Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Krwawe starcia w Egipcie

Co najmniej 70 osób zginęło dzisiaj rano w Kairze podczas ataku sił bezpieczeństwa na zwolenników obalonego prezydenta Egiptu Mohammeda Mursiego - poinformował rzecznik Bractwa Muzułmańskiego, z którego wywodzi się Mursi. Zajść długi czas nie komento

Autor:

Co najmniej 70 osób zginęło dzisiaj rano w Kairze podczas ataku sił bezpieczeństwa na zwolenników obalonego prezydenta Egiptu Mohammeda Mursiego - poinformował rzecznik Bractwa Muzułmańskiego, z którego wywodzi się Mursi. Zajść długi czas nie komentowały egipskie władze.

Dopiero późnym popołudniem pojawiła się informacja, że w starciach w Kairze pomiędzy zwolennikami obalonego przez armię prezydenta Egiptu Mohammeda Mursiego a policją zginęło 65 osób, a prawie 270 zostało rannych. Taką wiadomość podało Ministerstwo Zdrowia.

Poprzedni bilans mówił o 23 ofiarach śmiertelnych i 175 rannych. Do tej pory doniesień Bractwa nie potwierdziły niezależne źródła.

Z kolei według telewizji Al-Dżazira, na którą powołuje się agencja Reutera, w porannych zajściach zginęło 120 osób, a 4 500 zostało rannych.

Rzecznik Bractwa Muzułmańskiego Gehad el-Haddad poinformował, że siły bezpieczeństwa dokonały ataku o świcie, jeszcze przed porannymi modlitwami zwolenników Mursiego, którzy czuwali przez całą noc w pobliżu meczetu Rabaa al-Adawija w Kairze. Przed świątynią organizowany jest największy siedzący protest islamistów; w niektóre wieczory gromadził on nawet 10 tys. ludzi.

Według Haddada ok. 3 nad ranem policja zaczęła rozpędzać tłum gazem łzawiącym, a później przy pomocy sił specjalnych - strzelała do ludzi z ostrej amunicji. Snajperzy strzelali z dachów budynków.

"Nie strzelają, żeby zranić, strzelają, żeby zabić" - podkreślił rzecznik Bractwa, zastrzegając że liczba ofiar może okazać się wyższa.

Do zajść nie odniosły się na razie egipskie władze. Jedynie oficjalna agencja informacyjna MENA podała, powołując się na anonimowe źródło w siłach bezpieczeństwa, że do rozpędzenia zgromadzenia zastosowano gaz łzawiący. Według tego źródła siły bezpieczeństwa nie użyły ostrej broni.

Autor:

Źródło: PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane