Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Janicki. Od kierowcy do rzeźnika

Widać wyraźnie, że pytanie o zaniedbania w BOR-ze w trakcie przygotowań wizyty delegacji RP w Katyniu w kwietniu 2010 r. zupełnie straciło sens.

Autor:

Widać wyraźnie, że pytanie o zaniedbania w BOR-ze w trakcie przygotowań wizyty delegacji RP w Katyniu w kwietniu 2010 r. zupełnie straciło sens. Sprawdźmy raczej, co generał Janicki zrobił, by zabezpieczyć wyjazd śp. Prezydenta.

Ujawniona przez nas opinia ekspertów daje jednoznaczną odpowiedź – nie zrobił nic. Kierowane przez niego Biuro nie popełniło błędów, ono po prostu zawiesiło ochronę głowy państwa podczas pobytu Prezydenta RP w Rosji. Mało tego. Z opublikowanych przez Anitę Gargas informacji wynika wprost, że przez kilka tygodni poprzedzających 10 kwietnia dowodzone przez Janickiego BOR przygotowywało się do tej akcji. I gdy spojrzymy na tę sprawę właśnie z tej strony, dostrzeżemy, że działało bardzo konsekwentnie. Nie mam wątpliwości, że do takich wniosków doszłaby prokuratura, gdyby prowadziła uczciwe śledztwo, a nie śledztwo podszyte strachem przed lobby kłamstwa smoleńskiego. Prawda i tak w końcu wyjdzie na jaw, a usłużni śledczy, dający Janickiemu jeszcze parę chwil bezkarności, ustawili się po stronie nikczemności.

Zobacz film:
http://vod.gazetapolska.pl/1120-kierowca-general-szef-bor-wstrzasajace

Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej