Jak wynika z informacji „Dziennika Polskiego” Narodowy Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie postanowił wystawić skandaliczną wersję „Nie-Boskiej Komedii” Krasińskiego. Sztuka okazała się jednak tak kontrowersyjna, że udziału w niej odmówiła nawet spora część występujących na co dzień w teatrze aktorów.
Przypomnijmy, że Narodowy Stary Teatr w Krakowie to narodowa instytucja kultury, drugi najstarszy teatr w Polsce. Obok Teatru Narodowego w Warszawie i Teatru Wybrzeże w Gdańsku jest jedną z trzech narodowych scen dramatycznych, podlegających bezpośrednio Ministrowi Kultury.
- Jeszcze we wtorek o godz. 13.30 na stronie internetowej teatru można było znaleźć w obsadzie "Nie-Boskiej komedii" nazwiska Bolesława Brzozowskiego, Anny Dymnej, Mieczysława Grąbki, Tadeusza Huka, Ryszarda Łukowskiego, Jacka Romanowskiego i Krzysztofa Zawadzkiego. Dwie godziny później zniknęły i obsada zmalała z 18 do 11 osób – czytamy na łamach „Dziennika Polskiego.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że aktorzy po prostu nie chcieli brać udziału w spektaklu, który więcej wspólnego ma z prowokacją niż z tekstem Krasińskiego. Okazuje się na przykłąd, że w jednej ze scen miał wybrzmieć hymn Polski... śpiewany po rosyjsku, a później śpiewany po polsku, ale na melodię „Deutschland, Deutschland über alles”. W sztuce miały się także pojawić aluzje do religii katolickiej. Jedna z głwnych bohaterek po drastycznej scenie gwałtu bierze ślub i jest ucharakteryzowana na wzór Maryi Niepokalanej.
Oburzenia z powodu pomysłu wystawienia tego typu „sztuki” na deskach Narodowego Starego Teatru w Krakowie nie kryje poseł PiS Stanisław Pięta.
- W szkołach przeszkadza już Sienkiewicz i Mickiewicz, a w Teatrze Starym postanowili opluć Krasińskiego. Aktorzy podnieśli bunt przeciwko kretyńskim wybrykom reżysera, czas przyłączyć się do ich walki, czas ratować polską kulturę – napisał na Facebooku poseł Stanisław Pięta.