Porównano słowa L. Kaczyńskiego i zeznania Tuska. Internauci: Czy były premier skłamał pod przysięgą?

Donald Tusk / fot. Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Donald Tusk podczas przesłuchania przed sądem w Warszawie pytany, czy pojawiła się możliwość wspólnej wizyty jego oraz prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu odpowiedział, że nie miał "takiego sygnału od prezydenta Lecha Kaczyńskiego". Tymczasem w marcu 2010 r. prezydent Lech Kaczyński stwierdził: - Ja myślę, że byłoby lepiej, żeby to była wspólna wyprawa prezydenta i premiera. Internauci zastanawiają się już, czy Tusk w tej sytuacji nie skłamał, zeznając pod przysięgą.

Tusk zeznaje w procesie byłego szefa jego kancelarii, w okresie sprawowania funkcji premiera, Tomasza Arabskiego.

Pytany, czy pojawiła się możliwość wspólnej wizyty jego oraz prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu odpowiedział, że nie miał "takiego sygnału od prezydenta Lecha Kaczyńskiego".

- Powiem otwarcie: też nie spodziewałem się, aby tego typu inicjatywa ze strony prezydenta miała miejsce, też z racji doświadczeń, jeśli chodzi o tę momentami dość trudną kohabitację, (...) niezależnie od bardzo dobrych osobistych relacji

 - zaznaczył były premier.

- W moich planach i, z tego co pamiętam, w planach prezydenta Kaczyńskiego, nie było wspólnej wizyty

 - oświadczył szef Rady Europejskiej.

- (...) Nie planowałem, i prezydent Kaczyński też nie planował, wspólnej wizyty prezydenta i premiera w Katyniu (...)

- podkreślił.

Tymczasem co innego można wywnioskować ze słów, które w marcu 2010 r. powiedział prezydent Lech Kaczyński. 

- Ja myślę, że byłoby lepiej, żeby to była wspólna wyprawa prezydenta i premiera, ale jeżeli jest to niemożliwe, to ja jadę w dniu, w którym będą podstawowe uroczystości, a to jest 10 kwietnia

- powiedział 4 marca 2010 r. w rozmowie z dziennikarzami prezydent Kaczyński. Wypowiedź prezydenta znajduje się w dostępnym w sieci archiwum KPRP.

Internauci zaczęli domniemać, czy wypowiedź Tuska w konfrontacji ze słowami Lecha Kaczyńskiego nie jest skłamaniem pod przysięgą. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVP Info, prezydent.pl, Twitter, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Jaki o "terenach PiS-owskich": Mam wrażenie, że niektóre miejsca w Warszawie są tak postrzegane

Patryk Jaki / screen Telewizja Republika

  

- Mam wrażenie, że są dzielnice - zwłaszcza po lewej stronie Wisły - które są przez PO regularnie faworyzowane, a są też takie miejsca - po prawej stronie Wisły - które są uznawane, jak niektórzy mówią po cichu, za "tereny PiS-owskie" i tam z inwestycjami jest gorzej - powiedział dziś w TV Republika Patryk Jaki, kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy. Podkreślił, że "musimy nauczyć się myślenia o Warszawie jako całości"

To jest tak, jak nasze elity III RP nigdy by sobie nie wymyśliły. Wielu warszawiaków miało skończyć na blokach, nigdy nic nie znaczyć, nie mieć nic do powiedzenia. Chodząc po warszawskich blokowiskach czuję moc, że wszyscy teraz podnosimy głowy, mówimy, że to nie jest tak, że Warszawa należy do deweloperów, układów, mafii, że Warszawa jest też nasza

- powiedział w Telewizji Republika Patryk Jaki, kandydat na prezydenta Warszawy.

Dodał, że wybory to moment, gdy "możemy dać czerwoną kartkę tym dziwnym układom, które osiadły na Warszawie".

Zapytany o to, czy da sobie radę ze skalą układów, mając świadomość, że afera reprywatyzacyjna to możliwy "wierzchołek góry lodowej", odpowiedział bez wahania:

- Dam radę, bo czuję dużą siłę mieszkańców, tę siłę, której nikt nie przewidywał i to będzie dla mnie motywacja, by rozliczyć wszystko to, co przez ostatnie lata działo się w Warszawie. Moją zaletą jest też to, że jestem osobą z zewnątrz - nie znam lokalnych układów, układzików. Ja będę patrzył uczciwie, czy był interes miasta, czy go nie było.

- Musimy się nauczyć myślenia o Warszawie jako całości. Mam wrażenie, że są dzielnice - zwłaszcza po lewej stronie Wisły - które są przez PO regularnie faworyzowane, a są też takie miejsca - po prawej stronie Wisły - które są uznawane, jak niektórzy mówią po cichu, za "tereny PiS-owskie" i tam z inwestycjami jest gorzej

- powiedział kandydat Zjednoczonej Prawicy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Telewizja Republika, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl