Chcieliśmy zapalić znicze pod pomnikiem Jana Pawła II i Stefana Wyszyńskiego. Drzwi były jednak zamknięte, a ochroniarze nie wpuścili nas do środka. Na drzwiach wisiała kartka z informacją, że wejście jest zamknięte, bo – uwaga! – premier Tusk ogłosił stan alarmowy.
Co więcej, w „Gazecie Wybiórczej" ukazały się żenujące wypowiedzi władz KUL skierowane pod adresem rodzin pomordowanych. Kompletna kompromitacja. Słusznie więc jeden z absolwentów tej uczelni w czasie pikiety wołał: „Hańba, po trzykroć hańba!".
