Jest wspaniale

Odbyło się 492. spotkanie Prezesa i Prezydenta. Rozmowa przebiegała w jeszcze wspanialszej atmosferze niż na poprzednim 491. spotkaniu. Obie strony podkreśliły jeszcze większe zbliżenie stanowisk i dały wyraz swej nierozerwalnej jedności. Nasza jedność uzyska jeszcze pełniejszy wyraz na kolejnym 493. spotkaniu, a teraz dajemy jej jeszcze większy dowód, zapowiadając, iż Aneks nie zostanie opublikowany – oświadczył Czerepach.

Wyborcy świętowali dzień jedności, dzięki któremu odniesiemy zwycięstwo, Aneks zniszczymy, a sędziów pozostawimy na stanowiskach. Jedność będzie odtąd triumfować po wsze czasy. Jak to dobrze, że jest ktoś, kto wie, czego chcielibyśmy, zanim o tym pomyślimy. Kanarki w klatce były wolne; mogły przecież wybierać jeden z dwu karmników. Latały sobie od kratki do kratki. Czasem któremuś udało się wepchnąć skrzydełko między pręty i już-już podważał skobelek, ale zawsze czyhał jakiś Duduś w pogotowiu i skobelek przytrzymywał, gdyż pilnując innych w klatce, sam czuł się wielki i potężny i nie zauważał, że ktoś trzyma go w nieco większej klatce. Najważniejsze, że mógł pilnować innych. Kanarki nie chciały zerwania ze strażnikiem skobelka. Przecież jedność jest najważniejsza. Kto ją złamie, będzie potępiony. Razem zwyciężymy i w nagrodę popadniemy w amnezję – ulubiony stan Polaków. I znów będzie można po raz kolejny poszamotać się w klatce i znów ktoś przytrzyma skobelek i nie będziemy musieli poznawać, co jest poza klatką. Bylibyśmy przecież rozczarowani. Strażnik nam tego zaoszczędzi i dlatego go kochamy. System sam się reguluje jak w „Matrixie” lub „Arce przyszłości”. Kiedyś jednak ktoś dojdzie dalej, niż przewidział regulator, a może po prostu tylko regulator się zmieni? 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Czego się obawia Trzaskowski?

Rafał Trzaskowski powinien się szczegółowo wytłumaczyć z zarzutów stawianych przez jednego ze „złotych chłopców PO”. Michał Dzięba oskarżył na Facebooku kandydata PO na prezydenta Warszawy o branie kokainy i przyjęcie 150 tys. zł na kampanię wyborczą do PE w 2009 r. od lobbysty pracującego dla ukraińskiego oligarchy.

To poważne zarzuty. Tymczasem Trzaskowski chce przemilczeć sprawę, sugerując niepoczytalność Dzięby. Problem w tym, że znają się doskonale. Rok pracowali w Brukseli w jednym pokoju. Dzięba był też bardzo wpływową osobą w PO, szczególnie w pierwszym rządzie PO-PSL. Należał do bliskich współpracowników Donalda Tuska i zasiadał w gabinecie politycznym ówczesnego ministra skarbu Aleksandra Grada. Wiedzę o kulisach działalności PO ma ogromną. Panie Trzaskowski, chowanie głowy w piasek nie pomoże.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl