Rekonstrukcja rządu nabiera tempa. Desygnacja nowego premiera możliwa jeszcze w tym tygodniu

/ fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

redakcja

Kontakt z autorem

Jeśli dziś władze Prawa i Sprawiedliwości podejmą decyzję o zmianie premiera, desygnacja nowego szefa rządu mogłaby nastąpić w piątek, a zaprzysiężenie nowej Rady Ministrów – we wtorek. Tak wynika z informacji Polskiej Agencji Prasowej ze źródeł w PiS.

Do siedziby partii przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie przybyli po południu premier Beata Szydło oraz wicepremier Mateusz Morawiecki. Według doniesień medialnych to Morawiecki ma zastąpić Szydło na stanowisku premiera. Rzecznik PiS Beata Mazurek mówiła w ostatnich dniach, że nie jest tajemnicą, że taka kandydatura się pojawiła. O godz. 18.00 zbierze się Komitet Polityczny PiS, którego tematem ma być rekonstrukcja rządu. Następnie – o godz. 20.00 – w siedzibie ugrupowania obradować będzie klub Prawa i Sprawiedliwości. Szef klubu Ryszard Terlecki poinformował, że tego dnia zapadnie decyzja, czy będzie zmiana premiera.

Pytany, czy w partii rozważa się, aby to prezes PiS Jarosław Kaczyński został premierem, Terlecki powiedział: „To jest oczywiście rozwiązanie najbardziej naturalne”.

Ale bierzemy też pod uwagę inne kwestie, także przekierowanie naszych działań z polityki na gospodarkę. Pozycja Jarosława Kaczyńskiego oczywiście w żaden sposób i w żadnych okolicznościach nie będzie podważona. Natomiast wybór ekipy, która będzie realizować ten plan, należy do niego i do Komitetu Politycznego PiS 
– dodał Terlecki.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Sejmowa komisja za zmianami w ordynacji…

Sejmowa komisja za zmianami w ordynacji…

Abp Gądecki apeluje o wzajemny szacunek w…

Abp Gądecki apeluje o wzajemny szacunek w…

Caracale uziemione. Francuska armia nie ma…

Caracale uziemione. Francuska armia nie ma…

Wypadek wojskowego śmigłowca. Piloci…

Wypadek wojskowego śmigłowca. Piloci…

Efekt „Różańca do granic” przeszedł…

Efekt „Różańca do granic” przeszedł…

Zatrzymany przez CBA, z zarzutami od prokuratora. I tak wszedł do władz Platformy

/ / flickr/PlatformaRP/CC BY-ND 2.0

W skład nowego zarządu zachodniopomorskiej Platformy Obywatelskiej wszedł Maciej G., jedna z dziesięciu osób zatrzymanych przez Centralne Biuro Antykorupcyjne w tzw. aferze polickiej. Prokuratura zarzuca mu wyrządzenie szkody w wysokości 2,7 mln zł Grupie Azoty. Grozi mu 10 lat więzienia.

W weekend odbyły się wybory nowych władz PO w Zachodniopomorskiem. Przewodniczącym został Stanisław Gawłowski, a w składzie nowego zarządu znalazł się Maciej G. W czerwcu br. G. został zatrzymany, wraz z byłymi prezesami i dyrektorami Grupy Azoty Zakłady Chemiczne Police, przez funkcjonariuszy CBA. Prokuratura Regionalna w Szczecinie zarzuciła mu działanie na szkodę Grupy Azoty i wyrządzenie jej szkody w wysokości 2,7 mln zł.

Maciej G. był szefem spedycji wchodzącej w skład Grupy Azoty – spółki Transtech. Według prokuratury spółka kupiła 20 tys. ton ilmenitu w Kenii. Po zbadaniu próbek surowca okazało się, że jest on bezużyteczny. Ilmenit do dziś zalega na placu w Zakładach Chemicznych Police.

Surowiec przypłynął do Szczecina i stamtąd był transportowany tirami do oddalonych o 30 km Polic. Tymczasem Grupa Azoty dysponuje nabrzeżem, na które mógł być dotransportowany znacznie tańszą drogą wodną. To spowodowało dodatkowe straty dla Grupy, ale zarobek dla firm transportowych.


W aferze polickiej śledczy zarzucają poprzedniemu zarządowi działanie na szkodę interesów gospodarczych państwa. Na skutek świadomych decyzji Zakłady miały stracić 30 mln zł. Chodzi m.in. o zakup kopalni fosforytów w Senegalu.

W poniedziałek w Radiu Szczecin prezes Grupy Azoty Wojciech Wardacki mówił, że rzekoma „inwestycja życia”, jaką był zakup złóż w Senegalu przez poprzedni zarząd spółki, to niewypał.

– Normalne oszustwo! Byłem w Afryce, szukałem fosforytów i kopalni. Jedyne, co znalazłem, to kopalnię innego podmiotu, który wynajął ją wyłącznie po to, żeby można było w marcu 2016 r. postawić flagi i banery Grupy Azoty, przywieźć dziennikarzy i przedstawicieli Ministerstwa Spraw Zagranicznych, zrobić cyrk i pokazywać, jakie to kopalnie ma Grupa Azoty – ocenił prezes Wardacki.

Wojciech Wardacki podkreślał, że prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie złóż i jest to skomplikowane postępowanie, w którym nikt jeszcze nie usłyszał zarzutów. Poprzednie postępowania z czerwca br. prowadzono za „inne drobne sprawy”.

 

 

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl