Prokurator europejski będzie ścigał Polaków

Maciej Śmiarowski/KPRM

Krzysztof Szczerski

Kontakt z autorem

"To dzieje się znowu!" chciałoby się rzec, gdy obserwuje się działania rządu Tuska na polu unijnym. Znowu mamy przypadek, w którym rząd nie bierze czynnego udziału w wykuwaniu się prawa europejskiego o wielkim znaczeniu dla Polski i dla całej Unii.

Zamiast tego kontynuuje swoją politykę pod hasłem "jeszcze więcej Europy!" bez oglądania się na polską Konstytucję i prawa Rzeczypospolitej i bez namysłu nad obroną polskiego suwerennego interesu narodowego.

Są to działania tak spektakularne, jak przepychanie przez parlament Paktu Fiskalnego i takie, które umykają widokowi publicznemu, mimo iż są niezwykle ważne i mogą być brzemienne w skutkach.

Przykładem tego drugiego rodzaju złej polityki obecnego obozu władzy jest kwestia powołania Prokuratury Europejskiej, która znalazła się w programie działań legislacyjnych Komisji Europejskiej na 2013 rok, jako punkt obowiązkowy do realizacji.

Powołanie tej instytucji, która ma mieć prawo do ponadnarodowego ścigania przestępstw "przeciwko interesom finansowym Unii" będzie miało ogromne znaczenie dla działania w obszarze wymiaru sprawiedliwości i spraw wewnętrznych. Wpłynie też istotnie na pracę polskiej prokuratury.

Szykuje się nam nowa unijna instytucja i to w obszarze tak wrażliwym dla suwerenności państwa, jak ściganie przestępstw na jego terytorium.
Prokuratura ta miałaby szerokie uprawnienia, ponieważ mogłaby prowadzić dochodzenia, ścigać i stawiać przed sądem sprawców przestępstw. Prokuratura Europejska mogłaby także wnosić do odpowiednich sądów państw członkowskich akty oskarżenia w sprawie ściganej z oskarżenia publicznego. Prokuratura będzie prowadzić odnośne śledztwa – w razie potrzeby w powiązaniu z Europolem – oraz ścigać podejrzanych i stawiać ich przed właściwymi sądami państw członkowskich UE. Komisja Europejska może zwiększyć kompetencje tego urzędu, tak by obejmowały również poważną przestępczość o skali transgranicznej.

Tymczasem rząd Tuska... nie ma w tej sprawie żadnego zdania! Na dzisiejszym posiedzeniu Komisji ds UE, reprezentujący rząd min. Serafin uznał, że... z dyskusją należy poczekać aż pojawi się projekt konkretnego aktu prawnego, a w ogóle Prokuratura Europejska jest zapisana w Traktacie z Lizbony, więc nie ma sprawy.

Otóż jest.

Po pierwsze traktat lizboński wcale nie zakłada powołania Prokuratury, lecz jedynie, o czym informują na swych stronach także Komisja i Rada UE, "uwzględnia możliwość utworzenia Prokuratury Europejskiej (...) Niemniej jednak traktat lizboński nie ustanawia jeszcze wspólnej prokuratury. Uprawnia jedynie Radę do przyjęcia jednogłośnie rozporządzenia zmierzającego do utworzenia takiego organu. Jeśli Rada nie będzie w stanie osiągnąć jednomyślności, wówczas przynajmniej dziewięć państw członkowskich może stworzyć między sobą prokuraturę europejską w ramach wzmocnionej współpracy".

Po drugie nie jest prawdą, że prace nad inicjatywą Komisji o powołaniu tej prokuratury są w stadium początkowym. Jest wręcz odwrotnie. Gotowa jest "metryczka prawna" tego pomysłu z konkretnymi wytycznymi i opcjami rozwiązań.

A zatem jesteśmy u progu ważnej inicjatywy z zakresu suwerenności państw, do jej powołania trzeba jednomyślnej zgody wszystkich, a to oznacza, że każdy kraj może - pod groźbą weta - wywrzeć istotny wpływ na kształt legislacji, albo ją powstrzymać lub się z niej wycofać (wtedy pozostałe ew. powołują Prokuraturę w ramach tzw. wzmocnionej współpracy). Zapewne zrealizowana będzie ta ostatnia wersja, bo należy wątpić czy np. Wielka Brytania zgodzi się na takie rozszerzenie kompetencji Unii w ramach wymiaru sprawiedliwości i spraw wewnętrznych.

Rząd musi mieć w tej sprawie zdanie i to teraz! Nie dopiero wtedy, gdy będzie przed wyborem tak lub nie. Tymczasem minister nie był w stanie nawet powiedzieć, czy chcemy brać udział w ewentualnym powołaniu Prokuratury, czy nie.

Będziemy się zajmować tą sprawą szczegółowo także w ramach prac Parlamentarnego Zespołu ds. Obrony Demokratycznego Państwa Prawa. Polskie państwo musi zostać obronione w swych prawach suwerennych.
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Rosyjski specnaz już na Białorusi

Rosyjski specnaz już na Białorusi

„Wygraliśmy, ale nie daje się nam…

„Wygraliśmy, ale nie daje się nam…

Lekarze ws. McCaina: Rokowania bardzo złe

Lekarze ws. McCaina: Rokowania bardzo złe

We Francji nikt już nie pyta: „Czy…

We Francji nikt już nie pyta: „Czy…

Rekordowe poparcie dla CBA wśród Polaków

Rekordowe poparcie dla CBA wśród Polaków

Morawiecki zawstydził unijnych technokratów. Przypomniał o „zdradzonej po wojnie Europie Wschodniej”

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Wicepremier Mateusz Morawiecki bierze udział w konferencji poświęconej przyszłemu budżetowi UE, która odbywa się w Brukseli. Pytany o szczegóły podkreśla, że to właśnie podczas konferencji kształtuje się strategia Komisji Europejskiej i krajów członkowskich co do przyszłych Wieloletnich Ram Finansowych UE, czyli przyszłego budżetu Wspólnoty. Tymczasem podczas swojego wystąpienia unijni technokraci usłyszeli z ust wicepremiera Morawieckiego kilka gorzkich słów prawdy.

Według Morawieckiego, to właśnie dziś walka toczy się o „charakter i zasady” a w połowie przyszłego roku rozpoczną się negocjacje ściśle finansowe, budżetowe.

- Te ramy finansowe już powinny być negocjowane, są nieco opóźnione. W przyszłym roku będziemy w samym środku negocjacji w zakresie przyszłego budżetu UE. Polska ma ściśle określone cele i dobre doświadczenia w kontekście wykorzystania różnego rodzaju funduszy – podkreślił Morawiecki.

Szef resortu finansów mówił, że storna polska jednoznacznie pokazuje, iż poziom nieprawidłowości związany z wykorzystaniem pieniędzy unijnych jest w Polsce bardzo niski – jest jednym z najniższych w całej UE.

- To bardzo ważne, że pieniądze podatnika europejskiego nie są marnowane. Na przyszły budżet UE patrzę również z punktu widzenia wyzwań dla UE na kolejną dekadę, dwie dekady. Wśród tych wyzwań widzimy konieczność podniesienia konkurencyjności całej UE, produktywności i innowacyjności. Te cele, które są akcentowane przez KE są spójne z naszymi celami. My też mamy podobne cele - powiedział.

Wicepremier wyjaśnił, że konkurencyjność rośnie poprzez wzrost produktywności, zwłaszcza tam, gdzie wykorzystanie środków na badania, na rozwój, na innowacyjność jest na niższym poziomie, czyli głównie w krajach Europy Centralnej.

- Dlatego warto jest przesuwać akcenty na politykę innowacyjną w ramach kolejnych Wieloletnich Ram Finansowych w kierunku badań i rozwoju, wdrożeń w innowacyjnych sektorach, ale z uwzględnieniem stanu zaawansowania poszczególnych krajów. Orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu i Komisji Europejskiej, wskazują na konieczność poszerzenia swobody w zakresie świadczenia usług. Teraz my, kiedy chcemy skorzystać z tej swobody widzimy, że kraje zachodniej Europy odmawiają nam tego prawa – oświadczył wicepremier Morawiecki.

Obecni na konferencji poświęconej przyszłemu budżetowi UE politycy usłyszeli z ust Mateusza Morawieckiego również sporo gorzkich słów prawdy. Przypomniał on, że „zdradzona po II Wojnie Światowej Europa Wschodnia zawarła w 2004 r. ze szczęśliwą Europą Zachodnią wielki kontrakt”. Kraje przystępujące do UE otworzyły swoje rynki na dobra i kapitał z Zachodu. Dzięki temu Zachód w przyspieszonym tempie mógł przejąć przedsiębiorstwa z tych krajów, zalać własnymi produktami, korzystać z ich siły roboczej. Morawiecki zwrócił uwagę, że co prawda do nowych krajów UE napływają fundusze unijne, ale 80 proc. z każdego euro wraca do firm z Zachodu.

- Ten kontrakt jest dzisiaj naruszany. Dobra krążą bez przeszkód, kapitał z Zachodu pomaga firmom z Zachodu, nasi ludzie budują dobrobyt w krajach starej UE, tymczasem w obszarze, w którym moglibyśmy wzmacniać się krok po kroku, proponuje się ograniczenie swobody świadczenia usług wbrew wcześniejszym orzeczeniom TS UE w Luksemburgu i Komisji Europejskie. Ten wielki kontrakt, który ma szansę podnosić konkurencyjność całej UE względem innych obszarów świata w dobie globalizacji, dzisiaj jest postawiony w stan wątpliwości – oznajmił wicepremier Morawiecki.


Trwająca w Brukseli konferencja, w której bierze udział wicepremier Morawiecki ma związek z przedstawioną pod koniec czerwca br. przez Komisję Europejską koncepcją w sprawie finansów do 2025 roku. Zaprezentowane wówczas pomysły mają stanowić grunt pod propozycję nowych wieloletnich ram finansowych na okres po roku 2020. KE w ślad za swoimi wcześniejszymi rozważaniami dotyczącymi przyszłości UE przedstawiła pięć wariantów, jakie wobec budżetu mogą przyjąć państwa członkowskie w związku z wyjściem Wielkiej Brytanii z UE.

Tylko w jednym scenariuszu, który zakłada większą integrację (nazwany „robimy więcej razem”) nie przewiduje się cięć w unijnej polityce rolnej i kluczowej dla Polski polityce spójności.
Projekt budżetu po roku 2020 Komisja Europejska ma przedstawić w połowie przyszłego roku.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Rosyjski specnaz już na Białorusi

/ mil.ru

Rosyjskie ministerstwo obrony informuje o kolejnych ćwiczeniach na Białorusi. Z komunikatu opublikowanego na stronie resortu obrony Federacji Rosyjskiej wynika, że na Białoruś przerzucono już żołnierzy specnazu.

W komunikacie jest mowa o rosyjskim pododdziale, jednak nie podano ani dokładnej liczby żołnierzy, ani miejsca przeprowadzenia ćwiczeń. Mają się one odbyć „na jednym z białoruskich poligonów”, a w ich trakcie będą współdziałać żołnierze wojsk powietrznodesantowych z Rosji i białoruscy komandosi z Sił Operacji Specjalnych.

„Rosyjscy specnazowcy przybyli na Białoruś, żeby wziąć udział we wspólnych manewrach” – cztamy w komunikacie opublikowanym na stronie rosyjskiego ministerstwo obrony.

Od 25 września do 8 października mają trwać przygotowania do ćwiczeń.
Na stronie białoruskiego ministerstwa obrony nie ma informacji na ten temat.

Radio Swaboda przypomina, że rosyjscy komandosi uczestniczyli już w tym roku na Białorusi w ćwiczeniach z udziałem ok. tysiąca żołnierzy na przełomie marca i kwietnia. Ponadto w czerwcu pod Brześciem odbywały się białorusko-rosyjsko-serbskie manewry Słowiańskie Braterstwo–2017, w których również brali udział żołnierze rosyjskich wojsk powietrznodesantowych.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl