niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
25 sierpnia 2016

Uważaj na rekiny współczesności

Dodano: 09.10.2012 [12:39]
Instytucje dotychczas chroniące człowieka są coraz słabsze, a zalew nowoczesnego bełkotu coraz silniejszy. Tę ponurą rzeczywistość słabego, odsłoniętego człowieka i demonicznych sił dążących do władzy nad nim opisuje Robert Tekieli w swojej nowej książce „Zmanipuluję cię, kochanie” wydanej właśnie przez Wydawnictwo M.

Nad bramą starożytności widniał napis „poznaj siebie”, dziś nad bramą współczesności umieszczono plakietkę z zawołaniem „bądź sobą”. Ten cytat adekwatnie oddaje jedną z najbardziej widocznych cech dyskursu współczesności, która nas otacza, wręcz wpycha się w każdą sferę naszego życia: zachłyśnięcie wolnością i możliwością autokreacji, nazywaną często autentyzmem.

Wolność od rodziny, wolność od tradycji, wolność od narodowości, państwa, domu – te sztandary łopoczą nad tłumami wyzwolonej młodzieży z zachwytem taplającej się w kolejnych przestrzeniach niedostępnej im wcześniej rzeczywistości. Łatwość uzyskania informacji, łamanie tabu – wszystko to stapia się w jedną plazmę nazywaną współczesnym wyzwoleniem. Tymczasem paradoks polega na tym, że ten „akt” wyzwolenia dokonuje się, w perwersyjnym akcie samozaprzeczenia – poprzez skrajne zniewolenie. Ta „wolność”, niszcząc kolejne tabu i tradycyjne instytucje, pozostawia nas nagimi i odsłoniętymi na atak, na ingerencję sił, które, dostrzegłszy, że człowiek nie ma już ochrony, zrobią wszystko, aby uczynić go swoim niewolnikiem. Niewolnikiem, który – póki nie będzie za późno – będzie święcie przekonany, że jest wolny, że dąży drogą wyzwolenia. Pięknie ten paradoks oddają reklamy wielkich koncernów zarabiających miliardy na sloganach „be yourself”. W tym iście demonicznym odwróceniu znaczeń, manipulacji słowem jesteśmy w jakiejś mierze bezbronni.

Fałszywa wolność – jednocześnie bardzo nęcąca, ponieważ pozwalająca jednostce na odrzucenie dotychczas wiążących go obowiązków (czy to wobec siebie i rodziny, czy całej wspólnoty), a kończąca się zniewoleniem – to trop intelektualny iście klasyczny, obecny bardzo mocno w filozofii starożytnej, szczególnie w „Dialogach” Platona. Sokrates bezbłędnie pokazywał, jak wolność lansowana przez sofistów prowadzi tylko do odsłonięcia człowieka i stwarza możliwości jego kontrolowania przez tych, którzy mają władzę. Tę sokratejską intuicję podchwytuje Tekieli, przedstawiając nam współczesną rzeczywistość bełkotu, odsłonięcia, rzeczywistość, która odarła człowieka z dotychczasowych barier ochronnych. Robert Tekieli pokazuje, jak każdy może stać się ofiarą. W otaczającej nas współczesności bowiem, jak w przejrzystej wodzie poruszają się rekiny, czyhające tylko na kolejny łup. Jednym z groźniejszych typów „współczesnego rekina” jest sekta. I, co pokazuje autor w „Zmanipuluje cię, kochanie”, zdrowy rozsądek i spokojne życie mogą nas nie uchronić przed tymi łowcami dusz. Zwłaszcza że są to prawdziwi mistrzowie kamuflażu, wciskający się w każdą szczelinę naszej rzeczywistości i ubierający się w niezwykle atrakcyjne maski.

To, co może nas uratować w świecie bezładu i absurdu, to zwrócenie się ku temu co Trwałe i Wieczne. Pójście drogą, którą tysiące lat wcześniej poszli ojcowie naszej cywilizacji – czy mowa o Platonie i Sokratesie, czy o Ezechielu, św. Pawle i Tomaszu. Na tę drogę każdy z nas musi sam zdecydować się wkroczyć. Książka Roberta Tekielego pomoże nam w niezboczeniu z niej. Pomoże nam zdiagnozować sytuację i zagrożenia, jakie stwarza otaczający nas świat. Więc szczerze polecam.


Autor: 
Dawid Wildstein
Źródło: 
Gazeta Polska Codziennie
Uważaj na rekiny współczesności  - niezalezna.pl
foto: arch.
Opinie użytkowników
Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Uwagi i reklamacje kierowane do nas należy kierować na adres: straznik(at)niezalezna.pl Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych. Komunikaty ukazujące się na blogu Morusa są rozwinięciem niniejszego regulaminu.
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl