Spektakularna akcja! Biżuteria o ogromnej wartości odzyskana. Wpadł fikcyjny oficer i prokurator

/ cbsp.policja.gov.pl

Wszystko wskazuje na to, że w ostatnim czasie metody oszustów „na wnuczka” i „na policjanta” znacznie ewoluowały, jednak zaledwie kilkanaście godzin godzin potrzebowali policjanci z warszawskiego CBŚP, aby odzyskać złotą biżuterię i numizmatyki, o łącznej wartości 600 tys. zł. Funkcjonariusze rozbili przy tym zorganizowaną grupę przestępczą zatrzymując cztery osoby. Biżuteria została wyłudzona metodą na tzw. „policjanta CBŚ i prokuratora”. Podejrzanym w praskiej Prokuraturze Okręgowej w Warszawie ogłoszono zarzuty dotyczące m.in. oszustwa. Według śledczych tym razem wpadł „logistyk”, „werbownik” oraz „odbierak”.

Wszystko zaczęło się w poniedziałek w Warszawie, kiedy to z 80-latkiem skontaktowały się osoby przedstawiające się jako „oficer CBŚ” oraz „prokurator”. Mężczyźni poinformowali go, że jego oszczędności znajdujące się na koncie są zagrożone, ponieważ w banku działa „szajka”. Gdy poszkodowany zgodził się wziąć udział w fikcyjnej akcji, okazało się, że bank jest jeszcze nieczynny i ma wrócić do domu, a następnie przekazać wskazanej osobie biżuterię i kosztowności ukryte w mieszkaniu. Nic nie podejrzewający poszkodowany wykonał polecenia tracąc mienie warte około 600 tys. zł. Gdy się zorientował, że został oszukany zgłosił sprawę Policji i w tym momencie do akcji wkroczyli prawdziwi funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, wsparci przez policjantów z Komendy Stołecznej Policji.

- Wszelkie informacje oraz zebrany materiał wskazywał, że w sprawę mogą być zamieszane trzy osoby tj.: Michał K. (25 lat), Tomasz O. (24 lat) i Mariusz M. (28 lat). Według ustaleń policjantów członkowie grupy mieli określone role tj.: „logistyka”, „werbownika” oraz „odbieraka”. Podczas przeszukania mieszkania Michała K. policjanci znaleźli wyłudzoną złotą biżuterię, złote monety oraz złote wyroby jubilerskie. W wyniku wykonywanych czynności policjanci CBŚP, w mieszkaniach zatrzymanych ujawnili i zabezpieczyli również telefony komórkowe, karty SIM, a nawet marihuanę. Kosztowności, warte 600 tysięcy złotych utracone przez pokrzywdzonego zostały odzyskane w całości i po wykonaniu kompleksowych czynności zostaną zwrócone właścicielowi. Całość materiałów w sprawie została poddana szczegółowej analizie przez funkcjonariuszy CBŚP – informuje policja.

Na tym jednak cała sprawa się nie zakończyła. Już następnego dnia policjanci CBŚP, w wyniku dynamicznych działań, zatrzymali „na gorąco” 26-letniego Konrada B. gdy próbował wyłudzić ponad 32 tys. zł, 301 dolarów oraz 700 euro, od kolejnej osoby, tym razem 79-latka.

- Zatrzymany jest podejrzany o to, że podawał się za funkcjonariusza Policji, zmanipulował pokrzywdzonego, który pobrał pieniądze z banku a także zabrał oszczędności, które przechowywał w miejscu zamieszkania i przekazał je przystępcy zgodnie z poleceniem, jakie zostało mu wydane mu przez telefon – relacjonuje policja.

Podejrzany o przestępstwo mężczyzna, został zatrzymany a środki pieniężne odzyskane. Także w tym przypadku odzyskane pieniądze zostaną zwrócone pokrzywdzonemu, bezzwłocznie po wykonaniu wszystkich niezbędnych czynności śledczych.

Z ustaleń policjantów wynika, że podejrzany działał w tej samej grupie przestępczej co wcześniej zatrzymani mężczyźni.

Czterech zatrzymanych doprowadzono do Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, gdzie ogłoszono im zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i oszustwa. Wszystkim grozi kara pozbawienia wolności nawet do 12 lat.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, cbsp.policja.gov.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Tagi

Wczytuję komentarze...

Sędzia Barbara Piwnik bez ogródek o konieczności reformy sądownictwa. Było też o Gersdorf!

/ Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

  

Gościem specjalnym dzisiejszego wydania programu Doroty Kani „Koniec Systemu” była sędzia Barbara Piwnik, była minister sprawiedliwości i prokurator generalny. Jej zdaniem przypadek sędziego Iwulskiego jest dobitnym dowodem na to, jak bardzo konieczna jest obecnie reforma całego wymiaru sprawiedliwości. W trakcie rozmowy pojawił się również wątek dotyczący prof. Gersdorf i jej... urlopu.

Barbara Piwnik jednoznacznie stwierdziła, że w przypadku sędziego Iwulskiego największym problemem była forma przekazu i komunikacja ze społeczeństwem.

- Smutno mi. Słuchając rozmów na ten temat oczekiwałam, że przebieg tej dyskusji będzie dla wymiaru sprawiedliwości elementem budującym dobry wizerunek, ale rozczarowałam się. Rozmawiając poprzez media ze społeczeństwem sędzia powinien - w możliwie zwięzły sposób - dostarczać jasnej informacji, zrozumiałej dla obywatela. Powinno być to powiedziane takim językiem, że nie tylko prawnik będzie wiedział, o co chodzi, a jeśli pytania dotyczą przeszłości sędziego, to sędzia powinien jasno i wyraźnie na takie pytania odpowiedzieć – nawet jeżeli jest coś w przeszłości, co dzisiaj spotyka się ze złą oceną. Sędzia w momencie podejmowania decyzji nie może mieć żadnych wątpliwości – tłumaczyła Barbara Piwnik.

Prowadząca program Dorota Kania dopytywała o przypadek sędziego Iwulskiego i zasłanianie się przez niego niepamięcią w odniesieniu do spraw z okresu stanu wojennego, w których orzekał wówczas przeciwko działaczom opozycji antykomunistycznej.

- Może jestem nietypowa jeśli chodzi o wykonywanie zawodu, ale pamiętam wszystkie sprawy, w których mi przyszło orzekać. Czas stanu wojennego - dla mnie los był o tyle łaskawy, że orzekałam w sprawach cywilnych, głównie byłam asesorem. Przyszło mi brać udział tylko w jednej sprawie, która mogłaby mieć jakiś odcień polityczny - odwołania od kolegium ds. wykroczeń za to, że ktoś miał przypięty znaczek solidarności - co zakończyło się sukcesem dla odwołującego. Mówię o tym, ponieważ pamiętamy sprawy, w których trudno było podejmować decyzje. Czasami są to sprawy, które budzą zainteresowanie mediów – one zapadają w pamięci na całe życie. Informacje nt. przeszłości sędziego nie mogą łączyć się z niedomówieniami - podkreśliła sędzia Piwnik.

Gdy rozmowa zeszła na kwestie związane ze związkami sędziego Iwulskiego z WSW, sędzia Barbara Piwnik zwróciła uwagę na istotny fakt:

- W jednej wypowiedzi sędziego zauważyłam, że wyraził takie zdziwienie, że media się interesują tymi sprawami, że dziennikarze dociekają takich szczegółów. No taka jest państwa rola... Myślę, że każdy obywatel, zwłaszcza taki, którego decyzje przekładają się na ogół innych, a także sędzia, musi się liczyć z tym liczyć. Sędzia musi liczyć się z tym, że państwo wypełniając swoje obowiązki będziecie takie okoliczności badać i to nie może zaskakiwać. Bycie sędzią to szczególny rodzaj posłannictwa i służby, bo być sędzią to mieć odwagę w podejmowaniu trudnych decyzji. Mało tego sędziemu jest wolno mniej – mówiła była minister sprawiedliwości.

Dorota Kania spytała również o Małgorzatę Gersdorf i jej zapowiedzi dotyczące wystąpienia w Trybunale Konstytucyjnym Niemiec.

- To jest seria trudnych pytań. […] Tak, jak w przypadku każdego innego sędziego, a tu w przypadku sędziego pierwszego,  tych niuansów związanych ze stanem spoczynku, odniesieniem do wieku emerytalnego, kadencją prezesa SN, a nie kwitowaniem tego „jestem pierwszym prezesem”, bo my prawnicy możemy się spierać, ale ale obywatel oczekuje jasnego przekazu i to jest największy problem! Nie ma jasnego przekazu. Społeczeństwo powinno mieć jasny komunikat.  A takiego komunikatu brak. - mówiła sędzia Barbara Piwnik na antenie Telewizji Republika.

Była minister sprawiedliwości podkreśliła, że wymiar sprawiedliwości w Polsce wymaga reformy.

- Od lat mówię o tym, że wymiar sprawiedliwości oczekuje refom. Sędziowie powinni dokonać krytycznego spojrzenia w naszą codzienność. Należy również inaczej uregulować kwestie wstąpienia do zawodu. [...] Potrzeba reformy. Nie boję się powiedzieć, że inaczej bym te reformy planowała, ale też uważam, że nawet jeżeli dziś proponujący zmiany doprowadzili do mało skutecznych rozwiązań, to ci którzy wiedzą dlaczego te rozwiązania są niedobre i jakie byłyby lepsze nie powinni sprowadzać wszystkiego do emocji – tylko przedstawić swojego portrety i zaproponować dyskusję – tłumaczyła sędzia Barbara Piwnik.

 

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl