Uważaj na rekiny współczesności

Instytucje dotychczas chroniące człowieka są coraz słabsze, a zalew nowoczesnego bełkotu coraz silniejszy. Tę ponurą rzeczywistość słabego, odsłoniętego człowieka i demonicznych sił dążących do władzy nad nim opisuje Robert Tekieli w swojej nowej książce „Zmanipuluję cię, kochanie” wydanej właśnie przez Wydawnictwo M.

Nad bramą starożytności widniał napis „poznaj siebie”, dziś nad bramą współczesności umieszczono plakietkę z zawołaniem „bądź sobą”. Ten cytat adekwatnie oddaje jedną z najbardziej widocznych cech dyskursu współczesności, która nas otacza, wręcz wpycha się w każdą sferę naszego życia: zachłyśnięcie wolnością i możliwością autokreacji, nazywaną często autentyzmem.

Wolność od rodziny, wolność od tradycji, wolność od narodowości, państwa, domu – te sztandary łopoczą nad tłumami wyzwolonej młodzieży z zachwytem taplającej się w kolejnych przestrzeniach niedostępnej im wcześniej rzeczywistości. Łatwość uzyskania informacji, łamanie tabu – wszystko to stapia się w jedną plazmę nazywaną współczesnym wyzwoleniem. Tymczasem paradoks polega na tym, że ten „akt” wyzwolenia dokonuje się, w perwersyjnym akcie samozaprzeczenia – poprzez skrajne zniewolenie. Ta „wolność”, niszcząc kolejne tabu i tradycyjne instytucje, pozostawia nas nagimi i odsłoniętymi na atak, na ingerencję sił, które, dostrzegłszy, że człowiek nie ma już ochrony, zrobią wszystko, aby uczynić go swoim niewolnikiem. Niewolnikiem, który – póki nie będzie za późno – będzie święcie przekonany, że jest wolny, że dąży drogą wyzwolenia. Pięknie ten paradoks oddają reklamy wielkich koncernów zarabiających miliardy na sloganach „be yourself”. W tym iście demonicznym odwróceniu znaczeń, manipulacji słowem jesteśmy w jakiejś mierze bezbronni.

Fałszywa wolność – jednocześnie bardzo nęcąca, ponieważ pozwalająca jednostce na odrzucenie dotychczas wiążących go obowiązków (czy to wobec siebie i rodziny, czy całej wspólnoty), a kończąca się zniewoleniem – to trop intelektualny iście klasyczny, obecny bardzo mocno w filozofii starożytnej, szczególnie w „Dialogach” Platona. Sokrates bezbłędnie pokazywał, jak wolność lansowana przez sofistów prowadzi tylko do odsłonięcia człowieka i stwarza możliwości jego kontrolowania przez tych, którzy mają władzę. Tę sokratejską intuicję podchwytuje Tekieli, przedstawiając nam współczesną rzeczywistość bełkotu, odsłonięcia, rzeczywistość, która odarła człowieka z dotychczasowych barier ochronnych. Robert Tekieli pokazuje, jak każdy może stać się ofiarą. W otaczającej nas współczesności bowiem, jak w przejrzystej wodzie poruszają się rekiny, czyhające tylko na kolejny łup. Jednym z groźniejszych typów „współczesnego rekina” jest sekta. I, co pokazuje autor w „Zmanipuluje cię, kochanie”, zdrowy rozsądek i spokojne życie mogą nas nie uchronić przed tymi łowcami dusz. Zwłaszcza że są to prawdziwi mistrzowie kamuflażu, wciskający się w każdą szczelinę naszej rzeczywistości i ubierający się w niezwykle atrakcyjne maski.

To, co może nas uratować w świecie bezładu i absurdu, to zwrócenie się ku temu co Trwałe i Wieczne. Pójście drogą, którą tysiące lat wcześniej poszli ojcowie naszej cywilizacji – czy mowa o Platonie i Sokratesie, czy o Ezechielu, św. Pawle i Tomaszu. Na tę drogę każdy z nas musi sam zdecydować się wkroczyć. Książka Roberta Tekielego pomoże nam w niezboczeniu z niej. Pomoże nam zdiagnozować sytuację i zagrożenia, jakie stwarza otaczający nas świat. Więc szczerze polecam.


Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

„Polska kolacja” we włoskiej restauracji. „Ozdobą”menu jest drut kolczasty. Płużański: To wymyślił jakiś szaleniec albo idiota

/ Krzysztof Sitkowski / Gazeta Polska

– To jakieś nieporozumienie i skandal, żeby z okazji tak tragicznego i tak podniosłego dnia, jakim jest Dniu Pamięci o Ofiarach Holokaustu podnosić takie hasła restauracyjne, łącząc to jeszcze z kolczastymi drutami obozowymi. Brak słów, żeby to skomentować. To wymyślił jakiś szaleniec albo idiota, bądź jest w tym zakamuflowany cel polityczny – powiedział portalowi niezalezna.pl Tadeusz Płużański, historyk, szef publicystyki TVP Info, komentując skandal we włoskiej restauracji.

Redakcja polonijnego pisma "Nasz Świat" we Włoszech zaprotestowała przeciwko inicjatywie restauracji w Bolonii, która w związku z Międzynarodowym Dniem Pamięci o Ofiarach Holokaustu 27 stycznia zaprasza na "polską kolację". Na jej menu widnieje drut kolczasty. Protestują także mieszkający we Włoszech Polacy.

"W Dniu Pamięci - polskie menu" - tak lokal bolońskiego stowarzyszenia Centro Natura reklamuje swoją ofertę przygotowaną na sobotę. Na zaproszeniu widnieje zdjęcie z obozu zagłady z drutem kolczastym i różą. Redakcja dwutygodnika dla Polaków "Nasz Świat" postanowiła interweniować u organizatorów kolacji w związku z falą protestów, jakie zamieścili Polacy na portalach społecznościowych. 

Zadzwoniliśmy do restauracji, próbowaliśmy wytłumaczyć, że uważamy tę inicjatywę za niewłaściwą i nie na miejscu, ale organizator nie dał się przekonać i dodał, że nie zmieni planów, bo wszystko jest już gotowe – tłumaczyła PAP redaktor gazety.

O komentarz w tej skandalicznej sprawie portal Niezależna.pl poprosił Tadeusza Płużańskiego, historyka, szefa publicystyki TVP Info. W jego ocenie "to jakieś nieporozumienie i skandal, żeby z okazji tak tragicznego i tak podniosłego dnia podnosić takie hasła restauracyjne, łącząc to jeszcze z kolczastymi drutami obozowymi".

Brak słów, żeby to skomentować. To wymyślił jakiś szaleniec albo idiota, bądź jest w tym zakamuflowany cel polityczny – dodał.

Zdaniem Tadeusza Płużańskiego "każdy Polak powinien pamiętać o tym, że 27 stycznia – z jednej strony – powinniśmy obchodzić Dzień Ofiar Holokaustu, ale z drugiej – rozszerzając – pamiętać też o Polakach, a nie tylko Żydach, bo w Auschwitz dokonał się również Holokaust Polaków".

Pamiętajmy o tym, że był to obóz stworzony dla Polaków, stworzony po to, żeby przede wszystkim wybić polską inteligencję. Musimy pamiętać o rotmistrzu Pileckim, bez którego nie możemy mówić o Auschwitz – podkreślił.

Historyk przypomniał, że "rotmistrz Pilecki chciał wyzwolić ten obóz z rąk niemieckich".

Po to poszedł do Auschwitz, po to był tam 2,5 roku, żeby zorganizować tam świetnie działającą konspirację obozową, która miała wywołać zbrojne powstanie w obozie. Nie było mu to dane, ale nie wolno o nim zapominać, bo nie ma wyzwolenia Auschwitz bez rotmistrza Pileckiego. To, co zrobili sowieci,  to w pewnym sensie wyzwolenie obozu, ale trzeba też pamiętać o tym, że ta akcja byłaby zupełnie inna w momencie, gdyby ten obóz był pełen więźniów. 27 stycznia 1945 roku większości więźniów już w nim nie było, zostali wyprowadzeni przez Niemców, w strasznych "marszach śmierci", zostali tylko nieliczni, a poza tym Niemcy się bronili. Trudno więc mówić o wyzwoleniu, a raczej o wkroczeniu sowietów do – w dużej mierze – pustego obozu – wskazał.

Tadeusz Płużański zaznaczył, że "tak naprawdę tym, kto chciał wyzwolić ten obóz, był rotmistrz Witold Pilecki, a nie sowieci".

To rotmistrz Pilecki poświęcił temu kawał życia i była to jego najbardziej bohaterska misja, o której musi się wreszcie dowiedzieć świat. Przypomnę, że pod rządami Platformy Obywatelskiej nie było to możliwe, bo wtedy władze państwowe, razem z dyrekcją Muzeum w Auschwitz, zupełnie pomięły rotmistrza Pileckiego i nie zaprosiły jego dzieci. Zaprosiły za to wnuka komendanta obozu, Rudolfa Hoessa. To był niewyobrażalny skandal – przypomniał.

Dzisiaj, to jest mój apel do prezydenta Andrzeja Dudy i premiera Mateusza Morawieckiego, żeby wygłaszając swoje przemówienia, nie zapomnieli o rotmistrzu Pileckim tylko – korzystając z okazji – bo są tam reprezentanci całego świata, żeby świat wreszcie dowiedział się prawdy o tym obozie – że ginęli w nim Żydzi, Polacy, ale, że był też ktoś taki, jak Witold Pilecki, niezwykły polski bohater, który jest naszą ikoną. Musimy o tym pamiętać i to jest też obowiązek polskich władz – zakończył Tadeusz Płużański.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl