Dziennikarze TVN wyproszeni ze spotkania w Brzegu. Minister podała konkretny powód

Zdjęcie ilustracyjne / fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

  

Minister edukacji narodowej Anna Zalewska wyprosiła dziennikarzy wrocławskiego oddziału TVN24 ze spotkania w Brzegu (woj. opolskie). - Ja jestem osobą publiczną, a państwo niekoniecznie. Później w różny sposób wykorzystywane są cytaty, więc bardzo państwu podziękujemy - powiedziała minister cytowana przez lokalny portal brzeg24.pl. Szefowa resortu edukacji miała również wspomnieć, że dziennikarze TVN24 nie mieli akredytacji.

Wczoraj w Brzegu na Opolszczyźnie odbyło się spotkanie z minister edukacji narodowej, Anną Zalewską. Już na jego początku, szefowa resortu wyprosiła z sali dziennikarzy wrocławskiego oddziału TVN24.

- Ja jestem osobą publiczną, a państwo niekoniecznie. Później w różny sposób wykorzystywane są cytaty, więc bardzo państwu podziękujemy. Jeżeli będą pytania, to jeszcze jesteśmy do dyspozycji po spotkaniu, tak że do zobaczenia, bardzo wam dziękuję

- powiedziała minister, cytowana przez lokalny portal informacyjny brzeg24.pl.

Ponadto, Anna Zalewska w rozmowie z uczestnikami spotkania dodała, że dziennikarze TVN24 nie mieli akredytacji. 

Stacja na razie nie odniosła się do sprawy. Głosu nie zabrali również wyproszeni ze spotkania dziennikarze. 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: brzeg24.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Bieszczady: możliwe załamanie pogody

/ jarekgrafik

  

W Bieszczadach i Beskidzie Niskim w ciągu dnia można spodziewać się załamania pogody. Mogą pojawić się opady deszczu. Po silnych wiatrach w ostatnich dniach na niektórych szlakach górskich leżą wiatrołomy.

"We wtorek rano w Ustrzykach Górnych były trzy stopnie Celsjusza. Jest pochmurnie. Wieje tam słaby wiatr, a widoczność nie przekracza jednego kilometra"

- powiedział ratownik dyżurny bieszczadzkiej grupy GOPR Hubert Marek.

Z kolei w Cisnej termometry pokazywały cztery stopnie. W Cisnej jest bezwietrznie, a widać w promieniu pięciu kilometrów.

"W Bieszczadach w ciągu dnia należy spodziewać się ochłodzenie oraz opadów deszczu" - powiedział ratownik dyżurny.

Wybierający się w góry powinni pamiętać o odpowiednim stroju i obuwiu. "Warunki mamy późnojesienne. Konieczne są czapki i rękawiczki. Bierzemy też ze sobą termosy z ciepłą herbatą. Powyżej górnej granicy lasu, gdzie jest zero stopnia Celsjusza, odczuwalna temperatura powietrza wynosi kilka stopni poniżej zera" - dodał Marek.

Ratownik dyżurny zwrócił uwagę, że po ostatnich silnych wiatrach niektóre szlaki górskie tarasują połamane gałęzie, a czasami także drzewa.

Marek zauważył, że idąc w górę, turyści "zawsze powinni mieć naładowany telefon komórkowy", a w nim zainstalowaną aplikację "Ratunek". "Dzięki tej aplikacji łatwiej i szybciej możemy dotrzeć do poszkodowanych" - zaznaczył.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl