Urzędnicy oddawali kamienice nieboszczykom. Jeden z nich miałby… 128 lat

/ Google Street View

  

Stołeczny ratusz bez większego zastanowienia wydawał decyzje reprywatyzacyjne na rzecz osób, które od dziesięcioleci nie żyją - informuje w czwartkowym wydaniu "Dziennik Gazeta Prawna".

Jak pisze gazeta, 9 grudnia 2011 r. zastępca dyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami Jakub R., w imieniu prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz wydał decyzję o zwrocie kamienicy przy ul. Łochowskiej 38 na warszawskiej Pradze. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że połowę praw do niej przyznano "nieznanemu z miejsca pobytu" Józefowi Pawlakowi. Mężczyzna urodził się w 1883 r. A zmarł w 1949 r. Mówiąc wprost, stołeczni urzędnicy zwrócili kamienicę, w której mieszkały 24 rodziny, osobie mającej 128 lat - czytamy.

Według "DGP" śmierć Pawlaka nie przeszkodziła jednemu z "reprywatyzacyjnych kombinatorów", by ustanowić kuratora dbającego o interesy majątkowe Pawlaka, a następnie odzyskać kamienicę.

Zdaniem członka komisji weryfikacyjnej Sebastiana Kalety, tego dnia, "urzędnicy otworzyli szeroką furtkę do wydawania publicznego majątku oszustom".

Według rzeczniczki warszawskiego ratusza Agnieszki Kłąb, urzędnicy nie mogli traktować kuratora ustanowionego przez sąd jak oszusta. Przypomniała, że ostatecznie kamienica przy Łochowskiej nie została zwrócona. "Tyle, że to nie zasługa ratusza. Zrobiliśmy to w ramach dzielnicy" - skomentował burmistrz Pragi-Północ Wojciech Zabłocki. Jak mówi, w archiwach łatwo można było sprawdzić, czy dana osoba nie żyje. 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna, niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Heroina na Lotnisku Chopina

/ By Psychonaught [Public domain], from Wikimedia Commons

  

"Heroinę o szacunkowej wartości hurtowej 200 tys. zł. zatrzymali na Lotnisku Chopina funkcjonariusze Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie" – poinformowała w komunikacie rzecznik prasowa Izby Administracji Skarbowej w Warszawie, Anna Szczepańska.

Narkotyki przewoziła 26-letnia Kongijka, która podróżowała z Madagaskaru do Polski.

Podróżna zwróciła uwagę funkcjonariuszy swoim nerwowym zachowaniem oraz tym, że próbowała przekierować swój bagaż do Włoch. Jak się okazało podczas kontroli, funkcjonariusze odkryli tzw. podwójne dno w walizce. Po oderwaniu dodatkowej ścianki bagażu ukazał się biały proszek, który po przebadaniu narkotestem dał jednoznaczny wynik - heroina – napisano w komunikacie.

Podejrzana została przewieziona do szpitala, gdzie badanie tomograficzne wykluczyło obecność środków odurzających wewnątrz jej organizmu.

W opinii funkcjonariuszy specjalizujących się w ujawnianiu narkotyków, zatrzymana heroina jest bardzo wysokiej czystości. Z takiej ilości można byłoby wyprodukować nawet 3500 "działek" o kilkukrotnie wyższej wartości detalicznej niż hurtowa. Wobec Kongijki został zastosowany areszt tymczasowy na okres trzech miesięcy – poinformowano.

Sprawę pod nadzorem Prokuratury Warszawa Ochota prowadzi Mazowiecki Urząd Celno-Skarbowy. Jak dodano, było to kolejne w tym roku zatrzymanie tak dużej ilości heroiny na Lotnisku Chopina.

Naczelnik Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie Arkadiusz Łaba przypomina, że za przemyt takiej ilości narkotyków grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 3 lata. 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl