CBA zajęło się wystawą na Westerplatte. Badają umowę, a reakcja Adamowicza pełna emocji

Dominik Jagodziński/Muzeum II Wojny Światowej

  

Były dyrektor Muzeum II Wojny Światowej nie stawił się dzisiaj na przesłuchanie w prokuraturze, ale i tak będzie musiał odpowiedzieć na kilka pytań, które interesują śledczych. Podobnie jak kluczowi urzędnicy z Gdańska. Chodzi o kulisy postawienia wystawy plenerowej na Westerplatte, a także pilnego rozwiązania umowy. Za pomocą aneksu.

Jak ustalił portal niezalezna.pl, Centralne Biuro Antykorupcyjne - działające pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Gdańsku - weryfikuje podejrzenie popełnienia przestępstwa na szkodę Muzeum II Wojny Światowej. Wartość ewentualnej straty to niemal milion złotych!

Dzisiaj informowaliśmy, że w ramach prowadzonego postępowania wezwany do prokuratury został były dyrektor MIIWŚ, prof. Paweł Machcewicz, który miał zeznawać w charakterze świadka.

CZYTAJ WIĘCEJ: Ważne nazwiska, ogromny majątek w tle! CBA bada, czy ktoś działał na szkodę Muzeum II Wojny Światowej

Wezwany nie stawił się, a prokuratura nie zna powodów niestawiennictwa

- powiedziała Grażyna Wawryniuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Dodała, że z pewnością wezwanie zostanie ponowione. Machcewicz od kilku tygodni rzekomo przebywa w Niemczech.

Dzisiaj do sprawy odniósł się prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, który na profilu społecznościowym poinformował, że funkcjonariusze CBA pojawili się w Urzędzie Miasta Gdańska. Nie poprzestał jednak na przekazaniu informacji - w jego oświadczeniu pojawiły się wątki polityczne, a nawet uszczypliwości wobec... dziennikarzy.

Dowiedzieliśmy się jednak, że agenci CBA zwrócili się z prośbą o udostępnienie umowy o współpracy, jaką miasto Gdańsk podpisało z Muzeum II Wojny Światowej w 2009 roku i rozwiązało – aneksem – w kwietniu 2017 roku.

facebook.com

Jeden z argumentów Adamowicza brzmi wyjątkowo kuriozalnie.

Co się stało? Do Urzędu Miasta weszło rano 5 agentów CBA, by odebrać 5 UWAGA - pięciostronicową umowę o współpracy zawartą pomiędzy UM, a Muzeum II Wojny Światowej oraz aneksu rozwiązującego umowę

- napisał zdziwiony Paweł Adamowicz.

Skąd takie zdziwienie, że chodzi dokument składający się z kilku kartek? Gdyby agenci CBA zabrali dwa segregatory, to Adamowicz byłby zadowolony? Na poziomie takiej absurdalności są jego niektóre zarzuty.

Chodziło o umowę, w której magistrat i Muzeum „zobowiązywali się do realizacji wszelkich przedsięwzięć o charakterze historycznym, muzealnym i patriotycznym związanych z obroną Westerplatte lub realizowanych na polu bitwy Westerplatte”

- przyznał prezydent Gdańska.

Funkcjonariusze byli zainteresowani głównie aneksem z 04.04.2017 rozwiązującym umowę 

– poinformował magistrat.

Przypomnijmy obowiązki dyrektora Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku z dniem 6 kwietnia 2017 r. zostały powierzone dr Karolowi Nawrockiemu. Dlaczego dwa dni wcześniej prezydent Gdańska, wraz z urzędującym jeszcze prof. Pawłem Machcewiczem, postanowili rozwiązać umowę między instytucjami dotyczącą współpracy na terenie Westerplatte?

Pikanterii dodaje fakt, że 5 kwietnia zapadło rozstrzygnięcie NSA, zatwierdzające połączenie Muzeum II Wojny Światowej i Muzeum Westerplatte.

Dominik Jagodziński/Muzeum II Wojny ŚwiatowejJak dowiedział się portal niezalezna.pl Muzeum pod wodzą prof. Pawła Machcewicza - na terenie Westerplatte należącym do urzędu miasta - postawiło wystawę plenerową „Westerplatte: Kurort – bastion – symbol”, która mogła kosztować prawie milion złotych. Jak wynika z dokumentów opublikowanych przez samego prezydenta Gdańska, razem z prof. Machcewiczem rozwiązali aneksem umowę o współpracy. Umowa o użyczenie gruntu pod wystawę tymczasem wygasła.

Jak poinformował kilka tygodni temu, na międzynarodowej konferencji naukowej, wicedyrektor muzeum dr Grzegorz Berendt, miasto utrudnia prowadzenie działalności muzealnej na Westerplatte.

Prezydent Adamowicz w taki sposób odniósł się do całej sprawy. Dość emocjonalny:

Dlaczego Prokuratura nie wystąpiła o te dokumenty w normalny sposób? Moje zdziwienie jest tym większe, że do tych działań zaprzęgnięta została policja polityczna, a nie funkcjonariusz policji. To forma zastraszenia urzędników i pokaz siły. Funkcjonariusze byli grzeczni ale ich liczby nic nie usprawiedliwia. Zastanawiam się też na czyje zlecenie Prokuratura działa. Być może obecnego zarządcy muzeum, kandydata na kandydata na Prezydenta Gdańska….

Raz jeszcze apeluje do polityków PiSu. Nie kryjcie się za policją polityczną, prokuraturą i innymi służbami. Stańcie do konkurencji politycznej zgodnie z zasadami fair play!

Co dalej z wystawą przygotowaną przez Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku znajdującej się na terenach należących do miasta? Będziemy informować na bieżąco.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rezerwat dzikich koni powstanie na poligonie w Nysie

/ MirellaST

  

M.in. powstanie rezerwatu dzikich koni na terenie byłego poligonu zakłada projekt ochrony różnorodności biologicznej w powiecie nyskim. Jak informuje opolski urząd marszałkowski, na cel województwo przekaże kilkanaście milionów złotych w ramach dotacji ze środków unijnych.

Projekt "Ochrona różnorodności biologicznej na terenie Subregionu Południowego" zakłada zagospodarowanie terenów byłego poligonu w Nysie. Na powierzchni kilkudziesięciu hektarów ma powstać pierwszy w południowo-zachodniej części Polski rezerwat dzikiego konia polskiego. Turyści będą mogli go zwiedzać konno, obserwując życie dzikiego stada.

Oprócz rezerwatu, projekt zakłada również powstanie muzeum pszczelarstwa i zasadzenia na terenie starostwa roślin miododajnych, będących wsparciem dla pszczół poszukujących pożytku po okresie kwitnienia rolniczych monokultur, np. pól rzepaku. W sumie, projekt zakłada realizację 18 działań związanych z nowym obiektem - m.in. budowę ścieżek rowerowych, ścieżek przyrodniczych z tablicami informacyjnymi i centrów edukacji przyrodniczej.

"To nie tylko nowe drzewa i rośliny oraz programy edukacyjne, ale wszystko to, co pomaga w podwyższeniu walorów przyrodniczych. Ścieżki rowerowe mają zachęcić do częstszych spacerów i aktywnego spędzania czasu. Tablice informacyjne przybliżają nam zagadnienia związane z przyrodą, a nowe drogi najczęściej prowadzą do atrakcji turystycznych" – wyjaśnia członek zarządu województwa Antoni Konopka.

Według wstępnych założeń, prace na terenie przyszłego rezerwatu mają zakończyć się jeszcze w tym roku.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl