niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
21/10/2014
Piotr Łuczuk

Prześwietlmy życiorys Komorowskiego!

Dodano: 06.02.2013 [12:56]
Prześwietlmy życiorys Komorowskiego! - niezalezna.pl
foto: GP
Mam wątpliwości, czy spora część dziennikarzy i sędziów zrobiłaby karierę w Polsce, gdyby ich rodzice nie byli w przeszłości w SB i innych służbach PRL-u. Właśnie dlatego nie tylko powinniśmy, ale musimy pytać o ich rodziców i dziadków.

Musimy znać genealogię osób publicznych, by wyeliminować z życia publicznego patologiczne zachowania, które mają bezpośredni wpływ na społeczeństwo. Ci, którzy doszli do władzy dzięki rodzicom i dziadkom, cynicznie wmawiają nam teraz, że nieelegancko jest pytać o ich rodzinę.

Czy Ty, młody człowieku, który dobijasz się bezskutecznie do pracy w sądzie lub walczysz o staż w wymarzonej redakcji telewizji, na pewno stajesz z innymi w równej konkurencji zgodnie ze szczytnymi zasadami liberalizmu – w której o zwycięstwie decydować powinny talent, skuteczność, siła przebicia i najlepsza oferta? Nie dowiesz się tego, bo nie zadbałeś o przejrzystość życia publicznego. Bo dałeś sobie wmówić, żeby politykę zostawić innym, którzy się znają na niej lepiej i lepiej cię urządzą.

Patologiczne życiorysy

Młodzi ludzie zdziwiliby się zapewne, według jakiej zasady powstawała elita III RP i na jak masową skalę powiązania reżimu komunistycznego kształtowały nasze współczesne autorytety. Było to możliwe dzięki rezygnacji z publicznego ujawnienia nazwisk pracowników SB i tajnych donosicieli. Krucjata przeciwko lustracji podjęta przez Adama Michnika i jego „Gazetę Wyborczą" okazała się skuteczna i na starcie podcięła korzenie młodej demokracji w Polsce, dewastując przejrzystość życia publicznego w naszym kraju.

Setki tysięcy ojców i dziadków dysponowało argumentami nie do zbicia, aby zapewnić przyszłość swoim pociechom. Siatka powiązań, czyli koledzy „z branży" (esbecy i ich TW) na różnych szczeblach władzy, oraz silny argument w postaci materiałów kompromitujących byłych donosicieli powodowały, że pojedynczy telefon z prośbą do rektorów uczelni, szefów redakcji, przewodniczących sądów zapewniał karierę ukochanym dzieciom. Dyskretna prośba wygrania przetargu przez zięcia, przyjęcia syna na staż czy córki do pracy była de facto propozycją nie do odrzucenia. Oczywiście przy okazji załapywali się naiwniacy „bez pleców". Trudno oszacować skalę zjawiska nepotyzmu aparatczyków komuny, jednak sądząc po kadrach III RP, skala ta ukształtowała patologiczny charakter naszych elit.

Kariery miernot

Teraz zaś – być może – ci właśnie, którzy doszli do władzy i stanowisk dzięki rodzicom i dziadkom, cynicznie wmawiają nam, że nieelegancko jest pytać o ich rodzinę. I w zmanipulowanym przekazie prezentują jakże słuszną prawdę – nie wolno ich obarczać odpowiedzialnością rodzinną za donosy czy tortury stosowane przez przodka. Jednak my pytamy o ich karierę i wpływ przekonań rodziny na ich działalność społeczną – czyli na nasze życie.

Zarówno Monika Olejnik, jak i sędzia Igor Tuleya pełnią na tyle ważne funkcje społeczne, że mam prawo wiedzieć, czy swojej pozycji nie zawdzięczają właśnie zasługom rodziców w utrwalaniu reżimu komunistycznego poprzez pracę np. w Służbie Bezpieczeństwa PRL. Tak się jakoś – zapewne przypadkiem – dziwnie składa, że to samo pytanie dotyczy większości dzisiejszych gwiazd dziennikarstwa w Polsce z pierwszych stron tabloidów. Zgadzam się, że nie ma odpowiedzialności rodzinnej. Zdarza się też, że dzieci osób pełniących funkcje publiczne jedynie swojej pracy i zdolnościom zawdzięczają własną karierę. Jednak gdy ktoś wygłasza prowokację ideologiczno-polityczną zamiast wyroku sądowego lub skrajnie manipuluje opinią publiczną – pojawia się pytanie o przyczynę jego miernych kompetencji w zderzeniu z rozmiarem kariery. Oczywiście pierwsi oburzeni „niestosownością" lustracji rodzinnej byli osobnicy z „Gazety Wyborczej", którzy coraz bardziej sprawiają wrażenie jakiejś starczej, dziwacznej sekty. „Wyborcza" powołuje się jak zwykle na powody etyczne. I rzeczywiście. Grzebanie w życiorysach rodzin celebrytów z ul. Czerskiej mogłoby się skończyć dla młodego człowieka szokiem etycznym.

Prezydenckie nożyce

Według zasady „uderz w stół, a nożyce się odezwą" sędziemu Tulei przyszedł natychmiast w sukurs pierwszy obywatel Rzeczypospolitej Komorowski Bronisław, prezydent Polski. To nasz prezydent jest posiadaczem jednego z najbardziej zawiłych życiorysów, który, z racji jego funkcji, powinien być absolutnie przejrzysty, a niestety niepokoi niewyjaśnionymi, dziwnymi doniesieniami. Wprawdzie Komorowski nie wymienił nazwiska sędziego Tulei, ale w wyraźnej aluzji wyraził swój niepokój wobec krytyki, jaka spadła akurat na tego sędziego. Prezydent więc powagą swojego urzędu usankcjonował karygodne zachowanie sędziego RP, który w miejsce uzasadnienia wyroku wygłasza niezgodny z faktami historycznymi manifest propagandowy. Tych, którzy ośmielili się zaprotestować przeciwko psuciu elementarnych standardów demokracji, prezydent wezwał do poszanowania niezależności sądownictwa. Jaki sprytny. A nie wygląda... Może warto prześwietlić jego życiorys?
Opinie użytkowników
Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Uwagi i reklamacje kierowane do nas należy kierować na adres: straznik(at)niezalezna.pl Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych. Komunikaty ukazujące się na blogu Morusa są rozwinięciem niniejszego regulaminu.

Prawdziwe korzenie Bronisława Komorowskiego

W październiku 1920 dziadkowi Komorowskiego udało się zbiec z niewoli i osiadł w Kowaliszkach na Litwie, podając się za Juliusza hrabiego Komorowskiego h. Korczak, bo znajdował się tam zrujnowany dwór znanego rodu Komorowskich h. Korczak, nie mającego żadnych powiązań ze zdradzieckim rodem Branickich.
Tam w roku 1925 narodził się Zygmunt Leon Komorowski, ojciec Bronisława Marii. Po wyparciu Niemców z Litwy przez Armię Czerwona pod koniec roku 1944 Zygmunt Leon Komorowski wstępuje na ochotnika do Ludowego Wojska Polskiego, służy w 12 Kołobrzeskim Pułku Piechoty i błyskawicznie awansuje na stopień oficerski.
Ciekawą informację podaje nasz bredniopis Bronek na temat swojego ojca na swojej stronie, pisze:
"Zygmunt Komorowski, mój ojciec (1925 – 1992), za czasów tzw. pierwszej okupacji sowieckiej i za okupacji niemieckiej działał w konspiracji (ps. „Kor”), a od jesieni 1943 roku był w AK. Pod koniec wojny ojciec przebijał się do Polski razem z Łupaszką. Złapali go bolszewicy z bronią w ręku, ale nie rozstrzelali jak stu innych, tylko wsadzili do więzienia. Za złoty pierścionek babuni strażnik wyprowadził go z celi, z której więźniowie trafiali „pod stienku” do takiej, w której siedzieli rekruci do armii Berlinga."
Bronek łże jak najęty, bo chce umniejszyć fakt, że jego ojciec był oficerem LWP, jakby to było czymś wstydliwym. A z tym Łupaszką to już całkiem przegiął pałę, niech Bronek poda szczegóły tego "przebijania się" i niech wytłumaczy ten cud nad cudami, że oto żołnierz AK z oddziału Łupaszki, śmiertelnego wroga Sowietów i polskich zdrajców, złapany przez bolszewików z bronią w ręku, w ciągu paru miesięcy zostaje oficerem LWP. Jeżeli fakty podane przez Bronka, że jego ojciec był w oddziale Łupaszki są prawdziwe, to jedynym wytłumaczeniem tego cudu jest to, że Zygmunt Leon Komorowski, ojciec Komorowskiego Bronisława, był sowieckim agentem.
Tak więc jak i dziad Komorowskiego był zdrajcą, jak i ojciec, tak i wnuk poszedł w ich ślady. I wszystko wskazuje na to, że choć może mieć rację na temat swoich magnackich korzeni, to płynie w jego żyłach krew nie hrabiego Komorowskiego lecz Franciszka Ksawerego Branickiego, symbolu zdrady narodowej i pychy magnackiej, pogromcy konfederacji barskiej, współtwórcy konfederacji targowickiej, którego w czasie insurekcji kościuszkowskiej Sąd Najwyższy Kryminalny skazał na karę śmierci przez powieszenie."

Nie przeswietlajanzyciorysow,bo by powychodzilo jak w niemczech.. Ze tytuły doktorskie nawet pokupowane hahaha

Po prześwietleniu bigosu znajdziecie tylko groch z kapustą.

Bigos to taki samy parawanik jak parawanik modelu Boluś.

Weźcie raczej (no dobrze: oraz) listę ludzi w jego kancelarii i otoczenia, którzy kształtują mu myśli w jego czerepie rubasznym
oraz
weźcie listę członków Komunistycznej Partii Polski oraz UBecji i TWucji.

To jedna wielka rodzina.

Chcial Pan powiedziec "Pana Prezydenta Komoruskiego"?

Ja nie popieram tzw. "przeswietlania" zyciorysow rodzicow, rodzenstwa itd. Nie ma zadnego sposobu aby dociec, w jakim zakresie rodzina wplynela na kariere "przeswietlanego", czy kariera ta i jej rozwoj wynikaja ze znajomosci czy zdolnosci czlowieka. Skoro nie ma takiej mozliwosci, to "przeswietlanie" jest tylko metoda majaca na celu podwazanie kompetencji, rozumu, moralnosci i w ogole czlowieczenstwa czlowieka, ktorego dotyczy.

Nie popiera tylko ten, który ma coś do ukrycia! Człowiek uczciwy, patriota niczego się nie obawia, oprócz bezpodstawnych oskarżeń, co sprowadza się do konieczności udowadniania iż nie jest się wielbłądem!

Tak trudno się pogodzić z tym, że innym coś się udało? To jest tak odległe od Autorki, i tak niewyobrażalne, że widzi w tym tylko cud, "naiwność", albo brudny paluch rodzica z bezpieki? Może warto brać pod uwagę też to, że ludzie potrafili i potrafią wziąć odpowiedzialność za siebie sami? A ich niepodobające się Szanownej Autorce wypowiedzi, wynikają z innych niż jej poglądów, a nie od razu z hańby! w rodzinie?
Pozdrowienia.

Pytanie do Komorowskiego:Czy jest jasnowidzem czy wypaplal tajemnice z wrodzonej ociezalosci umyslowej?

Tego wlasnie III RP boi sie najbardziej. Kariery porobili Ci, na ktorych inni maja haki (Twoja kariera jest przede wszystkim moja kariera, bo mi nic nie zrobisz, bo mam na ciebie haka).
Warto przebadać karierę Ireneusza Krzemińskiego. Jego matka dyrektorka Technikum Budowlanego, byla zażarta komunistka, PZPRowa jak ta lala. Nagle w latach prezydentury L.Walesy staje się zażartą katoliczka, chodzi na msze, ale nie do swego kościoła Zmartwychwstańców, ale na ul. Abrahama, tam gdzie uczęszczali Walesowie. Trzeba się było towarzystwu pokazać. Wówczas to IK pnie sie w Wwie w gore na drabinie karier naukowych, a jego młodszy brat, podczas nauki w IX LO totalne zero, (dyrektorka mama układala sie z dyrektorem IXLO, Teterem, taqkim samym pezetpeerowcem) robi aplikacje adwokacka w Trójmieście.
Dzisiaj IK jest homosekiem, rzekomo katolikiem, zwalcza jak tylko możne Radio Maryja i TVTRWAM, kłania sie żydowskim organizacjom podejrzanego autoramentu. Ostatnio w programie u Lisa oberwał od niego dzielny czarnoskóry poseł PO, Godson.(Homoseksualizm to grzech)
Niewątpliwie te zadziwiająco sprzeczne skłonności IK pobrał jako nauki w rodzinnym domu. A taki byl z niego ladny chłopak!! I co my dziwimy sie rożnym brzydalom Tulejom!?

Prześwietlajcie i publikujcie. Toż to trzeba było robić znacznie wcześniej !!!!!!!!

z racji braku w Polsce wolnych Duzych m mediow, lacznie z tzw publiczna tvp ...odzew bedzie wprawdzie ograniczony, ale lepsze juz TO ...niz prezesa reformy i oczekiwanie na wybory ...)))

...niech sie bolszewik wscieka, bo oni najbardziej sie obawiaja utraty wpywow, a co za tym idzie kasy i ...dekonspiracji - kiedy do publiki przedzieraja sie ich gole oblicza ...bez krawata

co to miało znaczyć, że "prezydent gdzieś poleci i wszystko się zmieni". Dlaczego żaden prokurator się tym nie zajmuje, przecież to brzmi jak pogróżka bandyty. Przecież komorowski jest głównym beneficjentem Smoleńska 2010. Dlaczego nikt nie zadaje tych pytań?

Bo nie mogą chcą pracować tylko im na tym zależy jak słucham TVN 24 na czele ze szkłem kontaktowym i te wypowiedzi nawiedzonych ludzi/pewnie ustawionych/bo niewygodne rozmowy nie są wogóle emitowane.Im agresywniejsi dziennikarze tym lepiej dla TVN-u, to co tu mówić o zajęciu sie prezydentem Komorowskim już by wylecieli z pracy a szum jaki by był jak to biednego pracowitego? prezydenta szkalują o cho cho..

mam nadzieję że jego i jemu podobnym, życie publiczne oparte na kwitach/ którymi wzajemnie się szantażują/ niedługo się zakończy i że należycie będą za to osądzeni....pozdrawiam

Komorowski już nie obnosi się ze swym wyższym urodzeniem. Może pochodzenie dziadka jest wręcz nieeleganckie jak niosą wieści?

ble ble ble

ze tak jak szambo oczyszcza sie z g......a, tak Polske nalezy
oczyscic z komuchow.

we wszystkich jednostkach administracji panstwowej I W SLUZBACH musza miec KRYSZTALOWY ZYCIORYS! Czysty i przejrzysty! Tacy ludzie musza byc bez skazy, bo sa szczegolnie narazeni na proby KORUPCJI i NACISKU WROGICH SLUZB!

Tylko uczciwi ludzie o nieskazitelnych zasadach i najwyzszych standardach moralnych i etycznych moga kandydowac na najwyzsze stanowiska w pamstwie!

Zajmijmy sie zyciorysami ludzi na swieczniku! Premier i prezydent boja sie tego jak ognia - najwidoczniej maja powody.

Mozemy dokonac ich LUSTRACJI poprzez niezalezne media i rozne spotkania i konferencje - jak oni sami nie chca wylozyc wszystkich kart na stol - TO MY IM POMOZEMY!

USA ma szczescie, ze to nie Tusk i nie Komorowski tam rzadza, bo mieliby niezly BIGOS!

Mój stryj przed wojną zanim przyjęli go do żandarmerii to prześwietlili historię całej rodziny do 5 (piątego) pokolenia i przyjęli go! A teraz nie można nie tylko prześwietlać rodziców, ale nawet pytać, bo to nieeleganckie? Za to pewnie bardzo eleganckie jest dymanie wszystkich Polaków ile się da, jak się da i gdzie się da, a nawet jak się nie da! Lepiej byłoby dla Polaków, gdyby ten naczalnik nadal sprawował PROTEKTORAT nad harcerstwem, jak to wpisał do księgi harcerskiej.

Przeswietlac zyciorysy rzadzacych kacykow -TAK , jestem za !

Musimy jednak dzialac, pokazywac co spoleczenstwo mysli i kogo popiera !
Zorganizujmy WIEC przed sejmem w dniu glosowania za votum nieufnosci dla rzadow Tuska ! DEMONSTRACJE popierajaca PiS, domagajaca sie ustapienia tego nieudolnego i skorumpowanego towarzystwa, ktore nazywa sie rzadem!
W TP znowu wysmieja caly ten zamysl Z VOTUM NIEUFNOSCI i sprowadza do niedorzecznego pomyslu poslow Pis-u. Z kupa ludzi przed sejmem ciezko bedzie to tak skomentowac...
Serdecznie pozdrawiam i zycze duzo sily.

To nie tylko dziennikarze i sedziowie, to takze profesorowie. np pani prof socjolog z GW, dlatego taki krzyk rozlegl sie jak chciano zlustrowac to srodowisko, pamietacie drogiego Bronislawa, ktory nie chcial sie zlustrowac. Znam tez osobiscie kilka osob pracujacych w roznych ministerswach, o dobrych ubeckich nazwiskach, tzw "dobrych fachowcow" od wszystkiego, glownie od zalatwiania dla siebie i rodziny grantow europejskich. Zastanawiajace jest tez, ze obecnie wiekszosc z nich z tzw sciany zachodniej to stypendysci roznych niemieckich fundacji

Przed wyborami.

To zadanie nie tylko dziennikarskie, ale i logistyczne. Ktokolwiek wybierze się w teren pytać "do Bulu" musi mieć: w przodzie pułk dragonów, a na skrzydłach lisowczyków, po bokach huzarów, a w ariergardzie jazdę pancerną - bo strzału w plecy należy się spodziewać najpewniej. Z aprowizacją nie powinno być problemu.

Należy podkreślić, że prawdziwym polskim bohaterom prześladowano dzieci i uniemożliwiano ich kariery, a w Polsce nawet lustracji nie było pełnej.

Polecam:

http://www.ostrowiecnr1.pl/zdjecie/Stanislaw-Kosicki-pierwowzor-bohatera-Popiolu-i-diamentu/

Fragment:

"W marcu 1997 zmarł w Olsztynie żołnierz AK Stanisław Kosicki, pierwowzór bohatera Popiołu i diamentu, Maćka Chełmickiego. Odkrył go i przedstawił Polakom - dzięki Cezaremu Chlebowskiemu - Krzysztof Kąkolewski. Najpierw w cyklu artykułów (Tygodnik Solidarność nr 52/53 z 1994 r. i nr 11-15 z 1995 r.), a następnie w książce Diament odnaleziony w popiele. Przypomniał tą drogą znaną z powieści Jerzego Andrzejewskiego postać młodego akowca, który na rozkaz organizacji zastrzelił komunistę, Stefana Szczukę. Treść książki utrwalił w pamięci film Andrzeja Wajdy - jako Chełmicki wystąpił w nim Zbigniew Cybulski, tworząc jedną z najświetniejszych kreacji w historii powojennego kina. Andrzejewski i Wajda kazali Chełmickiemu zginąć; scena jego śmierci, symboliczna i pełna tragizmu, stanowi część klasyki filmowej.
Kąkolewski udowodnił, że warstwa fabularna historii zapisanej przez Andrzejwskiego została skonstruowana na podstawie spreparowanych celowo materiałów operacyjnych UB, pochodzących od Józefa Różańskiego, ówczesnego naczelnika departamentu śledczego. Popiół i diament powstał na życzenie Jakuba Bermana, głównego dygnitarza stalinowskiego i organizatora sowietyzacji kultury w Polsce po 1944 r. Nie wiadomo, czy Andrzejewski orientował się, jak wielkiej ulega manipulacji. Brat Różańskiego Jerzy Borejsza-Goldberg rozwinął szeroką akcję popularyzacji książki, opublikowanej najpierw w tygodniku Odrodzeniept.
W rzeczywistości zaś, kiedy Armia Czerwona wkraczała 16 stycznia 1945 r. do Ostrowca Świętokrzyskiego (nie jak w powieści - w majowych dniach końca wojny), 18-letni wówczas Stanisław Kosicki został wysłany z ramienia AK w celu udzielenia pomocy napadniętej w mieszkaniu przez rabusiów polskiej rodzinie [ktoś wie co to była za rodzina?]. W wyniku wymiany strzałów zginął wyjątkowo agresywny herszt napastników. Okazało się, że był to kapitan sowieckich służb specjalnych Jan Foremniak, przedwojenny agent wywiadu wojskowego ZSRR w Polsce, świeżo mianowany na stanowisko wojewody kieleckiego, przyjaciel szefa wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa, Mieczysława Moczara-Demki, używającego również nazwisk Spychaj i Władysław Sobczyński. Śmierć Foremniaka nie była planowana ani nie miała żadnych ideologicznych motywów, jak to niezgodnie z prawdą przedstawił Andrzejewski."

http://www.tvp.pl/vod/dokumenty/historia/errata-do-biografii/wideo/krzysztof-kakolewski/4285081

Jak niejaki Cezary Gutowski ( nie jestem pewien) "prześwietlał" ojca p. Kaczyńskiego było to niedobre ze wszech miar.
Natomiast "prześwietlanie" Komorowskiego będzie ok.
Filozofia ta została opisana przez Sienkiewicza.
Miłego popołudnia.

@corcaigh () 06/02/2013 - 13:09.
Problemem nie bylo ze przeswietlali, ale to ze klamali na temat ojca Kaczynskich.

III SB- to są oczywiste przypadki.......................jest to konsekwencja GRUBEJ KRESKI m.in i innych bzdetów które wcześniej świadomie głosili........................smutne jest to że cała ta ukłAdanka SB- ckich powiązań tworzy system który układa się w najważniejsze struktury PAŃSTWA POLSKIEGO.........................COŚ WRESZCIE TRZEBA Z TYM ZROBIĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Pani Ewo, bardzo pania szanuje i podziwiam Jej odwage ale:
-sadzi Pani ze przeswietlenie tej grupy z czerskiej spowodowalo by "tylko" "szok etyczny",
-ze sprawa karier po 1989 roku mozna wytlumaczyc tylko prostym powiazaniem
z polskimi sluzbami,
-ze cala paranoje, niemoc i dekadencje spoleczenstwa mozna wytlumaczyc i
upadek instytucji i spoleczenstwa mozna tlumaczyc tylko wroga dzialalnoscia
teoretycznie "wlasnych" sluzb.
-czy naprawde wierzy Pani ze to "towarzystwo" ma taka sile i takie wplywy i
dziala samodzielnie a nie jest juz teraz marionetka.

Wierze ze jesli jeszcze(?) tego Pani nie wie to jest to tylko kwestia czasu i pokonania strachu. Nie wierze ze sumujac informacje w temacie o ktorym Pani pisze ,nie zauwazyla Pani jeszcze jednej prawidlowosci. Kiedys myslalem ze naleze do odwaznych ale zmienilem zdanie.

wszystkie struktury wlasnosciwo - kapitalowe podobnie.

Tak, aby wiedziec, ze kupujac jogurty z truskawkami prosto z drzewka np finansujemy Eryke wypedzona z Polski i np glosujac na jowialnego gajowego wpychamy Ojczyzne nie RAZ - dwa w lapy Pootina, czyli wracamy do biednej Eryky.

W swoich komentarzach już dawno poruszałem ten temat. Kariery, karuzele stanowisk, nietykalność pewnych osób (nawet jak dokładnie coś spieprzyli - sza) i oczywiście robienie doskonałej prasy wnukom, wnuczkom i synalkom z córuniami. Jacy wybitni, utalentowani itd. Nawet jak puszczą śmierdzącego bąka to wszyscy muszą podziwiać toż to coco-chanel nr4. Proszę sobie przypomnieć jak już w podstawówkach dzieci tychże PRL-owskich prominentów były usłużnie wychwalane i z odpowiednią estymą traktowane przez bladź nauczycielską (może i rzeczywiście zastraszoną). Później, szkoła średnia, studia itd. A stanowiska z potężnymi apanażami już czekały... Później mamy jednoosobowe spółki skarbu państwa i stworzone zostały kolejne synekury dla ubecko-sbecko-PZPRowskiej latorośli w radach nadzorczych..., urzędach - stanowiska naczelników. Prawda, że wszystko można jak się chce. I tak to matolstwo obecnie po 20 kilku doprowadziło do skraju przepaści cały naród.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl