Czekaliśmy 60 lat. Bohaterowie zidentyfikowani

Zbyszek Kaczmarek

Po ponad 60-ciu latach znamy miejsce pochowania kolejnych polskich bohaterów. Ppłk. Stanisław Kasznica (ostatni Komendant Główny Narodowych Sił Zbrojnych), Stanisław Abramowski, żołnierz AK i NSZ, Bolesław Budelewski ps. „Pług” oraz Tadeusz Pelak ps. „Junak” zostali zamordowani przez komunistycznych oprawców i spoczęli na warszawskiej Łączce. IPN ogłosił kolejne nazwiska ofiar komunistycznej bezpieki, które zidentyfikowano po ekshumacjach na Powązkach.

W latach 1948-54 na tzw. Łączce na Powązkach Wojskowych pochowano co najmniej 248 żołnierzy, ofiar stalinowskiego terroru rozstrzelanych w więzieniu mokotowskim – wynika z ustaleń zespołu dr. hab. Krzysztofa Szwagrzyka, pełnomocnika prezesa IPN ds. poszukiwań miejsc pochówku terroru komunistycznego. Tymczasem we wrześniu br. ruszą kolejne prace ekshumacyjne ofiar komunistycznego terroru tym razem na warszawskim Służewie.

Stanisław Kasznica to ostatni Komendant Główny Narodowych Sił Zbrojnych, został zamordowany 12 maja 1948 roku w więzieniu na Rakowieckiej. W stopniu porucznika brał udział w kampanii wrześniowej w 1939. W sierpniu 1945 roku został p.o. Komendanta Głównego NSZ. Pełnił tę funkcję do lutego 1947. Aresztowany został w lutym 1947. We wspomnieniach osób osadzonych w sąsiednich celach powtarzają się relacje o torturach, jakim był poddawany w śledztwie.

Stanisław Kasznica; zdjęcie wykonane po aresztowaniu w siedzibie MBP w Warszawie



Bolesław Budelewski był żołnierzem Armii Krajowej, po wojnie - od 1946 roku - walczył w oddziałach Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Nosił pseudonimy "Pług" oraz "Sokół". Prowadził walkę z okupantem sowieckim.

Tadeusz Pelak urodził się 1 października 1922 w Wilkołazie powiat Kraśnik. Został zamordowany 7 marca 1949 r. w więzieniu mokotowskim. Był porucznikiem, żołnierzem Związku Walki Zbrojnej-Armii Krajowej, członkiem Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”.

Stanisław Abramowski urodził się w 1922 roku, zamordowany został w 1948 roku. Był żołnierzem AK, Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość", NSZ. W okresie okupacji niemieckiej walczył w AK, po wojnie został wcielony do 15 pułku LWP, skąd zdezerterował jeszcze w 1945 roku. W 1946 roku wstąpił do WiN. Uczestniczył w wielu akcjach bojowych z zakresu samoobrony przed komunistycznym aparatem represji.

Zobacz rozmowę z członkami rodzin pomordowanych



Zespół kierowany przez dr. Krzysztofa Szwagrzyka w ostatnich latach dokonał już m.in. ekshumacji cmentarzach we Wrocławiu i Warszawie. Zdaniem historyka IPN w Polsce wciąż w bezimiennych mogiłach leży od 30 do 40 tys. więźniów politycznych z lat 40. i 50. XX w.

Zobacz prezentacje IPN



Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Niespodziewany zwrot w sprawie Alfiego Evansa? Ojciec chłopca przekazał istotną informację

Tom Evans / screen TVP Info

Ojciec Alfiego Evansa zapowiedział dziś, że rodzina będzie współpracowała z lekarzami ze szpitala Alder Hey w Liverpoolu nad dalszym planem opieki nad dzieckiem. Zmieniając ton wcześniejszych wystąpień publicznych, zaapelował też do mediów o prywatność.

W trakcie konferencji prasowej przed szpitalem Tom Evans ocenił, że jego i jego partnerki życie "zostało wywrócone do góry nogami w wyniku intensywnej uwagi poświęconej Alfiemu i jego sytuacji", i przyznał, że "ma świadomość napięcia, jakie wywołały niedawne wydarzenia".

Zmieniając dotychczasowy ton wystąpień publicznych, ojciec dwulatka zaapelował do mediów o prywatność i podkreślił, że "on, Kate (matka dziecka) i Alder Hey chcą zbudować relację; most, po którym będzie można przejść na drugą stronę".

Wbrew wcześniejszej ostrej krytyce oraz zapowiedzi pozwu prywatnego przeciwko lekarzom, dziś Tom Evans podziękował "pracownikom Alder Hey na każdym poziomie za ich godność i profesjonalizm w tym, co musiało być także dla nich niezwykle trudnym okresem".

- W interesie Alfiego będziemy pracowali z opiekującym się nim zespołem lekarzy w celu zapewnienia naszemu chłopcu godności i komfortu, którego potrzebuje

- powiedział.

Rodzina jest "bardzo wdzięczna i bardzo docenia wsparcie, które otrzymaliśmy z całego świata, w tym od Włochów i Polaków, którzy nam kibicowali, poświęcając swój czas i wspierając nas w tej niezwykłej walce" - oświadczył ojciec dziecka.

Podczas wtorkowej rozprawy przed Wysokim Trybunałem jeden z lekarzy tłumaczył, że musiałoby dojść do "olbrzymiej zmiany podejścia" rodziców, aby medycy mogli rozważyć przeniesienie chłopca do domu lub hospicjum. Sędzia Anthony Hayden podkreślił wówczas, że Alfie "powinien otrzymać opiekę w ostatnich dniach czy godzinach, jakkolwiek długo to będzie trwało, w hospicjum, w domu lub na szpitalnym oddziale", prosząc zespół medyczny szpitala o to, aby "kreatywnie i ambitnie, nawet jeśli to daremna nadzieja, rozpatrzył wszystkie opcje".


Przebywający w szpitalu w Liverpoolu od grudnia 2016 r. Alfie Evans cierpi na ciężką, niezdiagnozowaną dotąd chorobę neurologiczną. W poniedziałek wieczorem został odłączony od aparatury podtrzymującej życie, ponieważ opiekujący się nim zespół medyczny, który reprezentuje przed sądem interesy chłopca, ocenił, że zmiany w mózgu pozbawiły go zmysłów wzroku, słuchu, smaku i czucia, a dalsza terapia "nie jest w jego najlepszym interesie" i może być nie tylko "daremna", ale także "nieludzka".

W środę brytyjski sąd apelacyjny odrzucił apelację rodziców od wtorkowej decyzji sądu niższej instancji o zaprzestaniu podtrzymywania chłopca przy życiu i braku zgody na przewiezienie go do Włoch. Wcześniej włoskie MSZ zdecydowało o pilnym nadaniu mu włoskiego obywatelstwa i zapewniło o gotowości przewiezienia go do kraju w dowolnym momencie. Starania o uratowanie dziecka znana placówka pediatryczna podjęła na polecenie papieża Franciszka, który 18 kwietnia przyjął na audiencji ojca Alfiego.

Sprawa Alfiego Evansa spotkała się z żywym odzewem w Polsce. Wsparcie dla dwulatka i jego rodziny zadeklarował m.in. prezydent Andrzej Duda. Od środy trwają manifestacje w obronie chłopca przed ambasadą Wielkiej Brytanii w Warszawie. Dziś modlitwę różańcową w jego intencji zapowiedziało stowarzyszenie Krucjata Młodych, natomiast o godz. 22 rozpoczął się milczący protest zorganizowany przez Fundację Mamy i Taty. Temat dwulatka został też poruszony - na wniosek wicepremier Beaty Szydło - podczas dzisiejszego posiedzenia rządu.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl