Facebook odchodzi do lamusa? Afera wstrząsnęła portalem, już 1/5 Amerykanów usunęło aplikację!

/ By AndersFrick [CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)], from Wikimedia Commons

  

Aż 17 proc. Amerykanów usunęło z telefonu aplikację Facebook, 11 proc. z komputerów i innych urządzeń, a 9 proc. całkowicie zlikwidowało konto. To pokłosie głośnego skandalu z firmą doradczą Cambridge Analytica.

Prawie co dziesiąty ankietowany Amerykanin twierdzi, że usunął swoje konto na Facebooku w związku z obawami dotyczącymi prywatności. 

Takie dane przedstawił główny analityk amerykańskiej firmy analityczno-doradczej Creative Strategies Carolina Milanesi, która wraz z grupą badawczą Techpinions postanowiła zbadać tysiąc Amerykanów i zapytać ich o odczucia dotyczące Facebooka.

Wyniki badań są dla największego portalu społecznościowego zatrważające i mogą spędzać sen z powiek Marka Zuckenberga. Wynika z nich bowiem jasno, że Amerykanie coraz mocniej wyrażają swoje niezadowolenie z funkcjonowania platformy oraz obawy odnośnie bezpieczeństwa własnych danych osobowych i... odchodzą.

Właśnie niepokoje dotyczące prywatności są głównym powodem, dla którego, jak wynika z ankiety, aż 9 proc. Amerykanów twierdzi, że usunęło swoje konto na Facebooku.

Jednak utrata użytkowników nie jest jedynym problemem Zuckenberga. Z tej samej ankiety dowiadujemy się bowiem, iż 35 proc. Amerykanów przyznaje, że korzysta z Facebooka rzadziej niż dawniej, a 17 proc. respondentów stwierdziło, że usunęło aplikację ze swojego telefonu w związku z obawami dotyczącymi prywatności.

Chociaż sam szef Facebooka podczas kwietniowego zeznania przed Senatem USA stwierdził, iż po aferze z wyciekiem danych nie odnotowano dużej liczby osób, które usunęły swoje konto na Facebooku, opuszczanie grona użytkowników staje się modne, aśhashtag # DeleteFacebook wciąż zyskuje na popularności.

Jest to pokłosie afery z firmą Cambridge Analytica w roli głównej, która prawdopodobnie naruszyła prawo, pozyskując i wykorzystując w celach komercyjnych dane dotyczące nawet 50 mln osób zarejestrowanych na Facebooku (ok. 1/3 wszystkich użytkowników w Ameryce Północnej), które były następnie wykorzystywane w celu przewidywania ich decyzji wyborczych i wpływania na nie w kampanii prezydenckiej w 2016 r.

 

 

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

To przeraża Donalda Tuska. Oj... tych kilka faktów popsuje humor „Królowi Europy”

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

W rozmowie z naszą reporterką poseł Iwona Arent z PiS zwraca uwagę na to, że Donald Tusk doskonale wie, jak wyglądało państwo polskie za rządów jego ekipy z PO-PSL. To właśnie ta wiedza panicznie przeraża byłego premiera. „Dzisiaj my to rozliczamy i dlatego jest strach przed rozliczeniem. Donald Tusk boi się rozliczenia” - podkreśla poseł Iwona Arent.

Według poseł Arent posiedzenia komisji ds. Amber Gold pokazują wyraźnie, że to za czasów rządów Donalda Tuska i ekipy PO-PSL doprowadzono do sytuacji, w której nagminnie dochodziło do wszelkiego rodzaju nadużyć.

- Te komisje śledcze, które dzisiaj funkcjonują, pokazują, że za czasów Donalda Tuska - on był odpowiedzialny jako premier za funkcjonowanie instytucji państwowych i urzędów - one nie funkcjonowały. Doprowadzały do sytuacji, gdzie ludzie mogli prać brudne pieniądze, mogli nie płacić podatków. Wychodzi na to, że w Gdańsku był raj podatkowy. Nie trzeba było jechać na Cypr czy gdzieś indziej szukać, tylko w Gdańsku wystarczyło. Za to odpowiedzialny jest tak naprawdę Donald Tusk – mówi polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Odnosząc się z kolei do lamentu przedstawicieli „nadzwyczajnej kasty” w związku z reformą sądownictwa, poseł Iwona Arent przypomina, jak wyglądała sędziowska niezależność w czasach rządów PO-PSL.

- Sąd i prokuratury były niezależne. Sędziowie byli niezależni, a w piłkę nożną - jak Lechia Gdańsk grała - to regularnie spotykał się pan premier ówczesny Donald Tusk z sędziami, z prokuratorami razem w VIP-owskim sektorze sobie siedzieli. Tak wyglądały wtedy te niezależne właśnie sądy. Przypomnijmy Sędzia Milewski - „Sędzia na telefon”, który wykonywał polecenia - wydawało mu się, że to była osoba od premiera Donalda Tuska... Tak wyglądało państwo polskie za czasów rządów Tuska. Dlatego dzisiaj... to co powiedział Donald Tusk, to nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać, bo to pokazuje degrengoladę ówczesnej władzy, a dzisiaj my to rozliczamy i dlatego jest strach przed rozliczeniem. Donald Tusk boi się rozliczenia – uważa poseł Iwona Arent.


ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ:

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl