Ujawniona przez nas opinia ekspertów daje jednoznaczną odpowiedź – nie zrobił nic. Kierowane przez niego Biuro nie popełniło błędów, ono po prostu zawiesiło ochronę głowy państwa podczas pobytu Prezydenta RP w Rosji. Mało tego. Z opublikowanych przez Anitę Gargas informacji wynika wprost, że przez kilka tygodni poprzedzających 10 kwietnia dowodzone przez Janickiego BOR przygotowywało się do tej akcji. I gdy spojrzymy na tę sprawę właśnie z tej strony, dostrzeżemy, że działało bardzo konsekwentnie. Nie mam wątpliwości, że do takich wniosków doszłaby prokuratura, gdyby prowadziła uczciwe śledztwo, a nie śledztwo podszyte strachem przed lobby kłamstwa smoleńskiego. Prawda i tak w końcu wyjdzie na jaw, a usłużni śledczy, dający Janickiemu jeszcze parę chwil bezkarności, ustawili się po stronie nikczemności.
Zobacz film:
http://vod.gazetapolska.pl/1120-kierowca-general-szef-bor-wstrzasajace
