Hołdys wykrył „spisek”. Twierdzi, że ktoś go śledzi. „Z rodziną rozmawiam przez szyfrowane komunikatory”

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Zbigniew Hołdys poszedł do TVN24 i żalił się Katarzynie Kolendzie-Zaleskiej, że czuje się... śledzony. Przekonywał nawet, że jakiś samochód zajeżdżał mu drogę, gdy jechał na program do telewizji. To jeszcze nie wszystko. Hołdys przyznał, że z rodziną komunikuje się już wykorzystując szyfrowane połączenia.

Rozmowa zaczęła się od przywołania podanej w tonie sensacji informacji portalu OKO.press o tym, jakoby w lipcu ubiegłego roku policjanci ubrani po cywilnemu obserwowali spotkania Hołdysa z działaczami młodzieżówek totalnej opozycji.

Hołdys szybko podzielił się z widzami swoim wrażeniem, że czuje się inwigilowany. Zaczął nawet podawać przykłady rzekomej inwigilacji.

- Może to jest przesada, ale dzisiaj jadąc do pani wyprzedził mnie samochód, przejechał przede mnie i gwałtownie zwolnił... tak jakby nie chciał, żebym ja dalej jechał. I to zrobił trzy czy cztery razy. Ja bym nigdy nie pomyślał o tym, że to jest współczesne SB, myślałbym raczej, że... a może się zaciekawił, że może mnie rozpoznał i tak dalej... ale ta myśl mi zaraz wykryła, że zaraz, może ja  nie zdążę...  - żalił się artysta zastanawiając się, czy samochód mógł próbować mu utrudniać dojazd do redakcji TVN.

Z Katarzyną Kolenda-Zaleska podzielił się również informacją, że z rodziną i najbliższymi rozmawia już przez szyfrowane komunikatory.

- Ja ze swoją rodziną rozmawiam przez szyfrowane komunikatory- ujawnił Hołdys.
- Może to już przesada - zasugerowała dziennikarka.
- Nie. To nie jest przesada - upierał się Hołdys.

Po chwili muzyk rozwinął myśl:

- Wielokrotnie wymieniając z przyjaciółmi sms-y będę się wahał, czy coś co napisałem nie zostanie użyte przeciwko komuś. Już zaczynam po prostu widzieć to, co widziałem w latach 80-tych czy 70-tych - przekonywał Zbigniew Hołdys.

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, TVN24, Twitter

Tagi

Wczytuję komentarze...

Katastrofa myśliwca na Ukrainie

/ By Dmitry A. Mottl - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=3760392

  

- Na Ukrainie dziś po południu rozbił się samolot myśliwski Su-27. Do zdarzenia doszło podczas podejścia do lądowania. Pilot maszyny nie żyje - poinformował Sztab Generalny ukraińskich Sił Zbrojnych.

Dziś w obwodzie żytomierskim około godz. 15:00, w trakcie wykonywania zaplanowanego lotu, podczas podchodzenia do lądowania rozbił się samolot Su-27. Lotnik zginął. Przyczyny i okoliczności tragedii są ustalane

 – przekazał sztab na Facebooku.

O innych szczegółach zdarzenia nie poinformowano.

W październiku na Ukrainie doszło do katastrofy takiego samego samolotu, który rozbił się podczas międzynarodowych ćwiczeń lotniczych Clear Sky 2018. Maszyna należała do 831. brygady lotnictwa ukraińskiego, stacjonującej w Myrhorodzie w obwodzie połtawskim. W katastrofie zginęli dwaj piloci. Jeden z nich należał do sił powietrznych Ukrainy, a drugi do armii Stanów Zjednoczonych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl