Wystawa „Rewolucje nie dla kretynów” miała towarzyszyć wykładowi dr. Piotra Bernatowicza o sztuce wobec komunizmu. Jak piszą artyści, „ich prace zdecydowanie krytycznie odnoszą się do prób rewitalizacji komunistycznej utopii”. Podobne zdanie ma Bernatowicz. Dzieła pokazują różnice między zrywami społecznymi w czasie polskiego marca i praskiej wiosny a paryską rewolucją obyczajową 1968 r.
Kilka dni przed otwarciem wystawy kuratorka Małgorzata Kopczyńska odwołała ją. Niezależni twórcy uznali to za cenzurę. W otwartym liście napisali: „Sprawa ta jest o tyle skandaliczna, że tym razem prowodyrem dokonania cenzury byli – ARTYŚCI!”. Autorzy listu uważają, że bezpośredniego nacisku na władze akademii dokonali jej profesorowie, artyści Kamil Kuskowski i Łukasz Skąpski. Potwierdził to nam również rzecznik uczelni Piotr Klimek: „Ani władze uczelni, ani my nie podejmowaliśmy żadnych decyzji. Naciski pochodziły ze strony profesorów”. Dodał, że rektor nie ustosunkuje się do listu The Krasnals.
Inicjator blokady wystawy Kamil Kuskowski nie znalazł dla nas czasu. Dla „Głosu Szczecińskiego” powiedział, że „prace The Krasnals obrażają ludzi. Jako pedagog, który uczy młodzież, staram się uczyć ją tolerancji dla sztuki, ale w poszanowaniu godności człowieka. Dla mnie prace The Krasnals to nie jest sztuka”. Co ciekawe, sam Kuskowski jest autorem głośnej pracy „H.W.D.P”.
