niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
29 maja 2016

Kto leży w grobie Anny Walentynowicz?

Dodano: 13.07.2012 [14:29]

fot.: fot. Mathiasrex, Wikimedia Commons
Prezydent Lech Kaczyński dekoruje Annę Walentynowicz Orderem Orła Białego 3 maja 2006

Zdjęcia, które nie przedstawiają Anny Walentynowicz. Opis narządów, których nie było, bo usunięto je wcześniej podczas operacji. Szczegółowy opis odzieży zupełnie niezgodny ze stanem faktycznym – to zaledwie część błędów i przekłamań, które znalazły się w dokumentacji medycznej przekazanej niedawno polskiej prokuraturze przez Rosjan.

Błędy i przekłamania nie dotyczą wyłącznie śp. Anny Walentynowicz. Jak ustaliła „Gazeta Polska Codziennie”, w co najmniej kilkunastu wypadkach rosyjska dokumentacja medyczna dotycząca ofiar smoleńskiej katastrofy jest kompletnie niezgodna ze stanem faktycznym.

– W przypadku legendy Solidarności nic się nie zgadza poza stwierdzeniem płci żeńskiej – mówi nam osoba związana ze śledztwem ws. katastrofy smoleńskiej prowadzonym przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie.

Rosjanie opisali osobę, która ma wszystkie narządy wewnętrzne, tymczasem Anna Walentynowicz wiele lat wcześniej przeszła bardzo poważną operację, podczas której usunięto część organów.

Podczas identyfikacji ciała śp. Anny Walentynowicz w Moskwie rodzina od razu ją rozpoznała – nie miała żadnych widocznych ran, miała natomiast znaki charakterystyczne związane z chorobą stawów. W przysłanej z Rosji dokumentacji medycznej dotyczącej Anny Walentynowicz wyszczególnionych jest wiele poważnych obrażeń, m.in. złamanie otwarte, nie ma natomiast opisanych zwyrodnień stawowych.

Nie zgadza się także opis odzieży, którą miała na sobie w sobotni poranek 10 kwietnia 2010 r. Anna Walentynowicz, wsiadając na podkład Tu-154M była ubrana m.in. w długą spódnicę, buty bez żadnych ozdób, białą bluzkę. W rosyjskiej dokumentacji wystawionej na nazwisko legendy Solidarności wyszczególniona jest krótka spódnica i wysokie buty z ozdobnymi elementami.

– Prokuratura w jednoznaczny sposób nie wykluczyła możliwości przeprowadzenia kolejnych ekshumacji. Natomiast jeżeli zapadnie w tej sprawie jakakolwiek decyzja procesowa, w pierwszej kolejności dowiedzą się o niej pokrzywdzeni oraz ich pełnomocnicy, a nie środki masowego przekazu – stwierdził kpt. Marcin Maksjan z zespołu prasowego Naczelnej Prokuratury Wojskowej pytany przez „Codzienną” o decyzję ws. ekshumacji Anny Walentynowicz.
 

Chcemy dowiedzieć się prawdy

Z mec. Stefan Hamburą, pełnomocnikiem Janusza Walentynowicza, syna Anny Walentynowicz, rozmawia Dorota Kania

Dlaczego zdecydowaliście się na złożenie wniosku o ekshumację?
Jest to reakcja na informacje znajdujące się w aktach sprawy.

Czy jest prawdą, że w tych dokumentach jest m.in. opis narządów, których nie miała śp. Anna Walentynowicz, bo usunięto je wiele lat temu?
Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ obowiązuje mnie tajemnica śledztwa.

Jakie informacje znajdują się w rosyjskiej dokumentacji medycznej?
Poza tym, że przekazano ją do Polski, nie mogę ujawnić szczegółów. Powiem tylko, że byliśmy bardzo nią wzburzeni i dlatego zrobimy wszystko, by dowiedzieć się prawdy.


 
Autor: 
Dorota Kania
Źródło: 
Gazeta Polska Codziennie
Kto leży w grobie Anny Walentynowicz? - niezalezna.pl
foto: Prezydent Lech Kaczyński dekoruje Annę Walentynowicz Orderem Orła Białego 3 maja 2006 | fot. Mathiasrex, Wikimedia Commons
Kto leży w grobie Anny Walentynowicz? - niezalezna.pl
foto: Artur Andrzej/CC0 1.0
Kto leży w grobie Anny Walentynowicz? - niezalezna.pl
Kto leży w grobie Anny Walentynowicz? - niezalezna.pl
Opinie użytkowników
Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Uwagi i reklamacje kierowane do nas należy kierować na adres: straznik(at)niezalezna.pl Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych. Komunikaty ukazujące się na blogu Morusa są rozwinięciem niniejszego regulaminu.
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl