Owsiak tym razem zaatakował... strażaków. Bo nie chcieli się zgodzić na jego fanaberie

Zdjęcie ilustracyjne / fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

  

Jerzy Owsiak chyba zapomniał, że teraz władza nie jest na każde kiwnięcie palcem. Zwłaszcza jeżeli jego pomysły mogą być niebezpiecznie. W Kostrzynie nad Odrą ledwo zaczął się Pol'and'Rock Festival, a showman już postanowił zarzucić straży pożarnej, że ta "odmówiła (...) organizatorowi użycia swoich wozów, aby schłodzić wodą rozgrzaną, festiwalową publiczność". Na te zarzuty odpowiedziała Komenda Wojewódzka PSP w Gorzowie Wielkopolskim. - Poproszono nas o to, aby samochód wjechał w tłum ludzi - ujawnił kpt. Dariusz Szymura.

Wczoraj rozpoczął się w Kostrzynie nad Odrą Pol'and'Rock Festival, będący kontynuacją odbywającego się od wielu lat festiwalu Przystanek Woodstock organizowanego przez Fundację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, której prezesem jest Jerzy Owsiak.

Ledwo w Kostrzynie rozpoczął się festiwal, a już Owsiak skierował zarzuty pod adresem Państwowej Straży Pożarnej. O co chodziło? O polewanie wodą uczestników imprezy.

"Państwowa Straż Pożarna, która zabezpiecza nasz festiwal, która od trzech lat nie wpuszcza do swojego systemu zabezpieczenia festiwalu ochotniczych straży pożarnych (zawsze były!!!) i nie wpuszcza do swojego systemu ochotniczych straży z Niemiec (zawsze były!!!), a w tym roku, godzinę temu, odmówiła nam, organizatorowi, użycia swoich wozów aby schłodzić wodą rozgrzaną, festiwalową publiczność (zawsze tak było!). Zwłaszcza dziś, kiedy IMGW ogłosiło II stopień zagrożenia upałem!"

- napisał wczoraj na Facebooku Owsiak.

W dalszej części swojego wpisu dodał, że "wynajęto wóz strażacki z Berlina".

"Wynajęliśmy wóz Straży Pożarnej z Berlina. Pędzi do nas! A ja wysyłam prośby – jeżeli ktoś w Polsce dysponuje wozem strażackim, o przyjeździe którego Pan komendant [st. bryg. Przemysław Gliński, zastępca Lubuskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP - red.] nie decyduje, i może pomóc młodym ludziom którzy świetnie się bawią i których po prostu chcemy schłodzić – zapraszamy!"

- pisze Jerzy Owsiak.

Na zarzuty Owsiaka w rozmowie z portalem tvp.info odpowiedział kpt. Dariusz Szymura, rzecznik KW PSP w Gorzowie Wielkopolskim.

- Przed rozpoczęciem festiwalu pytaliśmy organizatora, czy jest przygotowany na falę upałów. Usłyszeliśmy wtedy, że przy scenie jest „grzybek”, pod którym każdy będzie mógł się schłodzić. Natomiast wczoraj poproszono nas o to, aby samochód wjechał w tłum ludzi. Daliśmy alternatywę, z której nie skorzystano

- mówił Szymura.

Dodał, że strażacy odmówili polewania ludzi wodą, ponieważ jest to teren imprezy o podwyższonym ryzyku.

Wjeżdżanie samochodem w zwartą grupę ludzi stwarza dodatkowe ryzyko dla uczestników. Proponowaliśmy organizatorowi alternatywę w postaci węży gaśniczych, beczek z wodą oraz kurtyn wodnych, ale według organizatora było to niewystarczające (...) Chcieliśmy użyczyć sprzęt, aby służby organizatora mogły nim dysponować tak, aby schłodzić ludzi. Pan Owsiak się na to nie zgodził, brnął w kierunku takim, że ma to być samochód strażacki

- stwierdził rzecznik gorzowskiej KW PSP.

Przyznał, że ostatecznie organizatorzy "przyjęli propozycję".

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Facebook, tvp.info, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Akcja "Ratusz Rafała" zbiera żniwo. Kolejna osoba o niejasnych powiązaniach w otoczeniu Trzaskowskiego

/ twitter.com/screenshot

  

Samorządowcy Prawa i Sprawiedliwości prezentują sylwetki „podejrzanych” osób w otoczeniu Rafała Trzaskowskiego, w ramach akcji "Ratusz Rafała". Dotychczas ujawnili dwie osoby, które w atmosferze skandalu były pozbawione swoich funkcji, a dziś znajdują się w bezpośrednim zapleczu Rafała Trzaskowskiego. Są to Jarosław Jóźwiak - który wyleciał z hukiem z ratusza i Lech Barycki -pozbawiony w atmosferze skandalu funkcji w gabinecie politycznym Ewy Kopacz. Dziś zaprezentowano kolejną osobę z otoczenia Trzaskowskiego, która ma wątpliwą przeszłość w relacjach z warszawskim ratuszem.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Ale się tłumaczy! Akcja „Ratusz Rafała” wywołała lawinę

Kolejnym człowiekiem (o niejasnych powiązaniach) z otoczenia kandydata Koalicji Obywatelskiej, jest zdaniem radnych PiS, Robert Faliszewski. 

Pełnił on funkcję radnego i w tym samym czasie był członkiem zarządu w klubie sportowym, karmionym miejskimi dotacjami i korzystającym z miejskiej infrastruktury.

Nawet "Gazeta Wyborcza" pisała o relacjach Faliszewskiego z warszawskim ratuszem:

Radni nie mogą prowadzić działalności na miejskim majątku, a taka sytuacja miała miejsce - orzekł sąd administracyjny. Chodzi o radnego z Ursusa, który zasiadał w zarządzie klubu sportowego, dotowanego przez dzielnicę. Spółka radnego dostawała zlecenia od klubu. Mimo to, pewnie dotrwa on do końca kadencji.

- alarmowała gazeta z Czerskiej.

CZYTAJ WIĘCEJ: Samorządowcy prześwietlą otoczenie Trzaskowskiego. Na liście jest już radny, który wyleciał z gabinetu politycznego Ewy Kopacz

Jak widać podejrzane powiązania wspierających Trzaskowskiego działaczy totalnej opozycji nie robią na nim wrażenia. Gratulujemy dobrego samopoczucia, tylko co na to wyborcy..?

 

Źródło: niezalezna.pl, pap, twitter.com

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl