Parę godzin po podpisaniu przez Polskę umowy ACTA w Japonii, Anonymous skierowali swój apel do rządu [http://skroc.pl/apel], gdzie opublikowali listę blisko 300 afer Platformy od 2007 r. W tym tych z udziałem Janusza Palikota. Apel zawiera również kompromitujące cytaty Donalda Tuska, Janusza Palikota, Bronisława Komorowskiego, Radosława Sikorskiego i Stefana Niesiołowskiego.
- To jest sprawa dla ABW i CBŚ-u do ścigania takich ludzi – skomentował publikację Anonymous Sławomir Neumann (PO), a Andrzej Rozenek z Ruchu Palikota stwierdził tylko, że "to jakieś bzdury".
Do sobotniej manifestacji przeciw ACTA przed Pałacem Prezydenckim, próbował dołączyć Janusz Palikot i posłowie z jego partii. Natychmiast został "wyproszony" przy okrzykach "tylko idiota głosuje na Palikota" i musiał salwować się ucieczką.
Premier Donald Tusk swoje wątpliwości co do ACTA zaczął wyrażać... już po podpisaniu dokumentu. 26 stycznia zażądał wyjaśnień od ministrów Boniego i Zdrojewskiego odnośnie braku konsultacji społecznych, mimo że dwa dni wcześniej na konferencji prasowej przez blisko godzinę bronił ACTA twierdząc, że "procedura była jawna, a umowę poddano konsultacjom".
Dzień przed podpisaniem dokumentu w Tokio, sejmowa komisja ds. innowacyjności wezwała Tuska do odłożenia podpisania ACTA. W reakcji do Sejmu o wyjaśnienia zwróciła się amerykańska ambasada. Jej przedstawiciel dopytywał się, czy zarządzona została w głosowaniu dyscyplina partyjna.
