Bono pojechał do PE. Zachwalał Afrykę i odwiedził Tuska. Było mocno...

Bono / By Casa Rosada (Argentina Presidency of the Nation), CC BY 2.5 ar, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=54461011

  

Bono spotkał się dziś z przewodniczącym Parlamentu Europejskiego Antonio Tajanim oraz szefami grup politycznych. Irlandzki muzyk uważa, że choć ludzie w Europie obawiają się niekontrolowanej migracji z południa, Afryka jest szansą dla Europy, która się starzeje. Potrzebne jest europejsko-afrykańskie partnerstwo - przekonywał w Brukseli lider zespołu U2 Bono. Muzyk rozmawiał też z szefem Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem. Z jakim skutkiem?

Na krótkim briefingu Tajani podziękował Bono za wizytę w PE i silne zaangażowanie dla Europy.

Europa to nie tylko bank centralny, nie tylko euro i nie tylko nasze instytucje. Europa to nasze życie, nasza historia, nasza kultura, Europa to nasi piosenkarze

- powiedział szef europarlamentu.

Bono rozmawiał z Tajanim o Afryce. Jak podkreślił lider U2, choć ludzie obawiają się wzrostu nacjonalizmów, on jest zafascynowany ideą rozwoju internacjonalizmu.

Ludzie obawiają się niekontrolowanej migracji z południa. Rozumiem to. Jednak ja jestem zafascynowany tym, co dzieje się na sąsiednim kontynencie. Widzę ogromne możliwości. (...) 2 mld ludzi w Afryce podczas gdy my stajemy się starsi i siwi, oni są młodsi i bardziej energiczni. Podczas gdy Ameryka jest na wakacjach jeśli chodzi o kwestie wielkich idei, powinniśmy siąść do stołu z naszymi afrykańskimi parterami i podbić świat

- zaznaczył.

Tajani powiedział, że zgadza się z Bono co do jego poglądów na Afrykę.

Potrzebujemy europejskiej strategii dla Afryki. Musimy inwestować tam więcej pieniędzy

- mówił. Te pieniądze - jak zaznaczył - powinny trafiać na walkę ze zmianami klimatu, na wzrost gospodarczy i walkę z biedą oraz terroryzmem.

Zaznaczył, że bez takich działań coraz więcej ludzi będzie opuszczać Afrykę, a Europa będzie zmagać się z rosnącą migracją. Dodał, że Afryka potrzebuje "planu Marshalla".

Bono wyraził zadowolenie, że Tajani widzi perspektywy dla partnerstwa z Afryką. Podarował też szefowi PE tomik poezji irlandzkiego poety i noblisty Seamusa Heaneya.

Lider U2, który znany jest ze swojego poparcia dla idei integracji europejskiej, rozmawiał dziś też z szefem Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem.

Tusk po spotkaniu na swoim oficjalnym koncie twitterowym szefa Rady Europejskiej zamieścił zdjęcie, na którym trzymają się z Bono za podniesione w górę ręce na tle unijnych flag. Tusk krótko skomentował też pod fotografią: „Rozmowa o tym, jak pomagać ludziom, nie tylko o Europie”. Poważnie?...

Tusk ma też drugie konto na Twitterze, na którym zamieścił inne zdjęcie z irlandzkim z muzykiem. Obaj stoją przy ścianie i pokazują palcem zawieszony na ścianie plakat z napisem: „Konstytucja”.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Afera wyborcza w Olsztynie: z komisji wyborczej zginęło 399 kart do głosowania!

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

W obwodowej komisji wyborczej przy ul. Warszawskiej w Olsztynie zginęło 399 kart do głosowania. "Czy zostały one użyte w wyborach, okaże się po podliczeniu wyników we wszystkich obwodowych komisjach w mieście" - powiedział dyrektor delegatury KBW w Olsztynie Piotr Sarnacki.

Jak poinformował dyrektor olsztyńskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego Piotr Sarnacki, obwodowa komisja wyborcza w Olsztynie, która pracowała w siedzibie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przy ul. Warszawskiej, stwierdziła brak 399 kart do głosowania. O sprawie jest już powiadomiona policja, która prowadzi w tej sprawie czynności wyjaśniające oraz komisarz wyborczy. Karty były ostemplowane.

"Na razie trudno stwierdzić, czy karty, których nie ma, zostały użyte w głosowaniu. To się okaże, gdy wszystkie obwodowe komisje w Olsztynie podliczą wyniki. Wtedy będzie można stwierdzić, czy liczba kart wydanych do głosowania i kart wyjętych z urn jest taka sama, czy nie"

- wyjaśnił Sarnacki.

Sarnacki przyznał, że zakładane są dwa scenariusze zdarzenia: że ktoś karty wyniósł z lokalu i ich nie użył, jak i taki, że karty zostały wyniesione i użyte w wyborach. W przypadku tego drugiego scenariusza, prawdopodobnie dojdzie do protestu wyborczego i wówczas sąd zdecyduje, czy miało to wpływ na wynik wyborów, czy nie.

Sarnacki powiedział, że z dotychczasowych ustaleń wynika, iż około godz. 17 przewodnicząca komisji przy ul. Warszawskiej stwierdziła, że "kupka z kartami do głosowania jest jakaś dziwnie mniejsza". Komisja kilka razy przeliczała karty i szukała brakujących, jednak ich nie odnaleziono. W ocenie Sarnackiego brak tylu kart nie może być pomyłką przy ich przeliczaniu. "Czasem dochodzi do sklejenia się dwóch czy trzech kart, ale nie aż tylu" - wyjaśnił dyrektor Krajowego Biura Wyborczego w Olsztynie.

Założono, że karty z komisji wyborczej zostały wyniesione od rana do godz. 17. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl