Lewicowym mediom przeszkadza patriotyzm? Tak kłamali o Marszu Niepodległości

/ twitter.com/printscreen

W Marszu Niepodległości, który przeszedł wczoraj ulicami Warszawy wzięło udział kilkadziesiąt tysięcy osób - dumni Polacy, patrioci, przez lewicowe media nazywani "narodowcami" a nawet "nazistami". Patrząc na zdjęcia publikowane w serwisach społecznościowych trudno uwierzyć w tę propagandę.

Wczoraj pisaliśmy na łamach portalu Niezalezna.pl o relacji TVN24 z "marszu narodowców".

CZYTAJ WIĘCEJ: Marsz Niepodległości w TVN24. Przemilczeć się nie dało, to wpadli na taki pomysł

Informowaliśmy również o haniebnych słowach byłego rzecznika Hillary Clinton, który napisał na Twitterze, że "ulicami Warszawy maszerowało 60 tys. nazistów".

CZYTAJ WIĘCEJ: Skandaliczne słowa byłego współpracownika Hillary Clinton. „60 tys. nazistów maszerowało przez Warszawę”

Dziś jeden z polityków Platformy Obywatelskiej posunął się do manipulacji publikując na Twitterze zdjęcie z 2015 roku sugerując, że jest to zdjęcie z wczorajszego Marszu Niepodległości.

Naziści na ulicach miast. Wznoszą faszystowskie gesty. Wykrzykują, wypisują hasła nienawiści. Demolują kioski, ulice. Policja udaje, że tego nie widzi i nie słyszy. PiSowcy dziękują Błaszczakowi i policji. Oto Polska 2017. Smutne to wszystko

- napisał Stanisław Gawłowski.

Internauci szybko zdemaskowali kłamstwa polityka.

A zdjęcia z obchodów Narodowego Święta Niepodległości pokazują jacy ludzie naprawdę brali udział w marszu.

Szczególnie ujmujące jest nagranie przedstawiające maszerującą o lasce, uśmiechniętą staruszkę, która zapewnia, że "mainstreamowe media kłamią".

 

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Przeciwlotnicy na wymarszu

/ mat arch.

W ostatnich dniach żołnierze baterii dowodzenia dywizjonu przeciwlotniczego 10. Brygady Kawalerii Pancernej w Świętoszowie uczestniczyli w zajęciach z terenoznawstwa.

Broń, hełm, kamizelka taktyczna – to obowiązkowe wyposażenie, które każdy żołnierz zabrał tego dnia ze sobą na zajęcia. Ponadto wypełnione plecaki z dodatkowym wyposażeniem, z każdym kilometrem stawały się coraz cięższe — czytamy na oficjalnym portalu 10. BKPanc. 

Na zajęciach nie mogło zabraknąć również mapy i kompasu. Pokonanie trasy kilkunastu kilometrów zajęło przeciwlotnikom kilka godzin. Było to zadanie wymagające, zwłaszcza dla żołnierzy, którzy zawodową służbę wojskową rozpoczęli w ostatnim czasie. Oni właśnie najbardziej odczuwali trudy związane z kilkugodzinnym marszem. Po pewnym czasie broń zaczęła ciążyć, hełm przeszkadzać, a buty stawały się coraz mniej wygodne — wyjaśnia świętoszowska brygada.

Żołnierze na zajęciach radzą sobie naprawdę dobrze. Ci którzy niedawno rozpoczęli służbę wojskową szybko przyswajają wiedzę i umiejętności. Słuchają cennych uwag przełożonych, podpatrują zachowania swoich kolegów, dzięki czemu stale nabywają doświadczenia. Dla części z nich są to pierwsze tego typu zajęcia, gdzie oprócz wiedzy i umiejętności zdobytych podczas wcześniejszego szkolenia, muszą wykazać się dużą odpornością psychiczną i fizyczną

— tłumaczy dowódca drużyny, kapral Artur Mazurkiewicz, cytowany przez oficjalny portal 10. BKPanc. 

Żołnierze oprócz posługiwania się mapą i kompasem, w trakcie zajęć doskonalili zagadnienia dotyczące wykonywania marszu ubezpieczonego. Ponadto doskonalili elementy związane ze zrywaniem kontaktu ogniowego z przeciwnikiem, wyjściem z zasadzki czy realizacją procedur wzywania ewakuacji medycznej — informuje 10. Brygada Kawalerii Pancernej. 

Źródło: 10. BKPanc.

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl