Zmanipulowane taśmy Wilka. Wiemy, kim jest człowiek, który opublikował nagranie

youtube.com

Samuel Pereira

Kontakt z autorem

Marcin Pszczółkowski, redaktor naczelny portalu elbląg.net, który jako pierwszy opublikował zmontowane nagranie z wypowiedziami kandydata PiS na prezydenta miasta, pracował w sztabie obecnej kandydatki PO w 2011 r. - ustaliła niezalezna.pl. 

O zaangażowaniu szefa portalu elblag.net jako pierwszy w marcu 2012 r. pisał nowaczykwatch.pl, który zajmował się ujawnianiem przekrętów Platformy Obywatelskiej i prezydenta Elbląga z ramienia tej partii - Grzegorza Nowaczyka. W rozmowie z nami, redaktor naczelny Marcin Pszczółkowski przyznaje, że w 2011 r. pracował w sztabie Elżbiety Gelert, która obecnie jest kandydatką PO na prezydenta miasta. - Przyznaję się bez bicia, że w momencie gdy byłem bezrobotny, nie byłem dziennikarzem, otrzymałem propozycję współpracy w trakcie kampanii parlamentarnej pani Gelert. Zajmowałem się przygotowaniem informacji prasowych - tłumaczy w rozmowie z portalem niezalezna.pl redaktor Pszczółkowski. To jego portal wczoraj opublikował taśmę z nagraniem Jerzego Wilka, który jest kandydatem PiS na prezydenta Elbląga. W rozmowie z nami potwierdza również, że jego żona pracowała w Urzędzie Miasta odwołanego prezydenta Grzegorza Nowaczyka, ale "nie chce o tym mówić" i "oddziela te dwie sprawy".

Wybory w Elblągu już w niedzielę, a temperatura polityczna coraz wyższa. Platforma nie wydaje się zaskoczona ujawnionym nagraniem. Już dzień po publikacji elblag.net PO zareagowała nowym spotem wyborczym. Co zaskakujące, w filmie Elżbieta Gelert nie tylko odcina się od ekipy PO, która przed referendum rządziła miastem, ale dodatkowo zamiast zdjęć z premierem Donaldem Tuskiem (z którym wspólnie występowała na konferencjach prasowych w Elblągu) pojawia się z jego partyjnym konkurentem Grzegorzem Schetyną.

Wiele wskazuje na to, że również wbrew intencjom twórców taśma z wypowiedziami Jerzego Wilka ,zamiast mu przeszkodzić, pomoże w wyborach. Kandydat PiS prywatnie powtarza to, co mówi publicznie: wybór Elżbiety Gelert to utrzymanie tej samej "kliki" Grzegorza Nowaczyka.

"Jeżeli wejdzie zamiast Nowaczyka Gelertowa, to w piździet możemy tylko plunąć sobie, że to robiliśmy" - mówi w ujawnionej taśmie Jerzy Wilk o referendum, w którym elblążanie odwołali poprzedniego prezydenta miasta z Platformy Obywatelskiej, Grzegorza Nowaczyka. Jak wynika z rozmowy - Wilk nie ma złudzeń, że Elżbieta Gelert współpracowała ze skompromitowanym byłym prezydentem i "rozdawała lody".

"Ktoś wyleci ze stanowiska? Wyjdzie ktoś ze stanowiska? Nikt! (...) Nic się nie odbywało, tam nie wierzcie, że był jakiś konflikt między Gelertową a Nowaczykiem. (...) Ela Gelert była przez rok wiceprzewodniczącą tej (odwołanej) rady. Te machery z tymi szpitalami, przecież tam są jej podpisy. (...) Ona była wiceprzewodniczącą rady i ona była zaufanym, największym doradcą Nowaczyka (...) Przez rok była wiceprzewodniczącą rady i ona te lody rozdawała" - słyszymy w nagraniu.




Co w odpowiedzi mówi Elżbieta Gelert w wyemitowanym spocie PO? Wybierz prezydenta, który jest sprawdzonym menadżerem. Prezydenta, który przeprasza za poprzednie władze miasta i stanowczo odcina się od nich" - słyszymy w spocie kandydatki PO, a gdy padają słowa "przeprasza" i "odcina się", na ekranie widzimy Grzegorza Schetynę.
 
Spot kończy hasło, zainspirowane przekazem wyborczym z 2011 roku... Prawa i Sprawiedliwości. "Elbląg zasługuje na więcej" - mówi narrator spotu Elżbiety Gelert. Dwa lata temu w kampanii parlamentarnej to PiS szedł do wyborów z hasłem "Polacy zasługują na więcej".
Źródło: niezalezna.pl,nowaczykwatch.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Będą szukać szczątków ofiar NKWD. Prace…

Będą szukać szczątków ofiar NKWD. Prace…

Śmiertelne zatrucie tlenkiem węgla.…

Śmiertelne zatrucie tlenkiem węgla.…

Komunistyczny pomnik usunięty z centrum…

Komunistyczny pomnik usunięty z centrum…

"Zrobimy wszystko aby nigdy nie…

"Zrobimy wszystko aby nigdy nie…

Prymas Polski odebrał Betlejemskie Światło…

Prymas Polski odebrał Betlejemskie Światło…

Wałęsa zamieścił stare zdjęcia, by skompromitować prezydenta. Gdy wyszło to na jaw, wymyślił „hakera”

/ Fotomag/Gazeta Polska

Lech Wałęsa nie miał dziś zbyt dobrego dnia. Zaczął od wstawiania na swój profil w serwisie społecznościowym starych zdjęć z lotniska w Gdańsku twierdząc, że specjalnie na przyjazd prezydenta Andrzeja Dudy zasłaniano jego nazwisko na ścianie aeroportu. Gdy z manipulacji ciężko było się wytłumaczyć, były prezydent wymyślił atak hakerski.

Zobaczcie jak przygotowywano lotnisko w Gdańsku na przyjazd prezydenta Andrzeja Dudy. Mogli jeszcze trawę na zielono pomalować

- napisał Wałęsa na Twitterze i wrzucił kilka zdjęć rzekomo z dzisiejszego dnia. Były prezydent zapomniał, że już kilka miesięcy wcześniej te same zdjęcia znalazły się na jego profilu.

Gdy internauci wytknęli mu kłamstwo, zaczął się pokrętnie tłumaczyć. Ostatecznie Wałęsa wymyślił, że jego komputer został zhakowany, a na Twitterze ktoś się pod niego podszywał.

Były prezydent wysnuł nawet wniosek, że to obecnej władzy nie podoba się jego aktywność na portalach społecznościowych, a atak hakerski na jego komputer był próbą ograniczenia wolności słowa.

Także niektórzy politycy opozycji nakręcili się tymi doniesieniami. Okazało się, że to tylko fake news w wykonaniu Wałęsy.

 A oto idealny komentarz, którym można podsumować zaistniałą sytuację.

 

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl