Spotkanie z Timmermansem w Brukseli

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

W Brukseli dziś po godz. 19 rozpoczęło się spotkanie ministra spraw zagranicznych Jacka Czaputowicza z wiceprzewodniczącym Komisji Europejskiej Fransem Timmermansem.

Szef polskiego MSZ poinformował podczas wizyty w Bułgarii 15 stycznia, że zwrócił się do wiceprzewodniczącego KE o spotkanie. Mówiąc o procedurze wynikającej z art. 7 traktatu UE zapewnił, że Polska będzie prowadzić dialog ze wszystkimi zainteresowanymi. Zaznaczył, że zadeklarował także "gotowość udziału polskich ekspertów prawnych, którzy wyjaśnią dokładnie polskie stanowisko w tej kwestii".

Szef gabinetu premiera Mateusza Morawieckiego Marek Suski powiedział w środę, że spodziewa się, iż wśród tematów rozmowy Czaputowicza z Timmermansem będą m.in. gospodarka, Brexit, kwestia uchodźców, pracowników delegowanych, ale zapewne też konflikt na linii Warszawa-Bruksela.

CZYTAJ TEŻ: Szef MSZ przed spotkaniem z Timmermansem: chcę pokazać dobrą wolę

W sobotę Czaputowicz poinformował, że poprosił o spotkanie z Timmermansem, by pokazać dobrą wolę i nawiązać osobiste kontakty. Minister wyraził w "Sygnałach Dnia" radiowej Jedynki pogląd, że "jest problem pewnego krytykowania Polski" - zdaniem rządu nieuzasadnionego - za reformy sądownictwa.

Została podniesiona kwestia art. 7, ale tutaj chcę też zademonstrować pewną otwartość na współpracę, na wyjaśnienie naszego stanowiska. Uważam, że Polska ma w tym sporze rację. Chcemy spokojnie prezentować nasze racje

- podkreślił szef MSZ.

Zwrócił uwagę, że jako minister spraw zagranicznych zmienił ton rozmowy z Brukselą.

Tutaj trzeba także wskazać przede wszystkim na premiera Mateusza Morawieckiego, który spotkał się - jak wiemy - z przewodniczącym (Komisji Europejskiej) Jean-Claude'em Junckerem i wiceprzewodniczącym Timmermansem. Ten ton się zmienia, ale chcę wyraźnie powiedzieć, że nie zmienia się bynajmniej nasze postrzeganie tego sporu, uważamy bowiem, że mamy rację

- zaznaczył Czaputowicz.

Chodzi o to, żeby w sposób kulturalny te racje prezentować

- dodał.

Timmermans kilka dni temu wyraził zadowolenie z faktu iż Czaputowicz "szuka kontaktu z nim". Jak mówił, w niedzielę po południu wyjeżdża na spotkanie COSAC (Konferencji Komisji do Spraw Unijnych Parlamentów UE - PAP) do Sofii. Zadeklarował, że będzie się jednak starał przed wylotem spotkać się z polskim ministrem.

9 stycznia w Brukseli spotkali się premier Morawiecki oraz szef KE Juncker. Kolacja obu polityków, w której brali też udział Timmermans oraz minister ds. europejskich Konrad Szymański, trwała ponad dwie godziny - dłużej niż początkowo planowano. Źródła dyplomatyczne podały, że szef polskiego rządu rozmawiał też kilkanaście minut z Junckerem w cztery oczy. Obie strony, zarówno unijna, jak i polska, chwaliły dobrą i konstruktywną atmosferę.

Morawiecki i Juncker umówili się na kolejne spotkanie, by - jak napisali we wspólnym oświadczeniu - kontynuować dyskusję w omawianych sprawach "mającą przynieść postępy do końca lutego".

Aktualizacja, godz. 21.06:

To była pierwsza nasza rozmowa, ale bardzo dobra, będziemy kontynuować rozmowy w przyszłości

- powiedział po spotkanku z Timmermansem szef polskiego MSZ.

Omówiliśmy kwestie funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego w Polsce, powiedziałem jak my to widzimy, że on jest w pełni legalny. Umówiliśmy się też na dalsze konsultacje na szczeblu ekspertów i zaprosiłem Fransa Timmermansa do Warszawy

- powiedział w TVP Info Czaputowicz.

Czaputowicz poinformował, że rozmawiał także o "sprawach uchodźczych".

Panu Timmermansowi zależało na tym, aby Polska angażowała się w kwestie ochrony granicy. Co jest też zbieżne z naszą polityką

- dodał.

Szef MSZ poinformował, że zaproponował wysłanie przez Polskę ekspertów, "którzy będą pracować z ekspertami Komisji Europejskiej, być może z ekspertami z innych państw".

Podczas tych spotkań przedstawimy nasze stanowisko. Uważamy, że mamy rację, że proces reformy sądownictwa odbywa się w sposób zgodny ze standardami Unii Europejskiej

- powiedział Czaputowicz.

Szukamy tego, co nas łączy i staramy się wspólnie rozwiązać ten problem, wyjaśnić do końca

- dodał.

Czaputowicz poinformował, że kierownictwo przedstawicielstwa polskiego przy UE obejmie Andrzej Sadoś. Był on wiceministrem spraw zagranicznych w rządzie Jarosława Kaczyńskiego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Premier Irlandii zadowolony z porozumienia ws. Brexitu

/ twitter.com/campaignforleo

  

Irlandzki premier Leo Varadkar powiedział wczoraj, że treść porozumienia dot. wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej zawiera "zadowalające" rozwiązania kwestii będących priorytetami dla rządu w Dublinie. - To jest jeden z lepszych moich dni w polityce - dodał.

Wśród kluczowych kwestii dla Irlandii, Varadkar wymienił "ochronę procesu pokojowego i ustaleń porozumienia wielkopiątkowego (kończącego konflikt w Irlandii Północnej); zachowanie obszaru wspólnego podróżowania (CTA) i powiązanych korzyści dla irlandzkich i brytyjskich obywateli; potwierdzenie naszego miejsca w sercu Unii Europejskiej, oraz ochrona handlu, miejsc pracy i gospodarki".

W kwestii każdego z tych priorytetów osiągnęliśmy dzisiaj zadowalający wynik

- zapewnił.

Szef irlandzkiego rządu przyznał jednak, że to nie jest "koniec" negocjacji ws. wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej i potwierdził, że zdaje sobie sprawę z tego, że brytyjska premier Theresa May może mieć trudności z uzyskaniem poparcia Izby Gmin dla wypracowanego porozumienia.

Varadkar zapowiedział, że jeśli będzie to konieczne, to jest w stanie porozmawiać z liderką północnoirlandzkiej Demokratycznej Partii Unionistów (DUP) Arlene Foster.

Dziesięciu posłów ugrupowania, którzy wspierają mniejszościowy rząd premier May, może zdecydować o losach umowy. Dotychczas byli jednak niezwykle krytyczni wobec wypracowanej przez negocjatorów rządu w Londynie i Komisji Europejskiej propozycji, uznając ją za drogę do naruszenia integralności terytorialnej Zjednoczonego Królestwa przez potencjalne otwarcie możliwości nadania Irlandii Północnej nieco odmiennego statusu prawnego.

Zgodnie z tekstem umowy, w razie braku innego porozumienia pozwalającego na uniknięcie powrotu twardej granicy między Irlandią a Irlandią Północną całe Zjednoczone Królestwo pozostałoby w unii celnej z UE, obejmującej wszystkie towary z wyjątkiem produktów rybołówstwa i akwakultury.

Eksperci wskazali po wstępnej analizie, że treść porozumienia zakłada możliwość wystąpienia scenariusza, w którym Irlandia Północna byłaby zobowiązana do przestrzegania większej ilości unijnych przepisów niż reszta kraju.

Varadkar przyznał, że negocjacje dotyczącego tego elementu umowy były "jednym z najtrudniejszych wyzwań".

Wspólny raport z grudnia (ubiegłego roku) zakładał, że najlepszym sposobem na jej (twardej granicy) uniknięcie jest porozumienie się ws. kompleksowej przyszłej relacji, która sprawiłaby, że jakakolwiek granica nie byłaby potrzebna. To nadal nasz wspólny cel i preferowany rezultat negocjacji

- zapewnił.

Jak jednak zaznaczył, irlandzkie władze "zawsze powtarzały, że potrzebujemy rozwiązania awaryjnego", które "obowiązywałoby dopóki nie ustalimy lepszego rozwiązania".

- Mamy nadzieję, że uda nam się je znaleźć i będziemy pracowali nad tym, ale teraz wiemy, że mamy polisę ubezpieczeniową na wypadek niepowodzenia tych wysiłków - podkreślił.

Wcześniej brytyjska premier Theresa May powiedziała, że brytyjski rząd kolektywnie poparł przyjęcie proponowanego tekstu umowy wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

- Kolektywna decyzja rządu jest taka, że rząd powinien zgodzić się na tę treść wersji roboczej umowy wyjścia i zarysu deklaracji politycznej. To decydujący krok, który pozwoli nam posunąć się naprzód i sfinalizować porozumienie w najbliższych dniach - ogłosiła.

Szefowa rządu zaznaczyła, że "głęboko wierzy", iż wypracowany tekst jest "najlepszym, co może być wynegocjowane". "Wybory przed nami były trudne, w szczególności w kwestii tzw. mechanizmu awaryjnego (ang. backstop) dotyczącego Irlandii Północnej" - przyznała.

"Wybór, jaki mieliśmy, to zawarcie tego porozumienia, które pozwala nam na odzyskanie kontroli i zbudowanie jaśniejszej przyszłości dla naszego kraju, lub powrót do punktu startowego, z większymi podziałami, niepewnością i porażką w zakresie zrealizowania woli wyrażonej w referendum" - powiedziała May.

Wielka Brytania powinna opuścić Unią Europejską 29 marca 2019 roku.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl