Tak zachowuje się były prezydent? Wałęsie pod Sejmem puściły nerwy. WIDEO

/ twitter.com/printscreen

  

Lech Wałęsa odwiedził dziś protestujących w Sejmie. Podczas rozmów z rodzicami osób niepełnosprawnych stwierdził, że chciałby pomóc im w jakiś sposób, ale nie wie jak. Po spotkaniu dziennikarz TVP Info Miłosz Kłeczek chciał zadać mu kilka pytań. Zamiast odpowiedzi na nie usłyszał z ust byłego prezydenta: Pan jest głupi!

Powinniśmy być z wami solidarni i was zrozumieć - mówił b. prezydent Lech Wałęsa, który spotkał się z protestującymi od 18 kwietnia w Sejmie osobami niepełnosprawnymi. Zadeklarował, że chciałby wnieść "jakiś wkład" do ich "walki". Protestujący zaapelowali do Wałęsy, aby z nimi został. Ten jednak odparł, że spieszy się na inne spotkanie.

CZYTAJ WIĘCEJ: Protestujący proszą Wałęsę by został z nimi. Proponują nawet materac. Ale sobie znalazł wymówkę…

Tuż po spotkaniu Wałęsę pod Sejmem zaczepił dziennikarz TVP Info Miłosz Kłeczek, który chciał zadać mu kilka pytań. Reakcja Wałęsy była zdumiewająca...

Były prezydent zaczął szarpać i odpychać mikrofon pytając: "co to jest? co to jest?". Po chwili rzucił w stronę dziennikarza:

- Pan jest głupi - i odszedł.

Sami Państwo oceńcie, czy to jest zachowanie godne byłego prezydenta RP.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Uchodźca" z Syrii skazany na dożywocie

/ pixabay.com/CC0/OpenRoadPR

  

Sąd w Dusseldorfie skazał byłego dowódcę jednej z milicji Wolnej Armii Syryjskiej (FSA) na dożywocie za zbrodnie polegające na torturach, porwaniach i morderstwach. O wyroku dziś poinformowały media niemieckie. Ibrahim A. przybył do Niemiec jako uchodźca.

43-letni Syryjczyk, używający pseudonimu Abu Dhib, dowodził w Syrii 150-osobowym oddziałem o nazwie Ghuraba asz-Szam. Grupa ta działa w Aleppo, gdzie walczyła przeciwko rządowi Baszara el-Asada. Jak ustalił niemiecki sąd, zajmowała się również grabieżami oraz porwaniami dla okupu.

Sąd stwierdził, że Abu Dhib porywał ludzi i torturował, by wymusić okup od ich krewnych. Gdy jako uchodźca przybył do Niemiec, został tam rozpoznany przez jednego ze swoich więźniów.

To nie pierwszy przypadek w Niemczech, gdy ofiara rozpoznaje swojego oprawcę z Syrii, który następnie został uchodźcą. W sierpniu ujawniona została historia 19-letniej jazydki Aszwak Hadżi Hamid, która w Niemczech spotkała terrorystę Państwa Islamskiego, który ją więził i gwałcił.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl