niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
05/08/2015
Redaktor wydania: Grzegorz Broński

Prześwietlmy życiorys Komorowskiego!

Dodano: 06.02.2013 [12:56]
Prześwietlmy życiorys Komorowskiego! - niezalezna.pl
foto: GP
Mam wątpliwości, czy spora część dziennikarzy i sędziów zrobiłaby karierę w Polsce, gdyby ich rodzice nie byli w przeszłości w SB i innych służbach PRL-u. Właśnie dlatego nie tylko powinniśmy, ale musimy pytać o ich rodziców i dziadków.

Musimy znać genealogię osób publicznych, by wyeliminować z życia publicznego patologiczne zachowania, które mają bezpośredni wpływ na społeczeństwo. Ci, którzy doszli do władzy dzięki rodzicom i dziadkom, cynicznie wmawiają nam teraz, że nieelegancko jest pytać o ich rodzinę.

Czy Ty, młody człowieku, który dobijasz się bezskutecznie do pracy w sądzie lub walczysz o staż w wymarzonej redakcji telewizji, na pewno stajesz z innymi w równej konkurencji zgodnie ze szczytnymi zasadami liberalizmu – w której o zwycięstwie decydować powinny talent, skuteczność, siła przebicia i najlepsza oferta? Nie dowiesz się tego, bo nie zadbałeś o przejrzystość życia publicznego. Bo dałeś sobie wmówić, żeby politykę zostawić innym, którzy się znają na niej lepiej i lepiej cię urządzą.

Patologiczne życiorysy

Młodzi ludzie zdziwiliby się zapewne, według jakiej zasady powstawała elita III RP i na jak masową skalę powiązania reżimu komunistycznego kształtowały nasze współczesne autorytety. Było to możliwe dzięki rezygnacji z publicznego ujawnienia nazwisk pracowników SB i tajnych donosicieli. Krucjata przeciwko lustracji podjęta przez Adama Michnika i jego „Gazetę Wyborczą" okazała się skuteczna i na starcie podcięła korzenie młodej demokracji w Polsce, dewastując przejrzystość życia publicznego w naszym kraju.

Setki tysięcy ojców i dziadków dysponowało argumentami nie do zbicia, aby zapewnić przyszłość swoim pociechom. Siatka powiązań, czyli koledzy „z branży" (esbecy i ich TW) na różnych szczeblach władzy, oraz silny argument w postaci materiałów kompromitujących byłych donosicieli powodowały, że pojedynczy telefon z prośbą do rektorów uczelni, szefów redakcji, przewodniczących sądów zapewniał karierę ukochanym dzieciom. Dyskretna prośba wygrania przetargu przez zięcia, przyjęcia syna na staż czy córki do pracy była de facto propozycją nie do odrzucenia. Oczywiście przy okazji załapywali się naiwniacy „bez pleców". Trudno oszacować skalę zjawiska nepotyzmu aparatczyków komuny, jednak sądząc po kadrach III RP, skala ta ukształtowała patologiczny charakter naszych elit.

Kariery miernot

Teraz zaś – być może – ci właśnie, którzy doszli do władzy i stanowisk dzięki rodzicom i dziadkom, cynicznie wmawiają nam, że nieelegancko jest pytać o ich rodzinę. I w zmanipulowanym przekazie prezentują jakże słuszną prawdę – nie wolno ich obarczać odpowiedzialnością rodzinną za donosy czy tortury stosowane przez przodka. Jednak my pytamy o ich karierę i wpływ przekonań rodziny na ich działalność społeczną – czyli na nasze życie.

Zarówno Monika Olejnik, jak i sędzia Igor Tuleya pełnią na tyle ważne funkcje społeczne, że mam prawo wiedzieć, czy swojej pozycji nie zawdzięczają właśnie zasługom rodziców w utrwalaniu reżimu komunistycznego poprzez pracę np. w Służbie Bezpieczeństwa PRL. Tak się jakoś – zapewne przypadkiem – dziwnie składa, że to samo pytanie dotyczy większości dzisiejszych gwiazd dziennikarstwa w Polsce z pierwszych stron tabloidów. Zgadzam się, że nie ma odpowiedzialności rodzinnej. Zdarza się też, że dzieci osób pełniących funkcje publiczne jedynie swojej pracy i zdolnościom zawdzięczają własną karierę. Jednak gdy ktoś wygłasza prowokację ideologiczno-polityczną zamiast wyroku sądowego lub skrajnie manipuluje opinią publiczną – pojawia się pytanie o przyczynę jego miernych kompetencji w zderzeniu z rozmiarem kariery. Oczywiście pierwsi oburzeni „niestosownością" lustracji rodzinnej byli osobnicy z „Gazety Wyborczej", którzy coraz bardziej sprawiają wrażenie jakiejś starczej, dziwacznej sekty. „Wyborcza" powołuje się jak zwykle na powody etyczne. I rzeczywiście. Grzebanie w życiorysach rodzin celebrytów z ul. Czerskiej mogłoby się skończyć dla młodego człowieka szokiem etycznym.

Prezydenckie nożyce

Według zasady „uderz w stół, a nożyce się odezwą" sędziemu Tulei przyszedł natychmiast w sukurs pierwszy obywatel Rzeczypospolitej Komorowski Bronisław, prezydent Polski. To nasz prezydent jest posiadaczem jednego z najbardziej zawiłych życiorysów, który, z racji jego funkcji, powinien być absolutnie przejrzysty, a niestety niepokoi niewyjaśnionymi, dziwnymi doniesieniami. Wprawdzie Komorowski nie wymienił nazwiska sędziego Tulei, ale w wyraźnej aluzji wyraził swój niepokój wobec krytyki, jaka spadła akurat na tego sędziego. Prezydent więc powagą swojego urzędu usankcjonował karygodne zachowanie sędziego RP, który w miejsce uzasadnienia wyroku wygłasza niezgodny z faktami historycznymi manifest propagandowy. Tych, którzy ośmielili się zaprotestować przeciwko psuciu elementarnych standardów demokracji, prezydent wezwał do poszanowania niezależności sądownictwa. Jaki sprytny. A nie wygląda... Może warto prześwietlić jego życiorys?
Opinie użytkowników
Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Uwagi i reklamacje kierowane do nas należy kierować na adres: straznik(at)niezalezna.pl Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych. Komunikaty ukazujące się na blogu Morusa są rozwinięciem niniejszego regulaminu.

Nareszcie ludzie się budzą. ....zaczyna docierać do niektórych ze coś jest nie tak......manipulacje i układy..... I ci co się przeciwstawiają, idą pod prąd ..są eliminowani. ....dla własnych potrzeb wyeliminuje nawet "swoich"....patrz Smoleńsk. ..zginęło tam wiele osobowości z każdej opcji politycznej tylko po to aby zabić jednego, głównego przywodce, który walczył o wolność i niezależność Polski....dla mnie od samego początku to był zamach stanu!....I powoli potwierdzają się ku temu fakty....Polsko obudź się! Polacy zacznijcie mieć na pierwszym miejscu Boga!...On otwiera oczy ....

Po prześwietleniu bigosu znajdziecie tylko groch z kapustą.

Bigos to taki samy parawanik jak parawanik modelu Boluś.

Weźcie raczej (no dobrze: oraz) listę ludzi w jego kancelarii i otoczenia, którzy kształtują mu myśli w jego czerepie rubasznym
oraz
weźcie listę członków Komunistycznej Partii Polski oraz UBecji i TWucji.

To jedna wielka rodzina.

Chcial Pan powiedziec "Pana Prezydenta Komoruskiego"?

Ja nie popieram tzw. "przeswietlania" zyciorysow rodzicow, rodzenstwa itd. Nie ma zadnego sposobu aby dociec, w jakim zakresie rodzina wplynela na kariere "przeswietlanego", czy kariera ta i jej rozwoj wynikaja ze znajomosci czy zdolnosci czlowieka. Skoro nie ma takiej mozliwosci, to "przeswietlanie" jest tylko metoda majaca na celu podwazanie kompetencji, rozumu, moralnosci i w ogole czlowieczenstwa czlowieka, ktorego dotyczy.

Drogi Panie Wiadomo że lustracje są "Psu na budę". Proponuję Proste rozwiązanie by do polityki i ZARZĄDZANIA Polska powrócili Normalni Polacy- Każdy kto chce brać udział w życiu politycznym i publicznym OBOWIĄZKOWO wywiesza na specjalnej stronie swoje DOSSIE od PRA ..PRA dziadków a potem przed kamerami poddaje się publicznemu przesłuchaniu a cała polska słucha jak skłamie natychmiast czerwone światełko włącza ten kto potrafi to kłamstwo udowodnić za pomocą np telefonu... KONIEC i kropka -Kłamstwo natychmiast karane BEZWZGLĘDNIE ...- Mówi Prawdę jest okej i to nie ma znaczenia kim jest jak ktoś chce to wybierze Niemca, Żyda, Rosjanina, czy Islamistę..., wtedy sprawa jest uczciwie postawiona a do wyborów i głosowania mają prawo startować POLACY a nie pseudo-Polacy...

Islamistę to sobie zaproś do domu, niech Tobie porządki w domu robi !

Tego wlasnie III RP boi sie najbardziej. Kariery porobili Ci, na ktorych inni maja haki (Twoja kariera jest przede wszystkim moja kariera, bo mi nic nie zrobisz, bo mam na ciebie haka).
Warto przebadać karierę Ireneusza Krzemińskiego. Jego matka dyrektorka Technikum Budowlanego, byla zażarta komunistka, PZPRowa jak ta lala. Nagle w latach prezydentury L.Walesy staje się zażartą katoliczka, chodzi na msze, ale nie do swego kościoła Zmartwychwstańców, ale na ul. Abrahama, tam gdzie uczęszczali Walesowie. Trzeba się było towarzystwu pokazać. Wówczas to IK pnie sie w Wwie w gore na drabinie karier naukowych, a jego młodszy brat, podczas nauki w IX LO totalne zero, (dyrektorka mama układala sie z dyrektorem IXLO, Teterem, taqkim samym pezetpeerowcem) robi aplikacje adwokacka w Trójmieście.
Dzisiaj IK jest homosekiem, rzekomo katolikiem, zwalcza jak tylko możne Radio Maryja i TVTRWAM, kłania sie żydowskim organizacjom podejrzanego autoramentu. Ostatnio w programie u Lisa oberwał od niego dzielny czarnoskóry poseł PO, Godson.(Homoseksualizm to grzech)
Niewątpliwie te zadziwiająco sprzeczne skłonności IK pobrał jako nauki w rodzinnym domu. A taki byl z niego ladny chłopak!! I co my dziwimy sie rożnym brzydalom Tulejom!?

Prześwietlajcie i publikujcie. Toż to trzeba było robić znacznie wcześniej !!!!!!!!

z racji braku w Polsce wolnych Duzych m mediow, lacznie z tzw publiczna tvp ...odzew bedzie wprawdzie ograniczony, ale lepsze juz TO ...niz prezesa reformy i oczekiwanie na wybory ...)))

...niech sie bolszewik wscieka, bo oni najbardziej sie obawiaja utraty wpywow, a co za tym idzie kasy i ...dekonspiracji - kiedy do publiki przedzieraja sie ich gole oblicza ...bez krawata

co to miało znaczyć, że "prezydent gdzieś poleci i wszystko się zmieni". Dlaczego żaden prokurator się tym nie zajmuje, przecież to brzmi jak pogróżka bandyty. Przecież komorowski jest głównym beneficjentem Smoleńska 2010. Dlaczego nikt nie zadaje tych pytań?

mam nadzieję że jego i jemu podobnym, życie publiczne oparte na kwitach/ którymi wzajemnie się szantażują/ niedługo się zakończy i że należycie będą za to osądzeni....pozdrawiam

Komorowski już nie obnosi się ze swym wyższym urodzeniem. Może pochodzenie dziadka jest wręcz nieeleganckie jak niosą wieści?

To nie tylko dziennikarze i sedziowie, to takze profesorowie. np pani prof socjolog z GW, dlatego taki krzyk rozlegl sie jak chciano zlustrowac to srodowisko, pamietacie drogiego Bronislawa, ktory nie chcial sie zlustrowac. Znam tez osobiscie kilka osob pracujacych w roznych ministerswach, o dobrych ubeckich nazwiskach, tzw "dobrych fachowcow" od wszystkiego, glownie od zalatwiania dla siebie i rodziny grantow europejskich. Zastanawiajace jest tez, ze obecnie wiekszosc z nich z tzw sciany zachodniej to stypendysci roznych niemieckich fundacji

Przed wyborami.

Jak niejaki Cezary Gutowski ( nie jestem pewien) "prześwietlał" ojca p. Kaczyńskiego było to niedobre ze wszech miar.
Natomiast "prześwietlanie" Komorowskiego będzie ok.
Filozofia ta została opisana przez Sienkiewicza.
Miłego popołudnia.

Pani Ewo, bardzo pania szanuje i podziwiam Jej odwage ale:
-sadzi Pani ze przeswietlenie tej grupy z czerskiej spowodowalo by "tylko" "szok etyczny",
-ze sprawa karier po 1989 roku mozna wytlumaczyc tylko prostym powiazaniem
z polskimi sluzbami,
-ze cala paranoje, niemoc i dekadencje spoleczenstwa mozna wytlumaczyc i
upadek instytucji i spoleczenstwa mozna tlumaczyc tylko wroga dzialalnoscia
teoretycznie "wlasnych" sluzb.
-czy naprawde wierzy Pani ze to "towarzystwo" ma taka sile i takie wplywy i
dziala samodzielnie a nie jest juz teraz marionetka.

Wierze ze jesli jeszcze(?) tego Pani nie wie to jest to tylko kwestia czasu i pokonania strachu. Nie wierze ze sumujac informacje w temacie o ktorym Pani pisze ,nie zauwazyla Pani jeszcze jednej prawidlowosci. Kiedys myslalem ze naleze do odwaznych ale zmienilem zdanie.

wszystkie struktury wlasnosciwo - kapitalowe podobnie.

Tak, aby wiedziec, ze kupujac jogurty z truskawkami prosto z drzewka np finansujemy Eryke wypedzona z Polski i np glosujac na jowialnego gajowego wpychamy Ojczyzne nie RAZ - dwa w lapy Pootina, czyli wracamy do biednej Eryky.

W swoich komentarzach już dawno poruszałem ten temat. Kariery, karuzele stanowisk, nietykalność pewnych osób (nawet jak dokładnie coś spieprzyli - sza) i oczywiście robienie doskonałej prasy wnukom, wnuczkom i synalkom z córuniami. Jacy wybitni, utalentowani itd. Nawet jak puszczą śmierdzącego bąka to wszyscy muszą podziwiać toż to coco-chanel nr4. Proszę sobie przypomnieć jak już w podstawówkach dzieci tychże PRL-owskich prominentów były usłużnie wychwalane i z odpowiednią estymą traktowane przez bladź nauczycielską (może i rzeczywiście zastraszoną). Później, szkoła średnia, studia itd. A stanowiska z potężnymi apanażami już czekały... Później mamy jednoosobowe spółki skarbu państwa i stworzone zostały kolejne synekury dla ubecko-sbecko-PZPRowskiej latorośli w radach nadzorczych..., urzędach - stanowiska naczelników. Prawda, że wszystko można jak się chce. I tak to matolstwo obecnie po 20 kilku doprowadziło do skraju przepaści cały naród.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl