Walka z hejtem w internecie wymaga działań systemowych

/ pixabay.com

Walka z hejtem w internecie wymaga działań systemowych, czyli edukacji, budowania systemu wartości, ale także wprowadzenia minimalnych wymogów prawnych i opracowanie lepszych algorytmów usuwających hejt w sieci - uważają uczestnicy seminarium poświęconemu tej kwestii.

W Warszawie odbyło się międzynarodowe seminarium parlamentarne w formacie Trójkąta Weimarskiego, poświęcone hejtowi i hakerstwu w sieci. Inicjatorem spotkania był marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Przed seminarium marszałek wręczył nagrody w konkursie "Hejter, Hacker, e-Obywatel", zorganizowany przez senacki Zespół ds. Bezpieczeństwa Dzieci i Młodzieży w Świecie Wirtualnym, który ma popularyzować wiedzę o zjawiskach w cyberprzestrzeni, bezpieczeństwie w sieci i e-demokracji.

Programista Mikołaj Wielocha powiedział, że próbuje się tworzyć algorytmy do zwalczania mowy nienawiści i hejtu w internecie, ale wyzwaniem jest zdefiniowanie tego typu wypowiedzi.

Prawnik dr Maciej Siwicki z Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika zwrócił uwagę, że nie jest możliwe stworzenie ogólnej definicji obowiązującej na poziomie prawa międzynarodowego.

- Inne są problemy w Niemczech, inne są problemy w Francji, inne w Polsce a jeszcze inne w USA, gdzie pierwsza poprawka do konstytucji gwarantuje wolność wypowiedzi. Stworzenie takich rozwiązań jest bardzo trudne. Jedyne, co wydaje mi się możliwe do osiągnięcia, to stworzenie minimalnych standardów - powiedział Siwicki.

Współtwórca kanałów na Youtube poświęconych praktycznym poradom Marcin „klamer” Radziwoń wskazał, że należy kampanie społeczne związane z walką z hejtem w sieci skierować do osób, które są w ten sposób atakowane.

- Bardzo dużo jest kampanii społecznych, które mówią hejterom, że to, co robią, rani ludzi, że słowa napisane w internecie bolą w rzeczywistości. Wydaje mi się, że hejter to jest ta osoba, która sobie doskonale z tego zdaje sprawę - dodał Radziwoń. Dodał, że hejter robi to celowo i świadomie, a jego celem jest zranienie danej osoby.

Katarzyna Sadło, publicystka i blogerka podkreśliła, że "wcale nie jest takie proste, żeby się nie przejmować". Zwróciła uwagę, że hejt nie dotyczy tylko obrażania danej osoby, ale także podważania jej wiarygodności.

- Czyli publikowania różnych rzeczy mających skompromitować tą osobę, niemających nic wspólnego z prawdą. Jeśli jest to hejt anonimowy, to ta osoba jest bezbronna, bo nie ma jak się bronić w sądzie, w internecie, bo jeśli to jest wielokrotnie powielane, to pojawiają się komentarze, że tłumaczy się osoba winna - powiedziała.

Jej zdaniem można po prostu odciąć się od hejterów, zablokować ich komentarze. Należy także przeciwdziałać hejtowi w realu, w mediach, telewizji, czy w debatach polityków.

Daniel Pawlak, prowadzący kanał na Youtube zwrócił uwagę, że to, czy dany komentarz jest hejtem, w dużej mierze zależy od tego, czy za taki zostanie uznany przez jego odbiorcę. Jak wyjaśnił, są osoby, które mogą odbierać każdy krytyczny komentarze jako hejt, a nie zawsze taki może być cel osoby piszącej.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Politycy w "Woronicza 17" o wyroku ws. sędziego Topyły. "Nikomu się aż takie roztargnienie nie zdarza"

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Parlamentarzyści zgromadzeni w studio programu "Woronicza 17" w TVP Info odnieśli się do sprawy sędziego Mirosława Topyły. Sąd Najwyższy uniewinnił go we wtorek w sprawie dyscyplinarnej od zarzutu kradzieży 50 zł. Decyzję uzasadniono "roztargnieniem" zapracowanego sędziego. Według prezydenckiego ministra Andrzeja Dery "nikomu się aż takie roztargnienie nie zdarza".

Poseł Dominik Tarczyński (PiS) ocenił, że "ta sytuacja dowodzi - jak wiele innych - że ta reforma jest potrzebna".

- Ta nadzwyczajna kasta ma cały czas poczucie wyższości - przekonywał. - W mojej ocenie doszło do konsultacji politycznej. To było nie na rękę całej nadzwyczajnej kaście - powiedział polityk PiS.

Według Andrzeja Dery "nikomu się aż takie roztargnienie nie zdarza". 

- Sąd Najwyższy próbuje pokrętną argumentacją uniewinnić sędziego i de facto uniewinnia - mówił Dera.

Jego zdaniem przez tę sytuację do społeczeństwa idzie przekaz, że prawo dla sędziów jest inaczej oceniane.

- To pokazuje, jak reforma polskiego sądownictwa jest niezbędna i potrzebna - dodał minister.

Agnieszka Ścigaj z Kukiz'15 stwierdziła, że "roztargniony Sąd Najwyższy" pokazał "dowód kolejny na to, że to, o co apelowało środowisko sędziowskie, że oni sami mogą się naprawiać, (...) po prostu nie ma racji bytu, bo nie potrafią tego zrobić".

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl