O tym, że prace zostaną odłożone na kolejny termin, przekonali się senatorowie już na początku wczorajszych obrad. Marszałek Senatu otrzymał pismo ministra administracji i cyfryzacji informujące, że ze względu na wcześniejsze zobowiązania nie będzie możliwe zapewnienie obecności na tym posiedzeniu przedstawiciela ministerstwa – powiedział wicemarszałek Senatu Jan Wyrowiński (PO). – Z tego względu proponuję skreślenie tego punktu z porządku obrad i rozpatrzenie go na kolejnym posiedzeniu Senatu z udziałem przedstawicieli ministerstwa – dodał. Sprzeciwu nie było.
Z informacji, do których dotarła „Codzienna", wynika, że sprawa jest jednak przedmiotem głębokiego sporu pomiędzy politykami Platformy. Bogdan Klich, krakowski senator tej partii, jeszcze przed rozpoczęciem obrad przekonywał, że punkt pojawi się i będzie rozpatrzony pozytywnie. Stało się inaczej. – Poszukujemy kompromisu – mówi dyplomatycznie „Codziennej" Witold Gintowt-Dziewałtowski, sceptycznie nastawiony do dekomunizacji senator PO. Wszystko wskazuje na to, że sprawa jeszcze przez długie miesiące nie stanie na forum Senatu. Nieoficjalnie mówi się też, że projekt ustawy może wrócić do prac w komisjach.
– Jak widać, walka polityczna wewnątrz Platformy Obywatelskiej trwa, a z opinii publicznej nadal robi się bałwanów – powiedział „Codziennej" wyraźnie rozgoryczony dr Jerzy Bukowski z Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych, które od początku monitoruje sprawę. – W błędzie są jednak ci, którym wydaje się, że środowiska patriotyczne odpuszczą tę sprawę – zapowiada.
Sprawa rozpala również naszych czytelników. Zorganizowana przez „Codzienną" akcja „Likwidujemy zagłębia komunistycznych patronów" trwa. W dalszym ciągu do naszej redakcji przychodzą informacje na temat miejsc w całej Polsce, które do dziś noszą imiona komunistycznych działaczy, bohaterów i organizacji.
Cały tekst w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"