„Gazeta Polska Codziennie” ujawniła dzisiaj, że kilka tygodni temu stołeczni śledczy otrzymali zawiadomienie Tomasza Kaczmarka, posła PiS. Dotyczyło ono podejrzenia popełnienia przestępstwa ulokowania pieniędzy z funduszu operacyjnego Agencji Wywiadu w Amber Gold.
Z kolei prokurator generalny Andrzej Seremet dzisiaj w Radiu ZET twierdził, iż nie ma takiego postępowania. - Mogę potwierdzić tylko, że jest prowadzone śledztwo w sprawie defraudacji funduszy w Agencji Wywiadu, ale to śledztwo nie ma żadnego związku ze sprawą Amber Gold. To są niezależne śledztwa - powiedział Andrzej Seremet.
Tymczasem poseł Kaczmarek ujawnia portalowi Niezależna.pl, że otrzymał już wezwanie w tej sprawie. – Przesłuchanie ma się odbyć we wtorek o godz. 11 – mówi nam.
Co ciekawe, na wezwaniu z prokuratury napisano: "w związku z treścią nadesłanego do tutejszej prokuratury w drodze służbowej złożonego przez pana zawiadomienia podejrzenia popełnienia przestępstwa niegospodarności i przekroczenia uprawnień przez kierownictwo jednej ze służb specjalnych , które polegało na zainwestowaniu w piramidę finansową Amber Gold pieniędzy z funduszu operacyjnego tej służby, tj. o czyn z artykułu 231 kodeksu karnego."
Seremet o tym nie wie?
Niezależna.pl dotarła również do treści zawiadomienia posła Tomasz Kaczmarka, które nosi datę 30 sierpnia.



