Paliwo dla rosyjskiej agentury

Agentura rosyjska żywi się naszymi błędami, z czego wniosek, iż należy ich unikać, a nie dostarczać, by Łubianka miała embarras de richesses. Ostatnie dwa przykłady to brak działań rządu w kwestii odszkodowań żydowskich i kapitulacja przed Niemcami w sprawie odszkodowań.

Agentura nie wymyśla problemów, tylko z nich korzysta. Przykładowo w Czarnogórze powiązała sojusz z Rosją z buntem przeciwko korupcji i mafijnej elicie politycznej. Dlatego najskuteczniejszą formą unieszkodliwienia agentury jest rozwiązanie problemów, a nie ich ignorowanie. W obecnej sytuacji Rosja żeruje przede wszystkim na elektoracie patriotycznym. Dlatego przygotowała przekaz dla niego, a jakiekolwiek próby wyjaśnienia opinii publicznej, na czym polegają jej działania, kwituje tylko jednym: to atak na patriotów. Następuje w ten sposób utożsamienie działań Moskwy z aktywnością patriotyczną, która zostaje skanalizowana w interesach rosyjskich i przynosi jedynie negatywne skutki dla kraju. Na końcu tej równi pochyłej nie będzie rozwiązania rzeczywistych problemów, tylko zerwanie sojuszy i podporządkowanie Rosji, wymuszone przez ogłupionych patriotów. Pierwsze objawy takiej ewolucji już są. Oto kolejny patriota na Naszych Blogach na Niezależnej publikuje wykaz państw najbardziej zagrażających Polsce w 2014 r. i obecnie. Okazuje się, że najbardziej zagrażają nam Niemcy, Izrael i USA. Czekam, kiedy pojawi się jeszcze Ukraina i Wielka Brytania. Obok więc rzeczywistego przeciwnika – Niemiec – pojawiają się wrogowie wyimaginowani. Taki intoks rozpowszechnia nie tylko agentura, ale także ludzie naiwni, przerażeni, z zaburzeniami, głupi, nienawidzący sprawców Jałty, antysemici czy szukający poklasku i klikalności.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Helikopterów nam nie zapomną

Rezygnacja przez polskie MON pod kierownictwem ministra Antoniego Macierewicza z zakupu francuskich helikopterów do dziś odbija się czkawką we wzajemnych relacjach. Nawet przy okazji relacjonowania szczytu NATO w Brukseli francuskie media przywoływały temat nieszczęsnych caracali i nielojalnych Polaków, którzy wybierają Amerykę Donalda Trumpa.

Tymczasem raport francuskiego Senatu sprzed kilku dni po raz kolejny przynosi wieści, że sama Francja ma ze swoimi śmigłowcami poważne kłopoty. Dokument komisji finansów opisuje przygnębiający stan floty helikopterów l’Armée française i stwierdza, że z 467 śmigłowców używanych w siłach lądowych, morskich i powietrznych aż 300 jest czasowo nie do użycia z powodu ciągłych konserwacji sprzętu. Te zaś wydłużają się tak bardzo, że – jak napisano w dokumencie – dochodzi do „wyczerpania personelu technicznego” z powodu nadmiaru obowiązków. Z tego też względu senator Dominique de Legge z Lille, sprawozdawca senackiej komisji obrony, wezwał nawet do natychmiastowej modernizacji floty śmigłowców.

Niby nic, a cieszy, że francuski Senat potwierdził, iż choć raz Polak był mądry przed szkodą.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl