niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
21/10/2014
Piotr Łuczuk

Iran prowokuje wojnę

Dodano: 20.07.2012 [16:33]
Zamachy mają odciągnąć uwagę władz w Tel Awiwie od kwestii irańskiego programu nuklearnego 
– mówi dr hab. Ely Karmon, politolog, były doradca izraelskiego ministra obrony, International Institute for Counter Terrorism (ICT) w Herlii w rozmowie z Olgą Alehno z "Gazety Polskiej Codziennie".

Szef MSW Bułgarii Cwetan Cwetanow poinformował wczoraj, że środowa eksplozja autobusu na lotnisku w Burgas, w której zginęli izraelscy turyści, była dziełem zamachowca samobójcy, który miał fałszywe amerykańskie dokumenty. Zginęło 7 osób, a 32 zostały ranne. Wiemy już, na czyje zlecenie działał terrorysta?

Premier Izraela Beniamin Netanjahu obarczył winą za zamach Iran i wspieraną przez Teheran oraz syryjski reżim libańską szyicką partię Hezbollah. Zamach wpisuje się zresztą w czarną serię ataków na izraelskich obywateli od stycznia tego roku. Wszystkie te zamachy, m.in. na Cyprze, w Tajlandii, Gruzji, Azerbejdżanie i Kenii, zostały zorganizowane przez irańską Gwardię Rewolucyjną we współpracy z Hezbollahem. Nawet w Bułgarii jest to już drugi wypadek ataku na izraelskich turystów w ciągu ostatnich siedmiu miesięcy. Zgadzam się z oceną premiera Netanjahu. Nie ma wątpliwości, że za tym wszystkim stoją Irańczycy.

Czy możemy to uznać za rodzaj odwetu Iranu na władzach w Tel Awiwie?

Może się wydawać, że to próba zemsty za zabójstwo lidera Hezbollahu, terrorysty znanego jako Imad Mughniyeh, który zginął w 2008 r. w wyniku wybuchu ukrytej w samochodzie bomby. Były doradca izraelskiego rządu ds. bezpieczeństwa Uzi Arad przyznał wczoraj po raz pierwszy, że za tym zamachem stały izraelskie służby. Albo zemsta za zabójstwo w styczniu br. irańskiego specjalisty w dziedzinie badań nuklearnych, prof. Mostafy Ahmadi-Roshana. Moim zdaniem jednak to nie o to chodzi. Wszystkie ataki na izraelskich obywateli wpisują się w strategię realizowaną przez Iran, której celem jest wywołanie regionalnego konfliktu między Izraelem i sąsiadującymi z nim państwami, m.in. z Libanem czy Egiptem. Nie zdziwiłbym się, gdyby za chwilę się okazało, że wczorajszy zamach w Burgas był sterowany z półwyspu Synaj. To taki rodzaj zimnej wojny zastępczej. Ma ona odciągnąć uwagę władz w Tel Awiwie od kwestii irańskiego programu nuklearnego, na którego kontynuacji Teheranowi bardzo zależy. W tym sensie jest to więc otwarta prowokacja.

Premier Netanjahu zapowiedział zdecydowaną reakcję Izraela „na irański terroryzm”. Czy oznacza to początek wojny z Iranem? Czy Izrael zaatakuje teraz irańskie instalacje nuklearne?

Wątpię, aby premier Izraela poddał się tej prowokacji i zdecydował się na atak na atomowe instalacje Iranu. Odwet na libańskim Hezbollahu nie jest jednak wykluczony. Na to wskazuje dotychczasowe zachowanie władz w Tel Awiwie. Od stycznia br. roku odnotowaliśmy ok. 10 prób zamachów na Izraelczyków za granicą. Niektóre z nich zostały udaremnione, bo o ich przygotowaniu wiedział Mosad. Niektóre były dość prymitywne, jak w Bangkoku. Żadna nie doprowadziła jednak do działań odwetowych na Iranie ze strony Izraela. To spowodowałoby bowiem dodatkową destabilizację i tak już niespokojnego regionu. Dopiero co wybrano nowy rząd w Egipcie, który brata się z inną radykalną islamską organizacją, wrogo nastawioną do Izraela – palestyńskim Hamasem. Izrael musi wyważać swoje reakcje, aby nie doszło do eskalacji konfliktu.
 
Autor: 
Olga Alehno
Źródło: 
Gazeta Polska Codziennie
Iran prowokuje wojnę - niezalezna.pl
foto: arch.
Opinie użytkowników
Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Uwagi i reklamacje kierowane do nas należy kierować na adres: straznik(at)niezalezna.pl Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych. Komunikaty ukazujące się na blogu Morusa są rozwinięciem niniejszego regulaminu.

http://niezalezna.pl/31230-ofensywa-rosyjskiego-wywiadu

Bardzo dobre wiadomości dla Zachodu, Iran zostanie zmuszony do przerwania prac w Natanz nad uzyskaniem irańskiej broni nuklearnej.

USA i Izrael współpracują w akcji sabotażu komputerowego przeciw Iranowi

USA i Izrael wspólnie stworzyły wirusa komputerowego o nazwie Flame (Płomień), dzięki któremu zebrano informacje wywiadowcze w ramach przygotowywania akcji sabotażu w cyberprzestrzeni, zmierzającej do zahamowania budowy broni atomowej przez Iran - podał "Washington Post".
Wirus typu malware potajemnie rozpracowywał i monitorował irańskie sieci komputerowe, dostarczając na bieżąco informacje potrzebne do przygotowania dywersyjnej operacji. Uczestniczące w niej CIA, Agencja Bezpieczeństwa Narodowego w Pentagonie i armia izraelska posługiwały się różnego rodzaju destruktywnymi programami, jak opisany wcześniej przez media wirus Stuxnet.
Celem rozpoczętej kampanii jest spowodowanie awarii sprzętu używanego przez Iran w procesie wzbogacania uranu. Jest to pierwsza zakrojona na dłuższą metę akcja sabotażu komputerowego przeciw nieprzyjacielowi USA.
Zastrzegające sobie anonimowość źródło rządowe, na które powołuje się "Washington Post", określa kampanię jako "przygotowanie pola walki pod innego rodzaju tajną operację".
Informacje o wirusie Flame pojawiły się po raz pierwszy w ubiegłym miesiącu, po tym gdy Iran wykrył serię ataków komputerowych na zakłady jego przemysłu naftowego. USA i Izrael początkowo nie przyznawały się, że współpracują przy wirusie, ale potem informacje o tym potwierdzono.
Eksperci określają Flame jako jeden z najbardziej wyrafinowanych rodzajów malware odkrytych do tej pory. Jak wyjaśniają, jego zadaniem jest replikowanie się w nawet w znacznym stopniu zabezpieczonych sieciach komputerowych, a następnie kontrolowanie codziennych funkcji komputera i wysyłanie jego tajemnic do twórcy malware.

Jak kwestia Iran-Izrael ma sie do przeciętnego Kowalskiego i Nowaka? Dlaczego próbuje się wciągać Polskę w tą rozgrywkę (patrz polskie F-16 w Izraelu), dlaczego nawet Niezależna próbuje "pędem bydła" przekonać Polaków, że jest to najbardziej witalny punkt polskiej racji stanu? Dlaczego w takim razie nie zaproszono Ambasadora Iranu do przedstawienia swojego stanowiska? TO jest niezależnosć??? Nie, to nie jest niezależnosć, to taka sama szechteriada jak w GW, tylko że od innej strony!

za zamachem na Izraelczyków w bułgarskim Burgas stoi irański Hezbollah

Właściwie należą się podziękowania. Temat nośny. Niesie zrozumienie.
Przeczytałem komentarze, wszystkie, od góry do dołu. Co widać ? Potworny jad, genetycznych zarozumialców, co to uważają się za wybrańców Boga. Na szczęście, zauważyłem takich tylko trzech. Jak wszyscy ci, którzy przybyli do Polski na sowieckich bagnetach i zostali tu jako wielkorządcy, rozsadzani są pychą i wściekłością widząc oznaki naszego rozpoznania. Przyzwyczaili się kopać Polaków i wydawać wyroki śmierci. Jak nie oni sami to ich ojcowie. Rozumiem, trudno się odzwyczaić. Dobroduszni Polacy ciągle starają się zobaczyć w nich ludzi. A tu – nic z tego. Buta „wybrańców” i nienawiść wobec wyrażanych opinii jest wprost porażająca i zbyt widoczna. Strzygą nas do woli i hodują na mięso armatnie.
Są też jednak i inni przedstawiciele tej nacji, którzy dość niedbale przyrządzają swoje tekstowe koktajle, zlepiając kilka określeń miłych naszemu uchu, aby zyskać zaufanie i znowu stanąć na czele. Tak jak wepchnęli się do kierownictwa Solidarności aby zwekslować Związek na manowce i okraść nasze państwo, tak i teraz próbują znowu. Nie tylko „wystrychnęli nas na dudka” , ale i „wydutkali na strychu”. Można jak widać, w nieskończoność stosować ten sam numer. Metoda na złego i dobrego Ubeka. Zawsze któraś "perswazja" zaskoczy i los w zaplanowanym kierunku się – potoczy.
„Dobroczyńcy ludzkości” – teraz pierwszego miliona nie trzeba już ukraść ale - POŻYCZYĆ !!! Pomagają też emerytom. Dbają aby emerytury nie były godne, lecz głodowe więc zapisz emerycie swój dom bankom. Będziesz w nim mieszkał do śmierci i zjesz dodatkową bułeczkę. Ale twoje dzieci nic po tobie nie odziedziczą prócz niebotycznego długu zagranicznego. Już się postaramy, żebyś się długo nie męczył. Uchwalamy w tym celu nowe Ustawy abyś nie żył wiecznie.
Mógłbym tak długo, ale to niepotrzebne. Ci co to widzą – to wiedzą. Ci co nie chcą widzieć, nie zobaczą.
Dobrej Nocy wszystkim życzę.

Ludność Iranu jest bardzo zróżnicowana etnicznie (tylko ok. połowę stanowią Persowie, reszta to ok. 8 innych nacji). Ale aż ponad 90% to wyznawcy islamu, a dla nich Koran to księga święta, której zaleceń należy bezwzględnie przestrzegać. Koran zaś nakazuje dżihad - wojnę z niewiernymi, w tym z chrześcijanami. Tylko część odłamów muzułmańskich interpretuje ten zapis jako odnoszący się do duchowej walki wewnętrznej. Dla fundamentalistów jest to wezwanie do walki zbrojnej, co w historii wielokrotnie miało miejsce, niosąc zagładę różnym krajom i kulturom, jak np. Indie, Afryka i Europa. Odsiecz Sobieskiego pod Wiedniem położyła kres tej inwazji na naszym kontynencie. Dopóki kretyni z UE sami nie zaprosili masowo "taniej" siły roboczej z krajów arabskich, która następnie po sprowadzeniu na Zachód swoich wieloosobowych rodzin okazała się o wiele bardziej kosztowna, niż pracownicy krajowi (pomoc socjalna dla żony robotnika arabskiego wraz z licznym przychówkiem - czasami nawet kilkanaścioro dzieci, wraz z jego rodzicami, rodzeństwem itd. to nie bagatela). Przyrost naturalny tej ludności wielokrotnie przewyższa przyrost rodzimych mieszkańców Europy. Za kilkadziesiąt lat, o ile ta cywilizacja przetrwa, muzułmanie będą tu stanowili miażdżącą większość.
Dlatego - niestety - islam to bomba z opóźnionym zapłonem. Nigdy nie wiadomo, kiedy pojawią w jego łonie fanatycy, którzy dosłownie będą chcieli wykonać "wolę Allaha". Dzisiaj takich nie brakuje. A poza tym "miękki" islamski podbój zachodu trwa od dawna. I postępuje.

Z drugiej strony, w przypadku jakichkolwiek ataków terrorystycznych warto zachować daleko idący krytycyzm w stosunku do błyskawicznych interpretacji, jak ta na temat sprawstwa irańskiego w Bułgarii. Iran od dawna jest na celowniku USA. Trzeba pamiętać, że to kraj z drugimi na świecie co do wielkości (po Arabii Saudyjskiej) zasobami ropy naftowej. Większymi, niż w Iraku, gdzie już wiercą Amerykanie. Oczywiście pod płaszczykiem "krzewienia demokracji" i walki z terroryzmem. Poza tym Iran posiada złoża gazu, węgla, chromu, miedzi, żelaza, ołowiu, magnezu, cynku i siarki. Aż ślinka leci na taki łakomy kąsek. Z kolei Izrael chce być atomowym hegemonem na Środkowym Wschodzie, więc też ma interes, by wyeliminować Iran jako gracza w tej dziedzinie.

Niestety wiele wskazuje na to, że wojna w tym rejonie wisi na włosku, a decyzja zapadła już dawno (ok. 5 lat temu Izrael i USA rozważały różne wersje ataku, łącznie z użyciem głęboko penetrujących bomb z głowicami atomowymi w celu zniszczenia podziemnych instalacji irańskich). W prasie międzynarodowej mówi się o tym, że gabinet Obamy wstrzymuje się jeszcze, by nie rozpętać nowej wojny przed najbliższymi wyborami. Ale przygotowania trwają w najlepsze i następuje coraz większa koncentracja wojsk amerykańskich w regionie. To są olbrzymie operacje i związane z nimi koszty, które pewnie nie byłyby ponoszone, gdyby "inwestycja" nie miała się zwrócić.

Różnego rodzaju zamachy i inne akcje przypisywane Iranowi mogą skutecznie urabiać opinię amerykańską i światową oraz oswajać ją z przeświadczeniem, że "nie ma wyjścia", trzeba podjąć kroki ostateczne, a USA znowu wystąpią w roli przywódcy "krucjaty" (ulubione określenie młodszego Busha).
Pamiętajmy, że iedy było to na rękę USA i Izraelowi, o akcje terrorystyczne w różnych okresach oskarżano talibów afgańskich, Alkaidę, z którą ponoć miał być powiązany Hussein (wierutna bzdura) itd. Teraz przyszła kolej na Iran.

I niestety, nie jest to tylko "ich sprawa", a nie nasza. W dobie globalizacji wystarczy prawie, że np. Obama kichnie, a już spadają akcje na giełdach. Konflikt zbrojny w tamtym regionie dotknie cały świat, a więc i nasz kraj. Trudno dokładnie przewidzieć w jakim stopniu i w jaki sposób. Ale lepiej się z tym liczyć, niż trwać w błogiej nieświadomości.

nawet uzbrojeni w widelce Irańczycy rozniosą Izraelczyków.To choćby nie wiem na co liczyć los Izraela jest dość przewidywalny ... to ślepa uliczka i w tej sytuacji ewakuacja Izraelczyków w spokojniejsze miejsce np. Polska ma sens.

Od czego zależy, ze dany kraj może mieć lub nie mieć bomby atomowej? Sąsiedzi Iranu: Izrael, Pakistan, Indie mają, o USA, i innych stałych członkach RB nie wspominając,mają "atom", ale Iranowi zabronione? W takim razie, Iran jest suwerennym państwem czy też nie?

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl