Petru wysyłał chłopców do ginekologa, Amnesty International poszła krok dalej. To jest wręcz niewiarygodne!

/ flickr.com/William Murphy/CC BY-SA 2.0; https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/

  

Pewien czas temu internauci gromko śmiali się z kolejnej wówczas wpadki Ryszarda Petru, który wysyłał chłopaków do ginekologa. Teraz Amnesty International poszła o krok dalej i na wpadkę to raczej nie wygląda. Jest wręcz śmiertelnie poważnie. Internauci przyznają wprost, że meandry "nowoczesnej biologii" to zdecydowanie "wyższa szkoła jazdy".

- Dzisiaj formalnie można uprawiać seks od 15 roku życia, ale żeby do ginekologa dziewczyna lub chłopak się wybrał, musi iść z rodzicami

- mówił pewien czas temu ówczesny lider Nowoczesnej, Ryszard Petru. Była to jedna z wielu owianych już niemal legendą wpadek Petru.

Tematy edukacji seksualnej, a także kwestia aborcji raz po raz rozgrzewają opinię publiczną. Okazuje się jednak, że walka uczestniczek czarnych marszów o prawo do aborcji to tylko wierzchołek góry lodowej. Amnesty International zauważa bowiem, że ta kwestia dotyczy nie tylko kobiet - i to w wymiarze dosłownym.

- Nie tylko kobiety i dziewczyny cispłciowe (kobiety i dziewczęta, które urodziły się jako kobiety) mogą potrzebować dostępu do aborcji. Wykonania zabiegu aborcji potrzebować mogą także osoby interseksualne, transpłciowi mężczyźni i chłopcy, a także osoby o innej tożsamości, którzy mają zdolność zajścia w ciążę

- informuje nas Amnesty International.

Na Twitterze nie brakuje głosów, że meandry "nowej biologii" to rzecz naprawdę trudna do ogarnięcia...

 

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: amnesty.org.pl, niezalezna.pl, Twitter

Tagi

Wczytuję komentarze...

Premier rezygnuje, król się waha. Niejasna sytuacja w Belgii

Król Belgii Filip I / By Lars Koopmans - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=30289745

  

Belgijski król Filip I nie podjął decyzji, czy zaakceptować prośbę o rezygnację przedstawioną przez premiera kraju Charlesa Michela. Poinformował o tym dziś wieczorem pałac królewski. Media podają, że król prawdopodobnie jutro rozpocznie konsultacje z szefami partii.

Michel ogłosił dziś w belgijskim parlamencie swoją rezygnację. "Podejmuję decyzję o rezygnacji i natychmiast udaję się do króla" - oświadczył. Ogłosił rezygnację, ponieważ - jak argumentował - jego apel o utrzymanie rządu po tym, gdy rządzącą koalicję opuścił Nowy Sojusz Flamandzki, nie spotkał się z poparciem.

Za decyzją o rezygnacji stała groźba przegłosowania wniosku o wotum nieufności dla rządu. Michel powiedział parlamentarzystom, że złoży ją na ręce króla, bo socjaliści i Zieloni przedstawili wniosek o wotum nieufności dla jego mniejszościowego rządu.

Przyczyną kryzysu politycznego w Belgii jest ONZ-owski pakt migracyjny. 8 grudnia koalicję rządzącą w Belgii opuściła największa partia - Nowy Sojusz Flamandzki (N-VA), protestując przeciw przyjęciu tego paktu. Michel krótko po tym poinformował, że jego rząd będzie teraz funkcjonował jako gabinet mniejszościowy.

Bez N-VA koalicja w 150-osobowym parlamencie ma tylko 52 deputowanych. Wybory są zaplanowane na koniec maja 2019 r.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl