Wiemy, ile dostali urzędnicy Sikorskiego nagrodzeni za pakiet klimatyczny

Małgorzata Armo/Gazeta Polska

pk

Kontakt z autorem

Kontakt z autorem

Jak ustalił portal niezalezna.pl, szef Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej Mikołaj Dowgielewicz oraz podsekretarze stanu Marcin Korolec (Ministerstwo Gospodarki) i Piotr Serafin (UKIE) otrzymali po 10 tys. zł nagród za... merytoryczne przygotowanie stanowiska polskiej delegacji ws. pakietu klimatycznego.

Jeszcze w 2008 r. szef MSZ Radosław Sikorski zapewniał, że będzie wnioskował o przyznanie nagród dla Dowgielewicza, Serafina i Korolca za ich wkład w przygotowanie do negocjacji związanych z pakietem klimatycznym.

Portal niezalezna.pl ustalił, na jakie sumy opiewały przyznane urzędnikom nagrody.

- Informujemy, że Marcin Korolec, Mikołaj Dowgielewicz oraz Piotr Serafin w 2008 r. otrzymali nagrody w wysokości 10 tys. zł za merytoryczne przygotowanie stanowiska polskiej delegacji podczas szczytu UE w dniach 11-12 grudnia 2008 r. w Brukseli – czytamy w odpowiedzi na nasze pytania komunikacie Centrum Informacyjnego Rządu.

Przypomnijmy, że w ostatnim czasie kontrowersje wokół pakietu klimatycznego znów się nasiliły, gdy premier Donald Tusk publicznie powtarzał oskarżenia, jakoby w okresie rządów Prawa i Sprawiedliwości i z udziałem śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego doszło do niekorzystnych rozstrzygnięć w zakresie pakietu klimatycznego i to rzekomo w wyniku celowej polityki ówczesnego rządu polegającej na wymianie: „pakiet za rozstrzygnięcia dotyczące sposobu podejmowania decyzji w Unii”.

O kulisach całej sprawy pisał na łamach portalu niezalezna.pl poseł Krzysztof Szczerski, który stwierdził, że rzucając takie oskarżenia, Tusk jest „w bezczelnym błędzie”:

„Po pierwsze: rozstrzygnięcia, które zapadły w roku 2007, za które w pełni odpowiada obóz polityczny PiS były dla Polski korzystne, to Tusk je całkowicie zaprzepaścił biednymi negocjacjami w roku 2008. Na czym polegała różnica? W 2007 roku zapisy o charakterze ogólnym i politycznym, a nie technicznym, zawierały z naszego punktu widzenia dwa kluczowe elementy. Za rok bazowy, od którego miano liczyć redukcję emisji CO2 przyjmowały, jak w porozumieniu z Kioto, rok 1990. A to oznaczało, że Polska z naddatkiem wypełniałaby taki cel. Ponadto, zapisano wówczas, że wszystkie obciążenia wynikające z pakietu nakładanie na poszczególne kraje muszą uwzględniać jego potrzeby rozwojowe i specyfikę gospodarki. To z kolei oznaczało ochronę polskiego węgla, energetyki i przemysłu.
 
Po drugie: to Donald Tusk albo dał się wyprowadzić w pole, albo przegrał negocjacje, albo nie umiał ich prowadzić, albo celowo poświęcił polskie górnictwo i polski przemysł dla jakichś innych swoich celów i pieniędzy. Działo się to w 2008 roku. Tak, tak, mówimy  właśnie o tym posiedzeniu Rady Europejskiej, na które, przy rechocie usłużnych mediów, Tomasz Arabski blokował przybycie śp. Prezydenta odmawiając samolotu. Czy może dlatego Prezydent miał nie przylecieć, aby Tusk mógł dobić targu i dobić tym samym polskie górnictwo i energetykę?”
- wyjaśniał poseł Krzysztof Szczerski.
 
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Niezapowiedziana wizyta papieża

Niezapowiedziana wizyta papieża

Prezydent Duda weźmie udział w ćwiczeniach…

Prezydent Duda weźmie udział w ćwiczeniach…

"Misie" z ekstazy rozprowadzane…

"Misie" z ekstazy rozprowadzane…

Większe kary za używanie komórki podczas…

Większe kary za używanie komórki podczas…

May: To przełomowy moment w historii…

May: To przełomowy moment w historii…

Niezapowiedziana wizyta papieża

Papież Franciszek / ACKI/pixabay.com

Franciszek złożył niezapowiedzianą wizytę w klinice rehabilitacyjnej Santa Lucia w Rzymie. Odwiedziny te to kontynuacja tzw. piątków miłosierdzia z Roku Świętego, gdy Ojciec Święty udawał się do miejsc naznaczonych cierpieniem.

Placówka przy rzymskiej ulicy Ardeatina, do której po południu przyjechał papież, to znane centrum, w którym rehabilitację przechodzą pacjenci po ciężkich wypadkach, wylewach, chorujący na stwardnienie rozsiane i Parkinsona.

W trakcie wizyty w klinice Franciszek był na oddziale rehabilitacji, gdzie przebywają dzieci dotknięte chorobami neurologicznymi. Papież rozmawiał z małymi pacjentami i ich rodzicami. Przyglądał się też ich ćwiczeniom rehabilitacyjnym.

Następnie Ojciec Święty poszedł na oddział, gdzie leżą osoby całkowicie sparaliżowane w wyniku wypadków samochodowych. Był też w sali gimnastycznej, w której ćwiczą osoby starsze.

To kolejna papieska wizyta, której wcześniej nie zapowiadano. W marcu tego roku Franciszek udał się, także w piątek, do ośrodka i kliniki dla niewidomych w Wiecznym Mieście.

W maju kontynuując piątki miłosierdzia Franciszek pojechał do nadmorskiej dzielnicy stolicy Włoch, Ostii, by tak, jak to czynią proboszczowie, pobłogosławić mieszkania wiernych.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Prezydencki minister zabrał głos ws. Królikowskiego: To nie jest doradca Andrzeja Dudy

Michał Królikowski / Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

– Profesor (Michał Królikowski – przyp. red.) nie jest doradcą prezydenta i nie jest instytucjonalnie związany z kancelarią prezydenta – podkreślił Paweł Mucha, wiceszef KPRP, pytany przez dziennikarzy o byłego ministra sprawiedliwości w rządzie PO-PSL.

Białostocka prokuratura bada powiązania finansowe Michała Królikowskiego ze spółką paliwową, która pojawiła się w śledztwie dotyczącym wyłudzeń VAT

Na antenie RMF FM Królikowski, który bierze udział w pracach nad prezydenckimi projektami ustaw o SN i KRS,  stwierdził, że to nie on jest „celem tej całej sprawy”. – Myślę, że jestem pionkiem, to że pionka można przewrócić, to jest jasne. Natomiast celem tego całego zabiegu jest – według mojej oceny – pan prezydent – mówił prof. Królikowski. – Cały ten zabieg służy temu, żeby zdyskredytować autorytet pana prezydenta i jakość przygotowywanych przez niego ustaw – dodawał. 

Paweł Mucha, wiceszef kancelarii prezydenta, był dziś pytany przez dziennikarzy o sprawę Królikowskiego.

Prezydent ze spokojem podchodzi do tych informacji, które pojawiły się w opinii publicznej. Niewątpliwie te sprawy wymagają wyjaśnienia. Wyjaśnienia wymagają także informacje, które były podawane przez profesora Królikowskiego 
– odpowiedział Mucha. Dodał, że prezydent „skupia się przede wszystkim na tym, aby dokonać reformy naprawy wymiaru sprawiedliwości zgodnie z interesem publicznym”.

Prezydencki minister podkreślił jednocześnie, że wypowiedzi prof. Królikowskiego „nie są wypowiedziami w imieniu kancelarii prezydenta, bo profesor nie jest doradcą prezydenta i nie jest instytucjonalnie związany z kancelarią prezydenta”.

Źródło: PAP, niezalezna.pl, RMF FM

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl