SZOK! Tekst stalinisty napisany dla Wyborczej na próbnej maturze z j. polskiego

mariuszkubik.pl; wikipedia/commons; ipn.gov.pl

Trwa ohydny spektakl wybielania stalinowskich oprawców. Wśród zadań na próbnej maturze z języka polskiej pojawił się tekst pochodzący z "Gazety Wyborczej", autorstwa  funkcjonariusza KBW Zygmunta Baumana.

O rozpoczęciu egzaminów w szkołach na Pomorzu, mających być przygotowaniem do "prawdziwej" matury, informuje Głos Pomorza na swoim serwisie gp24.pl. Oprócz rozkładu zajęć, podano, że dzisiaj odbyła się próbna matura z języka polskiego. Podano również jakie zadania mieli do zrobienia uczniowie.

Dzisiejszy egzamin składał się z dwóch części. W drugiej mieli napisać wyprawowanie na jeden z dwóch tematów: różnych postaw bohaterów "Pana Tadeusza" w stosunku do przyrody lub rugi metody opisu zachowań studentów we fragmencie "Lalki". Wstrząsająca była jednak treść zadania z pierwszej części egzaminu.

"Uczniowie muszą odpowiedzieć na piętnaście pytań dotyczących tekstu publicystycznego Zygmunta Baumana, który pochodzi z "Gazety Wyborczej" - napisał "Głos Pomorza".

Dziennikarze lokalnej gazety poprzestali na podaniu tej informacji, nie zwracając uwagi kim jest Bauman, a uczniowie powinni wiedzieć o kim ich się uczy.

O tym funkcjonariuszu Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, który w okresie stalinowskiego terroru, osobiście brał udział w akcjach przeciwko Żołnierzom Wyklęty pisaliśmy wielokrotnie. Choćby w tekście „Autorytet” w archiwach IPN. Jak waleczny major Bauman bandytów tropił. Major Zygmunt Bauman nie tylko szkolił żołnierzy KBW, ale i osobiście dowodził oddziałem, który wyłapywał Żołnierzy Wyklętych – wynika z dokumentów IPN. Było to za rządów Bolesława Bieruta, z którego córką – swoją partnerką – mieszka dziś w angielskim Leeds.

Treść zadań tegorocznej próbnej matury na Pomorzu przygotowało wydawnictwo Operon.
Źródło: gp.24.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Nauczycielka historii chwaliła Hitlera. Już nie pracuje

/ stevepb

Deputowana Rady Miejskiej Lwowa straciła pracę nauczycielki historii w jednej z miejscowych szkół za umieszczenie na Facebooku wpisu, w którym gloryfikowała Adolfa Hitlera. „Wielki człowiek, co by tu nie mówić” – napisała, dodając zdjęcie przywódcy III Rzeszy.

"Nie dopuścimy, by w lwowskich szkołach pracowali ludzie gloryfikujący tych, którzy zabijali miliony Ukraińców” – oświadczył mer Lwowa Andrij Sadowy.

Zwolniona była wicedyrektorką szkoły nr 100, gdzie uczyła historii. W radzie Lwowa zasiadała z ramienia nacjonalistycznej partii Swoboda. 20 kwietnia umieściła na Facebooku wpis z okazji urodzin Hitlera. „Wielki człowiek, co by tu nie mówić” – napisała, dodając zdjęcie przywódcy III Rzeszy i cytaty z jego wypowiedziami z książki „Mein Kampf”.

Wpis szybko został usunięty, jednak wcześniej zauważyli go dziennikarze, po czym sprawą zajęły się władze oświatowe. Nauczycielka tłumaczyła portalowi Zaxid.net, że wpis o Hitlerze umieścili na jej profilu na Facebooku hakerzy. Okazało się to jednak nieprawdą.

Mer Lwowa powiedział, że w szkołach jego miasta nie ma miejsca dla nauczycieli, którzy pozwalają sobie na takie zachowania.

Hitler i Stalin to zbrodniarze, którzy mają na rękach krew naszych przodków i krew innych narodów. Jeśli nauczycielka historii tego nie wie, to nie ma dla niej miejsca wśród dzieci

– oświadczył Sadowy.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl