinny być szybko przeprowadzane!


Gawłowski został w ubiegły piątek zatrzymany przez CBA, następnie usłyszał w prokuraturze pięć zarzutów, w tym trzy o charakterze korupcyjnym. Dzień wcześniej zgodę na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie posła Platformy wyraził Sejm.

W niedzielę Sąd Rejonowy Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie zdecydował o zastosowaniu trzymiesięcznego aresztu wobec Gawłowskiego. O areszt dla posła wnioskowała Prokuratura Krajowa, która uznała, że zachodzi obawa matactwa ze strony Gawłowskiego.

Zarzuty prokuratury dotyczą okresu, kiedy Gawłowski pełnił urząd wiceministra ochrony środowiska w rządach PO-PSL. Miał wówczas przyjąć jako łapówkę co najmniej 175 tysięcy złotych w gotówce, a także dwa zegarki o wartości prawie 25 tysięcy złotych. Zarzuty dotyczą też podżegania do wręczenia korzyści majątkowej w wysokości co najmniej 200 tysięcy złotych, a także ujawnienia informacji niejawnej oraz plagiatu pracy doktorskiej.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl