Nowe fakty ws. pożaru w metrze. Lekceważąc procedury dopuścili pociągi przed referendum

Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

  

Okazuje się, że presja w związku z dopuszczeniem do użytku pociągu Siemens Inspiro jeszcze przed warszawskim referendum ws. odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz była tak duża, że zrezygnowano ze stosowanej dotychczas pełnej procedury badań, pomimo wielu zastrzeżeń specjalistów.

Jak wynika z ustaleń serwisu Forsal.pl dokumentu dopuszczającego pociąg Siemens Inspiro do użytku w warszawskim metrze nie chciał podpisać nawet prezes Urzędu Transportu Kolejowego Krzysztof Dyl. Pod dokumentem znajduje się jedynie podpis dyrektor biura prezesa Małgorzaty Michalskiej.

Choć w oficjalnej wersji Urząd Transportu Kolejowego zapewnia, że dyrektor Michalska tego dnia pełnomocnictwo prezesa UTK, nieoficjalnie mówi się, że prezes „nie chciał brać odpowiedzialności za decyzję podejmowaną w trybie wyborczym”.

- Pierwsze z nowych pociągów metra wyjechały na trasę z pasażerami tydzień przed referendum w sprawie odwołania prezydent miasta, które miało miejsce 13 października. Dzięki czemu odegrały rolę w kampanii wyborczej – czytamy na łamach Forsal.pl

Wiele wskazuje na to, że w Urzędzie Transportu Kolejowego doszło do poważnego konfliktu w związku z presją na wydanie dokumentów dopuszczających pociąg Inspiro do użytku jeszcze przed referendum. Od sprawy mieli nawet zostać odsunięci specjaliści, którzy nie godzili się na skrócenie całej procedury badań.

Teraz śledztwo w sprawie awarii pociągu i pożaru w warszawskim metrze wszczęła prokuratura. Biegły zbada przyczyny zdarzenia i sprawdzi ewentualne nieprawidłowości z dopuszczeniem pociągu do użytku.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,forsal.pl


Wczytuję komentarze...

Ujęto sprawcę z dworca w Kolonii

dworzec kolejowy w Kolonii / Didgeman CC0

  

Mężczyzna, który wziął zakładniczkę w aptece na Dworcu Głównym w Kolonii, jest już „pod kontrolą” - poinformowała policja.

Wcześniej rzeczniczka policji powiedziała, że z Dworca Głównego zabrano do szpitala ranną dziewczynkę, ale że nie wiadomo, czy jej obrażenia mają związek z wzięciem zakładniczki.

Telewizja n-tv informowała, że mężczyzna, który wziął zakładniczkę, przetrzymywał też 14-letnią dziewczynkę, oblał ją łatwopalną cieczą i podpalił, ale potem wypuścił.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl