„Gazeta Polska Codziennie" dotarła do szczegółów umowy pomiędzy KPRM a kancelarią prawną Prof. Marek Wierzbowski i Partnerzy – Adwokaci i Radcowie Prawni.
– Jestem tym zbulwersowana, będę wnioskowała o kontrolę NIK w tej sprawie. Chcę, by izba sprawdziła zasadność wydatkowania środków publicznych na ten cel. Ta sprawa pokazuje, że deklaracje premiera o chęci informowania rodzin na temat katastrofy są pustymi słowami. Okazuje się, że informacje są ukrywane przez premiera, a my, by czegoś się dowiedzieć, musimy walczyć przed sądem – mówi nam Beata Gosiewska, wdowa po śp. wicepremierze Przemysławie Gosiewskim.
Sprawa dotyczy informacji m.in. na temat działań premiera odnośnie do sprowadzenia do Polski wraku Tu-154M oraz zastosowania konwencji chicagowskiej jako podstawy prawnej do wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej. Wnioskowała o to w ramach dostępu do informacji publicznej rodzina śp. Przemysława Gosiewskiego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nakazał premierowi udostępnienie informacji ws. zastosowania konwencji, ale KPRM zleciła napisanie kasacji w tej sprawie kancelarii prawnej Prof. Marek Wierzbowski i Partnerzy.
Sprawa jest o tyle zdumiewająca, że w Kancelarii Premiera jest departament prawny oraz rządowe centrum legislacyjne.
Wynajęta przez KPRM prywatna kancelaria należy do najbardziej renomowanych i najdroższych w Polsce.
Więcej na temat w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"
