Biedroń, Gagarin i przedszkolaki. Russkij Mir w miejskiej bibliotece

/ Facebook

Grzegorz Wierzchołowski

Współzałożyciel portalu niezależna.pl, którego jest redaktorem naczelnym. Publikuje również w tygodniku „Gazeta Polska”, dzienniku „Gazeta Polska Codziennie” i miesięczniku „Nowe Państwo”.

Kontakt z autorem

  

Jako filia Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Marii Dąbrowskiej w Słupsku działa Centrum Kultury i Języka Rosyjskiego. Finansowane jest ono przez fundację Russkij Mir, jedną z najpotężniejszych agend propagandy Kremla. Na jej czele stoi były wiceszef KGB i wnuk słynnego zbrodniarza Wiaczesława Mołotowa - pisze w najnowszym numerze "Gazeta Polska".

Po tym, jak PO utraciła w Polsce władzę, Rosjanie pozbawieni zostali możliwości bezpośredniego wpływania na strategiczne obszary gospodarcze, polityczne i militarne polskiego państwa. Cały ciężar oficjalnego poszerzania strefy wpływów przerzucono więc na odcinek tzw. soft power, a więc oddziaływania na Polaków poprzez sferę kultury, historii i edukacji. Szczególną rolę w tej dziedzinie Kreml wyznaczył fundacji Russkij Mir.

Kto daje ruble na Centrum?

W rządzonym od 2014 r. przez Roberta Biedronia Słupsku (wcześniej prezydentem miasta był działacz PZPR i SLD Maciej Kobyliński) jako filia Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Marii Dąbrowskiej od października 2010 r. działa Centrum Kultury i Języka Rosyjskiego. Jak sprawdziła „GP”, finansowane jest ono właśnie przez Russkij Mir, utrzymywany z kolei z budżetu Federacji Rosyjskiej.

„Nasza działalność polega przede wszystkim na rozpowszechnianiu kultury rosyjskiej i zachęcaniu do nauki języka rosyjskiego”

– informuje Centrum. To „rozpowszechnianie” oznacza niestety prorosyjską propagandę, kierowaną także do polskich dzieci. Do Centrum regularnie zapraszani są bowiem uczniowie szkół średnich i podstawowych oraz przedszkolaki.

Wystarczy spojrzeć na plan zajęć z ostatniego miesiąca. 22 lutego finansowane przez Kreml Centrum odwiedzili uczniowie Szkoły Podstawowej nr 8 (zajęcia „Herbata po rosyjsku”), 21 lutego pracownicy CKiJR przeprowadzili wyjazdowe zajęcia w słupskim Przedszkolu nr 11 (omawiano rosyjską sztukę ludową zdobienia porcelany), a 19 lutego do placówki zawitali uczniowie klasy piątej Szkoły Podstawowej nr 4 („Zajęcia o Moskwie”). 12 lutego – jak informują Rosjanie – „po raz kolejny przybyła grupa dzieci z Przedszkola Miejskiego nr 5 w Słupsku. Tematem spotkania była Maslenica – rosyjskie święto ludowego kalendarza”. Trzy dni wcześniej Centrum odwiedziły dzieci z Anglojęzycznego Przedszkola Prywatnego „Zielona Dolina”. 

8 lutego w ramach zimowych półkolonii rosyjski ośrodek odwiedziły maluchy ze Szkoły Podstawowej nr 2 w Słupsku. „Po prezentacji multimedialnej, która pokazała uczestnikom spotkania m.in., jak dzieci w Rosji spędzają czas wolny podczas zimy, obejrzeliśmy krótkie filmiki pokazujące zimowe rosyjskie pejzaże oraz Moskwę pokrytą śniegiem” – można przeczytać w opisie spotkania. 7 lutego podobne atrakcje przeżyły dzieci z Placówki Wsparcia Dziennego nr 2 MOPR w Słupsku. Dzień przedtem pracownicy Centrum opowiadali o Dziadku Mrozie kilkuletnim wychowankom Placówki Wsparcia Dziennego nr 4 MOPR.

Pozornie w lekcjach o historii, kulturze i geografii Rosji czy malowaniu przez dzieci matrioszek nie ma oczywiście nic złego. Problem w tym, że to wpajanie sympatii do Rosji prowadzone jest przez agentów państwa okupującego obecnie terytoria innych krajów (Gruzja, Ukraina, Mołdawia) i grożącego działaniami zbrojnymi Polsce. Nie mówiąc już o tym, że w niektórych sympatycznych pogadankach z przedszkolakami, np. dotyczącymi „podboju kosmosu przez Rosjan”, mamy do czynienia z powtórką prosowieckich wykładów znanych z czasów PRL. 

Urodziny Walentiny Tierieszkowej

Np. w marcu 2017 r. grupa dzieci z Przedszkola Miejskiego nr 4 w Słupsku świętowała w Centrum... 80. urodziny bohaterki Związku Sowieckiego Walentiny Tierieszkowej, pierwszej kobiety w kosmosie i członka Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii ZSRS, która podczas swojego lotu nadawała przez radio: „Gorące pozdrowienia z kosmosu dla wspaniałego leninowskiego Komsomołu, który mnie wychował. Wszystko, co we mnie dobre, zawdzięczam naszej partii”. Poza historią życia i podróży Tierieszkowej dzieci „dowiedziały się, jaką rolę w podboju kosmosu odegrali Jurij Gagarin, Aleksiej Leonow i inni wielcy rosyjscy kosmonauci”.

Tego typu prosowieckie wtręty regularnie pojawiają się podczas zajęć w Centrum. Trudno jednak się dziwić: finansujący słupski ośrodek Russkij Mir powstał właśnie w tym celu. Według źródeł NATO cytowanych przez zachodnią prasę, a także zgodnie z raportem przygotowanym przez Ośrodek Studiów Europejskich Wilfrieda Martensa, Russkij Mir to po prostu agencja propagandowa urabiająca opiniotwórcze (obecnie i w przyszłości: a więc dzieci i młodzież) środowiska w Europie na modłę Kremla. 

Prezydent Biedroń powinien mieć świadomość, że fundacją, która sponsoruje warsztaty i zajęcia dla słupskich uczniów oraz przedszkolaków, zarządza Wiaczesław Nikonow. To były szef departamentu ideologii w Komitecie Centralnym sowieckiej partii komunistycznej, w latach 1991–1992 zastępca szefa KGB, wnuk Wiaczesława Mołotowa (który podpisał plan niemiecko-sowieckiego rozbioru Polski, a także decyzję o wymordowaniu ponad 20 tys. Polaków w Katyniu i w innych miejscach kaźni). 

We władzach fundacji zasiadają także m.in. takie postaci jak Witalij Ignatienko, dyrektor generalny TASS, centralnej agencji prasowej Rosji, a w ZSRS członek partii komunistycznej i wiceszef gazety „Komsomolskaja Prawda”, oraz sam Siergiej Ławrow, minister spraw zagranicznych Rosji.

Znajdujemy tam również Natalię Naroczniskają, sowiecką dyplomatkę, znaną ze wspierania wojny w Czeczenii w latach 90., a także Władimira Jakunina, biznesmena, sowieckiego dyplomatę, w 2014 r. objętego sankcjami USA za rolę odegraną w przygotowaniu inwazji na Ukrainę.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska

Tagi

Wczytuję komentarze...

Sensacyjne odkrycie w Dreźnie. Po wielu latach znaleziono... legitymację Putina!

Władimir Putin / fot Witwicki A/Gazeta Polska

  

Mijają lata, a dokumenty pozostają... Tak było w przypadku Władimira Putina. Niemiecki "Bild" informuje, że w Dreźnie znaleziono legitymację służbową Stasi wystawioną na nazwisko prezydenta Rosji. Stasi to Ministerstwo Bezpieczeństwa Państwowego NRD. Okazuje się, że legitymacja dawała mu wiele przywilejów.

Obecny prezydent Rosji przebywał w latach 80. XX wieku w Dreźnie jako funkcjonariusz tamtejszej placówki radzieckiego Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego (KGB). "Bild" opublikował zdjęcie legitymacji "majora Władimira Putina" z jego podpisem i zdjęciem w cywilnym ubraniu oraz ze stempelkami, przedłużającymi co kwartał ważność dokumentu aż do końca 1989 roku.

Szef drezdeńskiego oddziału Urzędu Federalnego Pełnomocnika ds. Dokumentów Stasi Konrad Felber powiedział "Bildowi", że tego rodzaju legitymacja pozwalała jej właścicielowi na swobodne wchodzenie do biur Stasi i wychodzenie z nich. Czyniło to werbunek agentów łatwiejszym, gdyż Putin nie musiał nikomu mówić, że pracuje dla KGB.

Rosyjskie władze przyznały, że legitymacja może być autentyczna.

"W czasie istnienia Związku Radzieckiego KGB i Stasi były służbami partnerskimi i dlatego nie należy wykluczać także takiego wydania legitymacji"

- oświadczył rzecznik Putina Dmitrij Pieskow. [polecam:https://niezalezna.pl/248376-amerykanie-oskarzaja-putina-mattis-ponownie-probowal-ingerowac-w-nasze-wybory]

Już wcześniej niemieckie media informowały, że w lutym 1988 roku Putin otrzymał od ministra bezpieczeństwa państwowego NRD Ericha Mielkego brązowy Medal Zasługi Narodowej Armii Ludowej za osiągnięcia w "służbie w walce o pokój, w obronie ojczyzny i proletariackiego internacjonalizmu w latach bratniej współpracy tajnych służb NRD i Związku Radzieckiego przeciwko wspólnemu wrogowi".

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl