niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
28 lutego 2017

Smoleńskie kłamstwa Donalda Tuska

Dodano: 13.07.2012 [13:11]
Premier nigdy nie kłamie – powiedział wczoraj na antenie TVN24 rzecznik rządu Paweł Graś, który mijał się z prawdą w swoim oświadczeniu majątkowym. Wystawione przez niego świadectwo moralności premiera, jeśli skonfrontować je z faktami, okazuje się niewiele warte. Kłamali obaj.

1) Tusk kłamie o rozdzieleniu wizyt

To prawdopodobnie największe z ujawnionych dotychczas smoleńskich kłamstw Donalda Tuska. Premier twierdził, że przed zaplanowaniem na 7 kwietnia 2010 r. spotkania z Władimirem Putinem w Smoleńsku nie wiedział o tym, że na obchody 70. rocznicy sowieckiego ludobójstwa wybiera się również śp. prezydent Lech Kaczyński. Istnieją dokumenty dowodzące, że MSZ wiedziało o planach głowy państwa. W jednym z nich podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Mariusz Handzlik informuje o tym Andrzeja Kremera z resortu spraw zagranicznych. Pismo pochodzi z 27 stycznia 2010 r.

W kolejnym Andrzej Kremer z MSZ-etu potwierdza, że resort wiedział o tym dokumencie. Wiedziało o tym również Centrum Informacyjne Rządu.

2) Tusk kłamie w sprawie wyboru podstawy prawnej

Matka tragicznie zmarłego w katastrofie smoleńskiej Przemysława Gosiewskiego, Jadwiga Czarnołęska-Gosiewska, domagała się od Donalda Tuska informacji, kto i w jakim trybie zdecydował o sposobie badania katastrofy smoleńskiej (wybrano konwencję chicagowską, a nie korzystniejszą dla Polski umowę z 7 lipca 1993 r. zawartą pomiędzy państwem polskim a Federacją Rosyjską). Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał skargę na „bezczynność” premiera za zasadną. Wcześniej Tusk mówił również, że wszystkie informacje udostępnił. Ostatecznie nie zastosował się do wyroku sądu i do chwili obecnej nie powiedział, na jakiej podstawie wybrał taki, a nie inny fundament prawny wyjaśniania tragedii z 10 kwietnia 2010 r.

3) Tusk wbrew faktom bronił raportu komisji Millera

– Żadna z konkluzji raportu nie została podważona – powiedział premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej w styczniu br. – Komisja Millera miała obowiązek tak pracować, żeby uzyskać najbardziej prawdopodobny obraz zdarzeń – dodał. Jak pokazały ustalenia ekspertów z parlamentarnego zespołu ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej, tezy raportu (w tym teza o uderzeniu w brzozę, które miało być bezpośrednią przyczyną tragedii) okazały się nieprawdziwe.

4) Tusk i Graś różnie o spowalnianiu kolumny samochodów Jarosława Kaczyńskiego

10 kwietnia 2010 r. udający się na miejsce tragedii smoleńskiej samochód z Jarosławem Kaczyńskim miał być celowo opóźniany, aby na miejsce jako pierwszy dotarł premier Donald Tusk. Paweł Graś oświadczył: „Nie mogło dojść do żadnego wyścigu, (…) to absurdalne zarzuty”. Donald Tusk z kolei powiedział: „Byliśmy świadomi, że Rosjanie robią wszystko, żeby ta oficjalna delegacja z moim udziałem była pierwsza. Nawet jadący ze mną minister Graś zwracał uwagę (…) rosyjskiemu oficerowi ochrony, (…) żebyśmy razem dojechali z tą grupą Jarosława Kaczyńskiego. Ale Rosjanie nie reagowali”.

Autor: 
Wojciech Mucha
Źródło: 
Gazeta Polska Codziennie
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl