Istota sporu

Często spór o słowa ma ukryć prawdziwy konflikt, którego dyskutanci nie chcą ujawnić. Słowa premiera Morawieckiego nie były trafne i zamiast terminu „sprawcy”, powinien powiedzieć „kolaboranci”, ale ten zarzut ma zaciemnić sedno sprawy. Niezależnie od użytego terminu premier i tak byłby zaatakowany, ponieważ, świadomie lub nie – podważył religię Holokaustu, według której Żydzi byli jedynie ofiarami, a inni, na czele z Polakami, sprawcami ludobójstwa.

Religia Holokaustu ma spajać społeczeństwo Izraela i skłaniać Żydów do osiedlania się w Izraelu. Ma też uzasadniać roszczenia finansowe wobec Polaków, czyli zbrodniarzy, którzy okradli swoje ofiary, powinni więc płacić. I to oszczerstwo stanowi dla nas śmiertelne zagrożenie. Można premiera krytykować i w różnych sprawach się z nim nie zgadzać, ale jeśli Morawiecki wycofa się lub skapituluje, przegra Polska. Dlatego inne spory trzeba odłożyć na bok i poprzeć premiera w tej walce. Żydzi amerykańscy i elity izraelskie nie wycofają się z ataku na Polskę, jeśli nie obliczą sobie, że koszty tej operacji, jakie będą musieli ponieść, nawet w wypadku zwycięstwa, będą tak duże, że im się to nie opłaci. Naszym zadaniem więc jest zwiększenie owych kosztów. Najlepszym środkiem jest rozpowszechnianie prawdy nie w Polsce, lecz na forum międzynarodowym o udziale elit żydowskich we współpracy w ostatecznym rozwiązaniu, czyli podważenie religii Holokaustu. Ratowanie własnego życia nie może usprawiedliwiać wydawania na śmierć swoich braci lub niewinnych ludzi w ogóle. I narodowość nie ma tu żadnego znaczenia, gdyż życie ludzkie nie ma różnej wartości. Liczy się tylko kalkulacja, która jest warunkiem porozumienia. Przestaniemy, jeśli zrezygnują z kampanii nienawiści do nas i roszczeń do mienia bezspadkowego.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Tbilisi – 10 lat później

Niespełna dwa lata po agresji na Gruzję, 10 kwietnia pod Smoleńskiem, Putin wystawił Polsce rachunek za Tbilisi.

Tydzień temu pisząc o Mundialu, przypomniałem słowa Lecha Kaczyńskiego wypowiedziane w sierpniu 2008 r. na placu w Tbilisi: „Dzisiaj Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze państwa bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na Polskę”. Za kilka tygodni minie 10 lat od ataku Rosji na sąsiadujące z nią, niepodległe państwo – na Gruzję. Niestety, życie potwierdziło słowa Lecha Kaczyńskiego. Może z tą różnicą, że nasz kraj padł ofiarą rosyjskiego ataku jako drugi. Niespełna dwa lata po agresji na Gruzję, 10 kwietnia pod Smoleńskiem, Putin wystawił Polsce rachunek za Tbilisi. Gruzja, Smoleńsk, Krym, Donbas to nie oderwane od siebie wydarzenia, ale ciąg działań potwierdzający konsekwentną i zbrodniczą próbę rekonstrukcji imperium. Do pełnego obrazu trzeba dodać rozliczne skrytobójcze mordy, dezintegracyjne i destabilizacyjne działania w sieci i militarną aktywność Rosji w Zatoce Perskiej. Dopiero z tej perspektywy akt, którego dokonał Lech Kaczyński, mobilizując przywódców Europy Środkowej do wspólnej interwencji w Tbilisi, jawi się we właściwej skali. Gdy wobec nadciągającej katastrofy kraje Zachodu okazały bierność i bezradność, gdy Francja, która wtedy przewodniczyła UE, ociągała się z jakąkolwiek reakcją, Lech Kaczyński, a wraz z nim prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko, prezydent Litwy Valdas Adamkus, prezydent Estonii Toomas Hendrik Ilvers i premier Łotwy Ivars Godmanis stanęli ramię w ramię, by dać odpór i powstrzymać gwałt na małym kaukaskim kraju. I zrobili to skutecznie. Ten szczególny akt solidarności sprzed 10 lat, ukazujący wspólnotę interesów i wielki potencjał, którym jest jedność państw naszego regionu, niestety nie ma kontynuacji. Widocznie tak paraliżująco działa lekcja smoleńska i tak skuteczna w tej części Europy jest rosyjska agentura. Na marginesie dziesiątej rocznicy ciśnie się jeszcze jedno pytanie. Gdyby dziś miała miejsce podobna sytuacja, jak zachowałby się obecny prezydent Polski?

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl