Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Tusk przyjął antypolską nagrodę

Premier Donald Tusk otrzymał w Berlinie kolejne niemieckie wyróżnienie. Tym razem była to Nagroda im.

Autor:

Premier Donald Tusk otrzymał w Berlinie kolejne niemieckie wyróżnienie. Tym razem była to Nagroda im. Walthera Rathenaua przyznana za wyjątkowe zasługi na rzecz pogłębienia integracji europejskiej. – Tusk, ty zdrajco! – krzyczeli do premiera członkowie berlińskiego Klubu „Gazety Polskiej”, kiedy wychodził z uroczystości.

Polacy przyjechali do Berlina wyjątkowo dobrze przygotowani, zaopatrzeni w sprzęt nagłaśniający, transparenty, flagi narodowe, wizerunki śp. pary prezydenckiej, a także w ulotki, które rozdawali przechodniom. Gdy przed gmach Deutsche Banku, w którym miała się odbyć uroczystość, podjechała czarna limuzyna Donalda Tuska, zebrani Polacy zaczęli skandować hasła wyrażające ich niezadowolenie z polityki premiera.

Protestujący domagali się od szefa rządu powołania międzynarodowej komisji ds. zbadania katastrofy smoleńskiej oraz zaprzestania w Polsce dyskryminacji mediów niezależnych, w tym telewizji Trwam. Po zakończeniu uroczystości wręczenia nagrody i laudacji, którą na cześć Donalda Tuska wygłosiła kanclerz Angela Merkel, premier pospiesznie wsiadł do limuzyny i odjechał.

Zdaniem protestujących Polaków Tusk przestraszył się ich okrzyków, stąd jego pośpiech. Organizator demonstracji Józef Galiński w rozmowie z „Codzienną” wyraził zadowolenie z przebiegu protestu.

Udało się nam m.in. wręczyć dwie petycje z naszymi żądaniami do rąk współpracowników Angeli Merkel, którzy obiecali dostarczyć je pani kanclerz. Apelujemy w nich do kanclerz Merkel, jako chrześcijanki i córki pastora, by wpłynęła na swojego przyjaciela Donalda Tuska, żeby zaprzestał dyskryminacji katolickiej telewizji Trwam. Prosimy też, aby przyczyniła się do umiędzynarodowienia śledztwa smoleńskiego – wyjaśnił Galiński.

W demonstracji przed gmachem Deutsche Banku wzięli udział członkowie Klubu „Gazety Polskiej” z Berlina-Brandenburgii i z Hamburga oraz reprezentanci Związku Polaków w Niemczech spod znaku Rodła.

Walther Rathenau był w 1922 r. ministrem spraw zagranicznych Republiki Weimarskiej i własnoręcznie podpisał układ w Rapallo – z niepokojem przyjęty wówczas przez polską opinię publiczną jako zapowiedź współpracy sowiecko-niemieckiej. Zawarcie tego porozumienia było zgubne dla Polski i całej Europy. Układające się strony rozpoczęły wówczas tajne negocjacje, które doprowadziły do podpisania 11 sierpnia 1922 r. porozumienia o współpracy wojskowej.

Jego przedmiotem było zaopatrzenie Armii Czerwonej przez Reichswehrę w broń i amunicję oraz pomoc niemieckich specjalistów i inżynierów wojskowych w rozbudowie przemysłu zbrojeniowego sowieckiej Rosji. Profesor historii Bogdan Musiał w swojej najnowszej książce „Wojna Stalina” stwierdza, że awans Związku Sowieckiego do rangi światowego mocarstwa nie byłby możliwy bez materialnego, technologicznego, a także politycznego wsparcia Niemiec.

Dzisiaj także mamy do czynienia z wielkim zbliżeniem niemiecko-rosyjskim, czego dowodami są chociażby gazociąg Nord Stream, izolacja Ukrainy, znaczna obecność niemieckich firm na rosyjskim rynku (szczególnie wydobywczym), a także obecność Gazpromu w Niemczech. Znajomość tych faktów każe inaczej podejść do nagrody, którą z rąk niemieckich odebrał polski premier. 




Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane