Związki Putina z producentem filmu o Smoleńsku

kremlin.ru/creativecommons.org/licenses /by/3.0/; na zdj. Siergiej Szojgu i Władimir Putin

Amerykańskie Towarzystwo Geograficzne, będące właścicielem telewizji National Geographic, która 27 stycznia 2013 r. wyemitowała film „Śmierć prezydenta” ściśle współpracuje z Rosyjskim Towarzystwem Geograficznym. Od 2009 r. prezesem rosyjskiego Towarzystwa jest bliski współpracownik Władimira Putina i minister obrony Rosji Siergiej Szojgu.

To on był na miejscu tragedii smoleńskiej już 10 kwietnia i koordynował akcję „zabezpieczania” wraku, podczas której rosyjscy funkcjonariusze cięli piłami fragmenty samolotu i wybijali szyby w jego oknach.

Film „Śmierć prezydenta” wywołał oburzenie Polaków na całym świecie. Rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej mogą w stosunku do producenta filmu podjąć kroki prawne. Do tego zachęca ich w każdym razie mieszkająca w Kanadzie prawniczka polskiego pochodzenia Lidia Sokołowska-Cybart, która usiłowała zapobiec emisji filmu w obecnym kształcie. – Jeśli miałabym im coś doradzać, to na tym etapie zwykłe nawiązanie kontaktu z National Geographic Society mogłoby wystarczyć. A jeśli to nie pomoże, to sądzę, że są bardzo solidne podstawy do wszczęcia kroków prawnych. Tego nie można tak zostawić – powiedziała Lidia Sokołowska-Cybart w rozmowie z „Codzienną”.

Na zapytanie „Codziennej”, dlaczego film „Śmierć prezydenta” opiera się wyłącznie na wnioskach komisji Millera i MAK‑u, National Geographic odpowiedział, że „twórcy programu dołożyli wszelkich starań, by rzetelnie przedstawić możliwe do zdefiniowania na tym etapie śledztw przyczyny tragedii z 10 kwietnia”. Według kanału „wnikliwe analizy ekspertów oraz wnioski, które można usłyszeć w tym odcinku, pomogą lepiej zrozumieć, co mogło przyczynić się do tej katastrofy”.
Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

No nieźle! Biedroń sam mianował się liderem opozycji. Bo "przecież nie Schetyna, ani Tusk"

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Bardzo się cieszę, że stałem się liderem całej opozycji - wyznał w wywiadzie dla "Super Expressu" prezydent Słupska Robert Biedroń. Sęk w tym, że owym liderem mianował się sam. Nawet wymyślił już nową partię, którą chciałby założyć, by "zjednoczyć opozycję w walce przeciw PiS". Ciekawe, co na to Grzegorz Schetyna i reszta?

W sondażu, w którym typowano kandydata na prezydenta Polski, wykonanym na zlecenie "Super Expressu" Biedroń zajął trzecią pozycję - z niezbyt porywającym wynikiem na poziomie 19 procent. Jakimś cudem doszedł jednak do wniosku, że czyni go to... liderem całej opozycji.

Co do sondażu dla "Super Expressu", to bardzo się cieszę, że stałem się liderem całej opozycji

- stwierdził prezydent Słupska.

Na pytanie, czy stanie na czele opozycji odpowiedział bez zawahania.

Tak, przecież liderem nie jest dziś ani Schetyna, ani Tusk, ani nikt inny. To pokazują sondaże

- powiedział pewny siebie.

Dodał, że chciałby założyć nową partię o nazwie "Polska", która jednoczyłaby wszystkie partie przeciwne rządom Prawa i Sprawiedliwości, by z nim walczyć. Zaprosił nawet do rozmów "Schetynę, Katarzynę Lubnauer, Ryszarda Petru i innych".

Internauci przecierają oczy ze zdumienia...

 

Źródło: se.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl