Brak decyzji ministra obrony narodowej o zwolnieniu z tajemnicy państwowej świadka w terminie wyznaczonym przez sąd stał się przeszkodą do wznowienia procesu wytoczonego w 2007 r. przez Suboticia.
Żąda on przeprosin od „Gazety Polskiej” za podanie, jakoby był agentem WSI, a jako sekretarz programowy TVN miał wpływ na program „Teraz my!”, w którym ujawniono nagrania rozmów Renaty Beger z politykami PiS.
W artykule „WSI na wizji” napisano, że Subotić doradzał przy akceptacji programów publicystycznych stacji oraz że od 1984 r. współpracował z wojskowymi służbami PRL, a później z WSI. Subotić przyznał się przed sądem do kontaktów z wywiadem wojskowym PRL, zaprzecza zaś, by był agentem WSI.
Jednak Milan Subotić nie chciał rozmawiać z naszymi dziennikarzami.
Więcej jutro w „Gazecie Polskiej Codziennie”
Zobacz relację z sądu
