Komunistyczna Partia Polski działa legalnie za zgodą warszawskiego sądu

Eran Chesnutt/SXC

Jak ustalił portal niezalezna.pl pomimo art. 13 Konstytucji RP zakazującego istnienia partii politycznych odwołujących się do totalitarnych metod i praktyk komunizmu, w naszym kraju legalnie działa Komunistyczna Partia Polski, co potwierdza Sąd Okręgowy w Warszawie.  po wyborze nowego przewodniczącego partii wprowadził bez żadnych zastrzeżeń stosowne zmiany do rejestru sądowego partii politycznych. - Komunistyczna Partia Polski nie powinna istnieć i trzeba podjąć odpowiednie działania w tej sprawie – tłumaczy w rozmowie z portalem niezalezna.pl mecenas Bartosz Kownacki.

Komunistyczna Partia Polski została założona w lipcu 2002, a oficjalnie zarejestrowana bez żadnych zastrzeżeń 9 października 2002 roku. Partia uważa się za historyczną i ideową spadkobierczyni Komunistycznej Partii Polski, działającej w latach 1918–1938. „Odrodzoną” KPP założyli działacze wywodzący się głównie ze Związku Komunistów Polskich „Proletariat”, którzy po uprawomocnieniu się postanowienia sądu stawiającego tę partię w stan likwidacji postanowili powołać do życia nową formację komunistyczną. Aktualnym przewodniczącym wybranym na zjeździe w grudniu 2010 jest Krzysztof Szwej. Sąd Okręgowy w Warszawie po wyborze nowego przewodniczącego partii wprowadził bez żadnych zastrzeżeń stosowne zmiany do rejestru sądowego partii politycznych.

Komunistyczna Partia Polski w swoim programie głosi hasła antykapitalistyczne i antyimperialistyczne, dążąc do wprowadzenia socjalizmu i przejęcia władzy politycznej oraz ekonomicznej przez proletariat. Na oficjalnej stronie internetowej poza symbolem sierpa i młota znajduje się właśnie hasło „Proletariusze wszystkich krajów łączcie się!”. Partia postuluje także zniesienie własności kapitalistycznej na rzecz własności społecznej poprzez nacjonalizację przemysłu, handlu i zasobów naturalnych. W programie Komunistycznej Partii Polski znajdziemy też odwołania do praw socjalnych (m.in. bezpłatnej i powszechnej oświaty oraz służby zdrowia), równouprawnienia i niefinansowania przez państwo związków wyznaniowych oraz wycofania nauki religii ze szkół. Członkowie partii opowiadają się także za przeciwko uczestnictwu Polski w Unii Europejskiej i NATO, a przede wszystkim ostro krytykują obalenie PRL i transformację ustrojową.

- To jest oczywiste nadużycie i jestem zszokowany, że taka partia może w ogóle w naszym kraju funkcjonować.Po tym, gdy w Polsce zdelegalizowano partie komunistyczne i wpisano odpowiedni zapis na ten temat do Konstytucji RP szerzenie takich poglądów jest w Polsce zabronione. Jestem zdumiony, że sąd w ogóle na to nie reaguje. Niestety jest to kolejny przykład na to, jak funkcjonują obecnie sądy w Polsce. Biorąc pod uwagę już samą nazwę partii i nie zagłębiając się w jej statuty i niezależnie od programu, Komunistyczna Partia Polski po prostu nie ma prawa istnieć. Przyznam szczerze, że do tej pory byłem przekonany, że funkcjonuje ona nielegalnie. Sytuacja, w której komunistyczna partia działa w naszym kraju za przyzwoleniem państwa jest doprawdy szokująca. Mam wrażenie, że obecnie sądy często reagują w sytuacjach, kiedy nie powinny, natomiast wtedy, kiedy faktycznie powinny nie podejmują żadnych działań. Jeszcze raz podkreślam: Komunistyczna Partia Polski nie powinna istnieć i trzeba podjąć odpowiednie działania w tej sprawie – tłumaczy w rozmowie z portalem niezalezna.pl mec. Bartosz Kownacki.

Art. 13 Konstytucji RP stanowi:
Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa.

W ocenie mecenasa Kownackiego sąd powinien z urzędu zająć się zbadaniem legalności działania Komunistycznej Partii Polski, jednak w związku z tym, że tego nie robi, każdy obywatel ma prawo złożyć wniosek o wykreślenie KPP z rejestru partii lub o zbadanie legalności jej działania.
 
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Ministrowie komentują wizytę Wałęsy w Sejmie. "Obnażył intencje tych, którzy przychodzą do protestujących"

/ fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

- Lech Wałęsa wczoraj był u protestujących w Sejmie i to była naprawdę wyjątkowo groteskowa wizyta (...) Przede wszystkim obnażył prawdziwą intencję tych, którzy przychodzą do protestujących - takimi słowami Jacek Sasin, przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów, skomentował na antenie TVN 24 wczorajszą wizytę Lecha Wałęsy u protestujących w Sejmie niepełnosprawnych i ich opiekunów.

Wczoraj - zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami - do protestujących w Sejmie niepełnosprawnych i ich opiekunów przyjechał były prezydent Lech Wałęsa. Choć protestujący chcieli, by Wałęsa pozostał wraz z nimi, ten szybko wytłumaczył się... spotkaniem w Puławach.

- Ja chcę zwyciężać z wami, a nie siedzieć. Ja za chwilę muszę, na 18, być w Puławach, tam mam wielkie spotkanie

- mówił były prezydent.

CZYTAJ WIĘCEJ: Protestujący proszą Wałęsę by został z nimi. Ale sobie znalazł wymówkę…

Dziś odwiedziny Wałęsy komentowali w mediach przedstawiciele rządu.

– Lech Wałęsa wczoraj był u protestujących w Sejmie i to była naprawdę wyjątkowo groteskowa wizyta. To, co mówił w czasie tego protestu. Przede wszystkim obnażył prawdziwą intencję tych, którzy przychodzą do protestujących. Nie chcę w żaden sposób oskarżać protestujących o to, że nimi kierują jakieś bardzo polityczne intencje.(...) Ale ci, którzy chcą wykorzystać ten protest do zbicia politycznego kapitału, zachowują się rzeczywiście w sposób niegodny i Lech Wałęsa wczoraj do nich dołączył

- powiedział przewodniczący Komitetu Stałego RM, Jacek Sasin na antenie TVN24.

- Wałęsa głównie mówił o tym, że trzeba obalić rząd PiS-u, a na pytanie, jak może pomóc niepełnosprawnym, z rozbrajającą szczerością powiedział, że nie wie

- dodał Sasin.

W radiu RMF FM Marek Suski, szef Gabinetu Politycznego Prezesa Rady Ministrów stwierdził, że "nie bardzo wierzył, że Wałęsa przyjdzie i się położy".

- Swoją drogą nie bardzo w to wierzyłem, że Wałęsa przyjdzie i się położy. On w swoim życiu leżał na styropianie, ale teraz niewygodnie by mu było. Powiedział zresztą, że się spieszy na jakieś spotkanie, na jakiś bankiet

- mówił w rozmowie z Robertem Mazurkiem Suski.

Źródło: 300polityka.pl, rmf24.pl, PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl