niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
30/10/2014
Grzegorz Broński

Niemcy zabierają polskie dzieci

Dodano: 23.06.2013 [09:23]
Niemcy zabierają polskie dzieci - niezalezna.pl
foto: arch.
Przyjechali do Berlina za pracą i chlebem. Nieuczciwy pracodawca wyrzucił ich na bruk, a pracownicy Jugendamtu w asyście 15 policjantów odebrali sześciotygodniowego synka. Od trzech tygodni polscy rodzice koczują w samochodzie w oczekiwaniu na wynik rozprawy w sądzie opiekuńczym. - Nie wrócimy do kraju bez naszego dziecka - mówią zrozpaczeni w rozmowie z portalem wp.pl

Wojciech Pomorski, prezes Polskiego Stowarzyszenia Rodzice Przeciw Dyskryminacji Dzieci w Niemczech nie ma wątpliwości, że na ulicach Berlina rozgrywa się nowy dramat pod starym tytułem: nadgorliwy Jugendamt kontra polscy emigranci, nie znający niemieckiego i przysługujących im praw.

- Chodzi o zwykłą rodzinę ze Śląska, żadną patologię - zastrzega Wojciech Pomorski w rozmowie z portalem wp.pl. - To co ich spotkało jest ewidentnym przykładem dyskryminacji Polaków. Wyrządzono im niewyobrażalną krzywdę. Proszę sobie wyobrazić, jak czuje się matka karmiąca piersią, której odebrano sześciotygodniowe niemowlę? To barbarzyńskie postępowanie w majestacie prawa. Nikt mi nie powie, że służy dobru dziecka. 

Po sześciu latach emigracji zarobkowej w Wielkiej Brytanii operator koparek Leszek C. razem ze swoją partnerką Danielą M. postanowili poszukać pracy w Berlinie. W połowie kwietnia urodził mu się syn, Wiktor. Pana Leszka zatrudnił Polak z niemieckim obywatelstwem, właściciel firmy budowlanej. Niestety pracodawca okazał się oszustem. 

Polacy zostali bez dachu nad głową i środków do życia - informuje Wirtualna Polska. Pani Daniela zamieszkała w domu samotnej matki z dzieckiem. Pan Leszek bezskutecznie szukał nowej pracy. W końcu postanowili, że na początku czerwca wrócą do Polski. Nie zdążyli. O ich planach dowiedział się Jugendamt. W dniu 31 maja urzędnicy w asyście 15 policjantów odebrali Polakom sześciotygodniowego Wiktora i oddali do niemieckiej rodziny zastępczej. 

Niemieckie sądy opiekuńcze prowadzą na zlecenie Jugendamtówco co roku 80 tys. postępowań w sprawie regulowania kontaktów rodziców z dzieckiem. Urzędy ds. dzieci i młodzieży odbierają rodzicom 40 tys dzieci rocznie. To ewenement na skalę europejską. 

W grudniu 2009 roku Jugendamty znalazly się pod ostrzalem Parlamentu Europejskiego. Komisja Petycji PE stwierdziła, że niemieckie urzędy ds. dzieci i młodzieży dopuszczają się licznych naruszeń zasady niedyskryminowania ze względu na narodowość i powinny być poddane demokratycznej kontroli. 

Do stowarzyszenia zgłasza się coraz więcej polskich rodziców, szykanowanych przez Jugendamty. W tym tygodniu wpłynęła kolejna sprawa: matka magister ekonomii, ojciec muzyk w Operze Bydgoskiej. Jugendamt stwierdził, że "nie sprawują właściwej opieki zdrowotnej nad 2-letnią córką". W ciągu dziesięciu minut sąd rodzinny w Cottbus odebrał rodzicom prawa rodzicielskie. Rodzice nagrali na komórki przebieg rozprawy. - Przesłuchałem nagranie i jestem zaszokowany - opowiada Wojciech Pomorski. 

Wojciech Pomorski ostrzega polskie matki i ojców o konsekwencjach przyjazdu do Niemiec. - Pamiętajcie, że w przypadku rozwodu, utraty pracy, konfliktu z prawem Jugendamt w majestacie niemieckiego prawa może wam odebrać dzieci i oddać do pogotowia rodzinnego albo niemieckiej rodziny zastępczej - stwierdza na zakończenie. - Pocztą otrzymacie rachunki za pobyt dziecka w rodzinie zastępczej. Mogą wynieść nawet kilka tysięcy euro. 

- Sposób odebrania dziecka woła o pomstę do nieba. Policjanci obezwładnili matkę, powalili na ziemię i wykręcili jej ręce, jakby była groźnym przestępcą. Pan Leszek nie ułomek, musiało go przytrzymywać czterech funkcjonariuszy - opowiada oburzony Wojciech Pomorski. - Nie ulega wątpliwości, że Polacy potrzebowali pomocy, ale Jugendamt jak zwykle wybrał sposób najgorszy z możliwych. Powołując się na „dobro dziecka” siłą rozłączył je od rodziców zamiast zrobić wszystko, aby zostali razem. 

Mecenas Markus Matuschczyk przyjechał do Niemiec w wieku sześciu lat. Mieszka w Hanowerze od wielu lat, ale nie zapomniał o polskich korzeniach. Od trzech lat współpracuje z Polskim Stowarzyszeniem Rodzice Przeciw Dyskryminacji Dzieci w Niemczech. - Z mojej praktyki zawodowej wynika, że większość interwencji urzędów ds. dzieci i młodzieży wobec Polaków nie dotyczy rodzin z marginesu społecznego, lecz osób, które znalazły się w tarapatach życiowych, często nie z własnej winy - stwierdza prawnik. 

Jak informuje wp.pl Jugendamt żąda „twardych” dowodów, że rodzice po powrocie do Polski będą mieli środki do życia i dach nad głową. Tymczasem Pan Leszek i pani Daniela nie mają w Polsce własnego mieszkania. Babcia, mieszkająca w Ustroniu obiecała, że przyjmie ich pod swój dach. Pomoc zaofiarowało również Górnośląskie Towarzystwo Charytatywne, aby polska rodzina spełniła warunki formalne, stawiane przez Jugendamt. - Nie wiemy tylko, jakie dokumenty zadowolą niemieckich urzędników i rozwieją ich podejrzenia - mówi Markus Matuschczyk. 

- Zdajemy sobie sprawę, że na rynku pracy panuje trudna sytuacja, ale bez stałego zajęcia rodzina nie będzie w stanie podołać obowiązkom wychowawczym - stwierdza urzędniczka Jugendamtu w berlińskiej dzielnicy Tempelhof-Schöneberg.

 
Opinie użytkowników
Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Uwagi i reklamacje kierowane do nas należy kierować na adres: straznik(at)niezalezna.pl Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych. Komunikaty ukazujące się na blogu Morusa są rozwinięciem niniejszego regulaminu.

ten proceder z roku na rok tu w 3ej rzeszy coraz bardziej się nasila,dotyczy to w szczególności polskich rodzin i ich dzieci.Z opowieści innych rodaków tu mieszkających w tej germańskiej chujni to można wywnioskować że to jest opłacalny proceder i zamierzony na większą skalę przez te faszystowskie państwo ...http://www.mypolacy.de/aktualnosci/niemcy/wiecej-dzieci-pod-opieka-jugendamtu.html ....... sprawa jest aktualna i poruszająca sumienia osób tu żyjących w tym faszystowskim syfie ......

jak tak może nasze państwo postępować gdyby to niemcom odbierano dzieci w polsce wywołała by się 3 wojna światowa zjedli by nas!!!
a tu dość że wyjadą z niemieckie to jeszcze do naszych polskich garków zaglądają
hitlerzy od 2 wojny polaków małych kradli pewnie co 2 to z każeniami polskimi tam jest
ten J. jest nawet po za prawem niemiecki rozpier..... a nasz karj chołota głowy w piasek jak strusie co za rząd nawet prezydent sprawe olewa ino płakać umieją że uciekamy, kto będzie pracował na nich bo co tam pensja 35 tys.m

Matko Boska gdzie jesteś!!!! demony tan siedzą - pieniądze pizeniądze

Cześć bardzo chce powiedzieć ze jugendamt wsadzil mnie do mutter kind zentrum to nie jest tak jak sie slyszy za zamknietymi drzwiami musze im sprzatac na kolację obowiązek na obiad tez śniadanie do 9 musze na singkreis chodzic spiewamy jedne a te same piosenki nawet tam jak nie umiem po niemiecku dobrze to sie wysmiewaja opiekunki sa okrotne mala moge tylko w jednym pokoju karmic jak pojde do kuchni to kapuja lub opieprz od opiekunek ty masz im dupe lizac nie one tobie jest strasznie
Oni z jugendamt nie pytaja jak się czujesz czy jeszcze nie zwariowalas na dwor mozwsz isc na 4godziny tylko

to powtórka Dzieci Zamojszczyzny kradną dzieci celem zniemczenia.

.....Niemiec nigdy nie wyparł się prawa okupacyjnego. Polskie Dzieci nie mogą być germanizowane i odbierane RODZICOM POLSKIM czy też innym Matkom.Niemki niech rodzą same niemieckie hi....ki,gdyż do tej POry to dorabiali się cudzym kosztem - pracą niewolników różnego POchodzenia. Niech "czyścioszki" sami sortują własne śmieci,w których można znaleźć nawet ludzkie zwłoki POszatkowane (sprawa z dawnych lat,a teraz nie wiem).Pytanie:ile niemka urodziła w ostatniej dekadzie niemców/ek???

Szkopki oszczędzają macice. Ale nie oszczędzają wagin. Wolą gdy jugendampt odda im do adopcji dzieci Polaków i nie tylko.

Szkopy! W A R A wam od Polskich dzieci! I WARA od AK-owców!

To barbarzyńskie postępowanie w majestacie prawa.
-------------------------------------------
Jak widac II wojna sie nie skonczyla dla Polakow. Nie ma dzialan wojennych ale male dzieci sa im odbierne w dalszym ciagu na mocy podobnego faszystowskiego prawa.

Czy rożnią się Niemcy z 1940 roku od tych z 2013 r ????

Nie różnią się...!

Będzie mógł żyć w ojczyźnie BMW, mercedesa a nie Sawickiej, FOZZu i Amber Golda

Najpierw te male dziecko urodzone w gumowym czepku musi sie szybko nauczyc plywac w rekach obcych ludzi (policjantow i urzednikow niemieckich) by nie utonac.

Porywali i germanizowali polskie dzieci za Hitlera, porywają i germanizują za Merkel. Szwaby dzieci robić nie umieją? Może wobec tego wystarczy wysyłać mężczyzn w sile wieku na lekką, łatwą i przyjemną robotę do Niemiec?

Rządy Donka doprowadziły do tego że dzisiaj termin,,roboty przymusowe''kojarzą się z dobrze płatną pracą w Niemczech
Jestem też ciekawy co dalej ze skargą Polski na niemiecki Jugendamt
Ustawy o Jugendamt są sprzeczne z dyrektywami komisji europejskich oraz unijną konstytucją

A gdzie jest polski MSZ ?

których ma obok siebie sprawdzić prawną stronę tego procederu ,a nie tylko być oburzonym?są paragrafy ,Konwencja Wiedeńska itp.przepisy prawa międzynarodowego ,poradźcie konstruktywnie obywatelom jak się bronić prawnie !

żadne prawo teraz nie obowiązuje, chyba, że cmentarne. Jest dziki zachód, róbta co chceta. Gdzie ty sprawiedliwości szukasz? Muszą czerwone kanalie okupujące sejm się zmienić, wtedy może będzie jakieś prawo obowiązywało. Tzw. Wymiar Sprawiedliwości cały do lustracji i wymiany.

że tak wspaniale pracują jego HITLERJUGENDAMTY !!! Nie potrzeba nawet Wehrmachtu i SS ,tylko głupi wasal rządzący Polską i posłuszne kundle,które nic nie powiedzą.

przecwiczyli to juz na Zamojszczyznie PAMIETAMY

teraz juz nie potrzebuja robic lapanek do wywozki na roboty przymusowe,wystarczy,ze zrujnowali Polske gospodarczo I wtedy I teraz Polakami pomiataja
przeczytajcie

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/36430,do-niemiec-na-roboty.html

jugendamty to pomysl HITLERA,wiec merkelowa niczym sie od niego nie rozni

Co ma niemiecki Jugendamt do POLSKIEJ RODZINY ? - BARBARZYŃCY.
Co by to się działo gdyby polskie władze odebrały dziecko niemieckiej rodzinie ? Jak widać "na pochyłe drzewo to i koza skacze"
Co na to nasz MIŁOŚCIWIE PANUJĄCY PREMIER TUSK ?

Piszcie do jugendamtu, tracicie enrgie na forum,
powiedzcie Germanom co myslicie o ich faszystowskich metodach.

jugendamtsleitung@ba-ts.berlin.de

Oczywiscie ,w normalnym panstwie obowiazkiem ambasady jest obrona polskich obywateli za granica -za to ich sie utrzymuje z podatkow. Tylko oczywiscie przy tym rzadzie skorumpowanych sprzedawczykow nie mozna tego byc pewnym . Wniosek glosowac na partie ktora broni polakow i polskich interesow .

Bez stalego zajecia rodzina nie bedzie w stanie podolac obowiazkom wychowawczym, jak mowi urzedniczka jugendamtu, ale rachunki na kilka tysiecy euro za pobyt dziecka w rodzinie zastepczej, o ktorych mowi pan Pomorski najwyrazniej bedzie w stanie zaplacic. Coz za porazajaca niemiecka logika, Nobla im za to dac z ekonomii. Niestety jest to kolejna przestroga dla Polek i Polakow, ktorzy decyduja sie rodzic dzieci za granica, wyjezdzac z nimi za granice na pobyt staly, czy dla tych, ktorzy wybieraja dla swoich dzieci cudzoziemca na matke czy ojca. Te sytuacje zawsze powoduja problemy, predzej czy pozniej i nie tylko w Niemczech, bardzo duzo na ten temat zostalo juz powiedziane przy okazji poprzednich takich przypadkow. Wiekszosc zapewne pamieta slynna sprawe "porywania" malej Polki z Norwegii sprzed bodajze dwoch lat, a to tylko czubek gory lodowej. O notorycznym oddawaniu dzieci urodzonych za granica ojcom cudzoziemcom przed polskie sady na mocy konwencji haskiej (ze niby porwane przez polskie matki) nawet nie bede sie rozpisywac, bo o tym bez problemu mozna przeczytac nawet w mediach glownego rynsztoka. Takze takie przypadki jak ten sa ku przestrodze, uwazajcie ludzie na co sie decydujecie, bo dzieckiem bardzo latwo ludzi szantazowac w majestacie prawa- szczegolnie jesli sa imigrantami z krajow, ktorych wladze sie za nimi w zaden sposob nie wstawia.

obywatelom polecam film ,,Barnevernet polowanie na dzieci,, Izabeli Alfredson na youtube.Pisałam już kilka razy o tym procederze.Jakim prawem Norwegia ,Niemcy zabierają polskim obywatelom z polskim obywatelstwem dzieci i wynaradawiają je czy jest jakiś prawnik potrafiący to zbadać ???????.Zabiera się Polaka zmienia mu się tożsamość na niemiecką i norweską ???????!!!!!!! jakie prawo to reguluje ??????

niemra !!

W Niemczech odradza się faszyzm. Przełomowym momentem było zjednoczenie Niemiec. Wówczas czerwono-brunatna kloaka wylała się na Niemcy Zachodnie i dzisiaj mamy tego efekty.

Instytucje III Rzeszy, partie narodowo-socjalistyczne przetrwały i będą trwać!

Ten wpis można różnie interpretować.

gdy "polska rodzina spełnić musi warunki formalne, stawiane przez Jugendamt". Czyżby powrót Hakaty w nowym, europejskim wydaniu, pod kierownictwem Angeli i Donalda?

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl