Homolobby bierze się za dzieci

Patryk Luboń/Gazeta Polska

  

Robert Biedroń (Ruch Palikota) nauczał dzieci „tolerancji” na „Żywej bibliotece” w Lublinie. – Jak nie będziemy rozmawiali, to pojawi się przemoc – mówił „poseł gej”. Wydarzenie organizował „Tęczowy Lublin”. Z dziećmi spotkali się również m.in. transwestyta, lesbijka, ateistka i ekspedientka ze sklepu erotycznego.

Trwająca w całej Polsce akcja „Żywa biblioteka”, to – jak piszą organizatorzy – spotkania z „»Żywymi Księgami« z różnych grup i środowisk, obarczonych stereotypami i nierzadko spotykających się z dyskryminacją w życiu codziennym”. 6 czerwca, w ramach jednego z takich spotkań z dziećmi, spotkali się „poseł gej” Robert Biedroń oraz transwestyta Telimena Feniks.


(fot. Wojciech Pacewicz/PAP)

– Moja dusza jest często rozdwojona. Chciałabym nieraz poczuć się jak kobieta, być nią, doznawać tego, co mogą kobiety. Najczęściej jest to upodabnianie się do nich poprzez ten odmienny ubiór, wygląd zarezerwowany tylko dla kobiet, być jedną z nich w ich gronie, akceptowaną przez nie... zaglądam „za drugą stronę lustra” – cytuje Telimenę „Tęczowy Lublin”.

We wtorek Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy wystosowało do rzecznika praw dziecka Marka Michalaka list otwarty w sprawie obecności dzieci na tzw. Paradzie Równości. W swoim piśmie sygnatariusze apelują, by rzecznik stojący „na straży praw dzieci w Polsce” podjął działania chroniące najmłodszych przed udziałem w Paradzie Równości, tak aby wstęp na nią miały jedynie osoby pełnoletnie. Na pytanie „Codziennej”, czy rzecznik Michalak podejmie jakiekolwiek działania w ochronie dzieci, biuro prasowe RPD odmówiło komentarza.

Więcej na ten temat w dzisiejszym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie"

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Premier Morawiecki: U źródeł naszego państwa stały nie łupieżcze wyprawy, tylko ciężka praca

/ screen TVP Info

  

- Jestem pewien, że bez etosu pracy rolników, bez wiary rolników w Polskę, bez ciężkiej, żmudnej pracy i życzliwości Polska nie byłaby i nie będzie tak silna i potężna jak może być. (...) U źródeł państwa stała praca na roli, ciężka praca, nie wyprawy łupieżcze, tylko ciężka praca i wiarę w dbałość o ziemię i miłość do tej ziemi - powiedział podczas święta "Wdzięczni polskiej wsi" premier Mateusz Morawiecki.

- Szczęść Boże, dzień dobry, witaj, polska wsi

- rozpoczął swoje wystąpienie premier Mateusz Morawiecki.

- Chciałem wyrazić największe podziękowanie za to, co robicie dla naszej ojczyzny, dbając o jej zasoby, tradycję, kulturę, o nią całą. Dzisiaj spotykamy się nieprzypadkowo w 100-lecie odzyskania niepodległości. Nie byłoby jej bez trudu ludzi polskiej wsi, którzy przechowali największe wartości polskiej kultury, polski język, tradycje. To wasza wielka zasługa, wielka zasługa naszych przodków - ten cud niepodległości, który niesiemy jak żagiew w przyszłość

- przypomniał prezes Rady Ministrów. 

- Jestem pewien, że bez etosu pracy rolników, bez wiary rolników w Polskę, bez ciężkiej, żmudnej pracy i życzliwości Polska nie byłaby i nie będzie tak silna i potężna jak może być. Nawet nazwa naszego najpiękniejszego kraju pochodzi od plemenia Polan, a ta - od słowa pole. U źródeł państwa stała praca na roli, ciężka praca, nie wyprawy łupieżcze, tylko ciężka praca i wiarę w dbałość o ziemię i miłość do tej ziemi

- dodał premier.

Pierwsze święto „Wdzięczni polskiej wsi” w Wąwolnicy zainaugurowała msza święta celebrowana przez metropolitę lubelskiego, abpa Stanisława Budzika.

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl