Gorzka lekcja dla Putina. Najnowszy raport: Rosja straciła na napaści na Ukrainę 50 mld dolarów!

/ Andrew Butko

  

Rozpoczęta w 2014 roku agresja Rosji na Ukrainę, skutkująca zerwaniem więzi łączących gospodarki obu krajów i koniecznością inwestowania w zaanektowany Krym, kosztowała Moskwę ponad 50 mld dolarów - twierdzi rosyjski ekspert Siergiej Kulik.

Takie ustalenia zawiera raport jego autorstwa “Rosja - Ukraina: cena rozwodu”, opublikowany w kwietniu przez grupę ekspercką Dialog Europejski. Grupa postawiła sobie za cel oszacowanie kosztów likwidowania w ostatnich czterech latach ukraińsko-rosyjskich relacji handlowo-gospodarczych, współpracy w przemyśle, jak i obecności biznesu rosyjskiego na Ukrainie. Kulik skupił się tylko na gospodarce rosyjskiej.

W raporcie, który zrelacjonowała niezależna "Nowaja Gazieta", ekspert przypomina m.in., że do 2014 r. Ukraina zawsze znajdowała się w pierwszej szóstce kierunków rosyjskiego eksportu. Przy czym, wyprzedzała wszystkich innych partnerów Rosji, jeśli chodzi o stopień dywersyfikacji tego eksportu i z tego względu jej rynek miał dla Rosji duże znaczenie.

W 2011 r. obroty handlowe między Rosją i Ukrainą osiągnęły najwyższy poziom i wyniosły 50,6 mld dol. Pod koniec 2013 roku obniżyły się do 39,6 mld dol. Gdyby Moskwa nie zaczęła stawiać przeszkód w podpisaniu przez Kijów umowy stowarzyszeniowej z UE, obroty handlowe obniżałyby się w niewielkim tempie. Natomiast po dramatycznym zerwaniu relacji rosyjski eksport na Ukrainę zmniejszył się trzykrotnie, z 24 mld dol. do 8 mld dol.

Ekspert przypomina, że współpraca naukowo-techniczna i produkcyjna łączyła rosyjski i ukraiński kompleks przemysłowo-obronny jeszcze w ramach ZSRR i więzi te utrzymały się po rozpadzie tego państwa.

Zerwanie kontaktów zagroziło 589 rosyjskim przedsiębiorstwom obronnym i 79 ukraińskim. Udział Rosji we współpracy wojskowo-technicznej Ukrainy stanowił około 80 proc.

- relacjonują autorzy. Udział Ukrainy w przemyśle obronnym Rosji stanowił przed 2014 r. tylko około 4 proc., natomiast obejmował kluczowe dla Rosji towary, np. elementy międzykontynentalnych rakiet balistycznych.

Według autora raportu zastępowanie importu produkcją krajową w kompleksie przemysłowo-obronnym, utrata zamówień dla ukraińskich przedsiębiorstw cywilnych oraz ryzyko dla sektora bankowego kosztowały Rosję 50 mld dol., czyli pięć razy więcej niż oczekiwane straty wynikające ze stowarzyszenia Ukrainy z UE.

Komentując te ustalenia inny ekspert grupy Dialog Europejski, rosyjski ekonomista Jewgienij Gontmacher wyraził przekonanie, że prędzej czy później relacje z Ukrainą ulegną normalizacji. Nigdy jednak nie będzie to już status “bratnich narodów”, a idea wspólnoty będzie należała do przeszłości - uważa Gontmacher.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kto to się zabrał za wytykanie „wpadek” prezydenta!? Boki zrywać! WIDEO

/ Zrzut ekranu z youtube.com

  

Dziś szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski, pytany przez dziennikarzy, czy Andrzej Duda podpisywał deklarację polsko-amerykańską stojąc obok siedzącego prezydenta USA - co widać na opublikowanych zdjęciach - wyjaśnił, że zdjęcia pokazują pewną sekwencję zdarzeń. Nie przeszkodziło to byłemu prezydentowi – "królowi wpadek" – Bronisławowi Komorowskiemu – skomentować tej sytuacji.

Prof. Szczerski wyjaśnił, że założeniem upublicznienia tego zdjęcia, było to, że oddaje ono naturalny charakter tych rozmów w sposób niepozowany - taki, jakich setki na wszystkich możliwych portalach. Miało ono pokazywać pewną dynamikę spotkania.

To jest pewna sekwencja, te zdjęcia, to nie jest ta ceremonia oficjalnego podpisywania deklaracji (...) To jest taki moment, gdzie (...) została oddana ta druga część pobytu prezydenta Polski w Białym Domu, taka bardziej spontaniczna, bardziej nieformalna, ta bardziej naturalna, inna od takich sztampowych ilustracji – ocenił.

Do rzekomej "wpadki" odniósł się w TVN24 były prezydent, Bronisław Komorowski.

Ja naprawdę myślałem, że to też jest fotomontaż. Gdy zobaczyłem za pierwszym razem, myślałem, że to ktoś zrobił złośliwość. Trochę pomyślałem nawet: "no widzisz, sam żeś tak urządzał, czy twoi ludzie urządzali tego rodzaju hece przeciwko mnie, sam padasz ofiarą podobnej manipulacji, ale zdaje się, że to nie jest manipulacja – stwierdził.

Bronisławowi Komorowskiemu przypominamy, jak wyglądała jego rozmowa z Barackiem Obamą...

 

 

Źródło: tvn24.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl