Badania wykazały obecność trotylu

  

Stanisław Zagrodzki, kuzyn ofiary katastrofy smoleńskiej, ujawnia, że prywatnie zlecił amerykańskim ekspertom badania m.in. samolotowego pasa bezpieczeństwa z miejsca tragedii. Badania ujawniły obecność trotylu. Jak ustaliła „Gazeta Polska Codziennie”, próbki badane przez polską prokuraturę na obecność materiałów wybuchowych wciąż są w Rosji.

- Jednostkowe badania odczynnikowe wykazały obecność trotylu we fragmentach pasa bezpieczeństwa, którym przypięta była moja kuzynka – mówi „Codziennej” Stanisław Zagrodzki, bliski śp. Ewy Bąkowskiej. Potwierdza, że materiały zostały przesłane teraz do innego instytutu na badania szczegółowe. Którego? Zagrodzki nie chce zdradzić, o jaki ośrodek chodzi. Ujawnia jedynie, że w USA. – Naukowcy nalegali, abym nie informował mediów przed zakończeniem ostatecznych analiz, ale kiedy przeczytałem artykuł w „Rz” o śladach trotylu na fotelach, nie mogłem milczeć. Zwłaszcza że pas bezpieczeństwa to przecież integralna część właśnie fotela – mówi.

Wczoraj prokuratura wojskowa najpierw zdementowała informacje, jakoby na wraku tupolewa znajdywały się ślady materiałów wybuchowych, aby następnie przyznać słowami płk. Ireneusza Szeląga, szefa Wojskowej Prokuratury Okręgowej: – Nie powiedziałem, że nie znaleźliśmy trotylu, tylko, że eksperci nie stwierdzili jego obecności i czekamy na wynik badania.

Polscy biegli używali dwóch rodzajów urządzeń do badania wraku tupolewa. Jedno było wykalibrowane na wykrywanie substancji mogących być wybuchowymi. Drugie, czułe, nastawione zostało na obecność materiałów wybuchowych. Obydwa zareagowały i dały odczyt pozytywny.

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"


Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Wypadek w Koryczanach. Nie żyje trzynastoletnia dziewczynka

/ fot. https://www.flickr.com/photos/drabikpany/6807577969

  

Nie żyje 13-letnia dziewczynka potrącona przez samochód w Koryczanach, w powiecie zawierciańskim. Do wypadku doszło około 1.30 w nocy. Młody kierowca opla potrącił grupę osób idącą poboczem.

"Mimo reanimacji prowadzonej najpierw przez kierowcę, a później przez policjantów, dziewczynki nie udało się uratować. Druga potrącona przez samochód 13-latka została przetransportowana do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Obrażenia odniósł także 42-letni mężczyzna" - relacjonowała st. sierż. Marta Wnuk z zawierciańskiej policji.

Do wypadku doszło po 1.30 w nocy z niedzieli na poniedziałek. Sześcioro pieszych, wśród nich dzieci, szło poboczem drogi prowadzącej z Koryczan do Żarnowca. Prawdopodobnie wracali z pikniku, który w niedzielę odbywał się w Koryczanach. Szli prawidłowo, lewą stroną drogi. Na pieszych najechał opel astra, również jadący w kierunku Żarnowca.

Kierowca opla był trzeźwy. Badania krwi wykażą, czy nie znajdował się pod wpływem innych środków odurzających.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl