Polka brutalnie zgwałcona przez imigrantów! Horror w popularnym kurorcie

Plaża w Rimini / By RiminiCity - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=12779144

  

Czterej imigranci z północnej Afryki napadli na polskie małżeństwo. Mężczyznę dotkliwie pobili, a kobietę wielokrotnie i brutalnie zgwałcili. Wszystko wydarzyło się na plaży w Rimini – jednym z najpopularniejszych włoskich miast turystyczno-wypoczynkowych. Napastników szuka policja.

Włoskie media podały, że młode polskie małżeństwo było na wakacjach w Rimini z grupą rodaków. Ostatnią noc wakacji 26-latkowie spędzali na plaży. W pewnym momencie zostali zaatakowani przez czterech imigrantów. Mężczyzna został pobity. Po tym – na jego oczach – zwyrodnialcy wielokrotnie zgwałcili kobietę. Koszmar pary trwał przez kilka godzin – do wczesnych godzin rannych. 

Kiedy napastnicy mieli już dość, ograbili swoje ofiary i odeszli. Pomoc wezwali potem przechodnie na widok zakrwawionej pary w szoku, idącej nabrzeżem.

Władze Rimini w wydanym oświadczeniu wyraziły głębokie oburzenie tym, co się stało, podkreślając, że doszło tam do „brutalnego i bestialskiego ataku” oraz „aktu okrutnej agresji”. Wyraziły pełną solidarność z parą oraz zadeklarowały udzielenie im wszelkiej pomocy i wsparcia.

Zwracamy się z apelem do obywateli, by współpracowali z siłami porządkowymi informując o każdym elemencie, który może być przydatny w śledztwie 
– wezwały władze popularnej miejscowości nad Adriatykiem.

Szef tamtejszej policji Maurizio Improta powiedział włoskiej agencji prasowej ANSA, że napastnicy byli zapewne pod wpływem alkoholu i narkotyków. Media podały, że ustalono, iż czterej oprawcy pochodzą z północnej Afryki.

Napad na polskich turystów komentują włoscy politycy.

Senator rządzącej Partii Demokratycznej Francesca Puglisi oświadczyła, że w Rimini doszło do „oburzającego, brutalnego ataku”. Zaapelowała do sił porządkowych, by uczyniły wszystko, aby zapewnić postawienie sprawców przed wymiarem sprawiedliwości.

Lider prawicowej Ligi Północnej Matteo Salvini powiedział: 

Jeśli złapią sprawców, więzienie nie wystarczy. Powtarzam od dawna, potrzebna jest chemiczna kastracja.

Giorgia Meloni z prawicowego ugrupowania Bracia Włoch wyraziła opinię, że to zdarzenie dowodzi, że kraj przypomina „najgorsze fawele w Ameryce Południowej”. Jej zdaniem to rezultat nieobecności państwa i bezkarności przestępców oraz braku porządku. Meloni wyraziła solidarność z polskimi turystami. 

Konsulat RP w Mediolanie poinformował, że zajmuje się sprawą napadniętych Polaków i że będą mieli zapewnioną wszelką opiekę.

Źródło: TVP Info, Polskie Radio, niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kościół przyjmie rolę mediatora między rządem i protestującymi? "Może stworzyć przestrzeń do rozmowy"

Abp Grzegorz Ryś / By Daczor - Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=26871815

  

Być może Kościół mógłby być mediatorem pomiędzy rządem a protestującymi; na pewno Kościół nie jest od tego żeby podpowiadał konkretne rozwiązania - powiedział dziennikarzom metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś odnosząc się do trwającego w Sejmie protestu rodziców osób niepełnosprawnych.

Abp Ryś spotkał się z dziennikarzami na śniadaniu prasowym, które odbyło się w Centrum Medialnym Katolickiej Agencji Informacyjnej w Warszawie.

Zapytany o trwający od 18 kwietnia protest rodziców osób niepełnosprawnych, hierarcha odpowiedział, że "wsparcie Kościoła zawsze będzie, pytanie jest co do charakteru tego wsparcia".

- Na pewno Kościół nie jest od tego, żeby podpowiadać konkretne rozwiązania. To nie jest mój obszar działania. Ja nie jestem od tego jako ksiądz, żebym pisał projekty ustaw czy od decyzji ministerialnych. Natomiast wsparcie dla tych osób jest oczywiste

 - zaznaczył abp Ryś.

Wyjaśnił, że wizyta, jaką protestującym złożył 12 maja metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz nie była jedynie wynikiem jego osobistej inicjatywy.

- To nie jest tak, że nikt (w Episkopacie) nie wiedział, że on tam pójdzie

 - podkreślił metropolita łódzki.

- Pytanie, co można więcej zrobić? Nawet, gdyby nas tam poszło 5 czy 6, jeden po drugim... Można wzywać do tego, że trzeba zakończyć to, że trzeba wyjść naprzeciw ich postulatom, natomiast ja nie czuje się kompetentny do tego, żeby mówić jak, np. że to mają być takie pieniądze a nie inne, na czym ta pomoc ma polegać

 - zastrzegł hierarcha.

W jego opinii "porozumienie o musi być wypracowane między rządem a tymi, którzy tam są".

- Może jest potrzebny jakiś mediator? Być może mediatorem mógłby być Kościół, w tym sensie, żeby zaprosić jednych i drugich do siebie i stworzyć im przestrzeń do rozmowy, która się przy kimś trzecim odbywa. Wtedy też inaczej strony słowa dobierają

 - zaproponował abp Ryś.

Zaznaczył, że już na majowym spotkaniu Rady Stałej KEP w Częstochowie biskupi oficjalnie stwierdzili, że nie wystarczy mówić o ochronie życia poczętego, trzeba mówić też o jakości życia.

- Kłopot polega na tym, że jak my zaczynamy mówić o jakości życia, to media mówią: ochrona jakości życia to prawo do aborcji, eutanazji i do manipulacji genetycznych. To nie jest nasza wizja jakości życia

 - wyjaśnił abp Ryś.


Protest opiekunów osób niepełnosprawnych i ich podopiecznych trwa od 18 kwietnia. Zgłaszali dwa postulaty - zrównania renty socjalnej z minimalną rentą z tytułu niezdolności do pracy oraz wprowadzenia dodatku "na życie", zwanego też "rehabilitacyjnym" dla osób niepełnosprawnych niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia w kwocie 500 złotych miesięcznie.

Protestujący uważają, że zrealizowano jeden ich postulat - podniesienie renty socjalnej. Zgodnie z już opublikowaną ustawą wzrośnie ona z 865,03 zł do 1029,80 zł.

Opublikowano również ustawę wprowadzającą szczególne uprawnienia w dostępie do świadczeń opieki zdrowotnej, usług farmaceutycznych i wyrobów medycznych dla osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności. Zdaniem jej autorów spełnia ona drugi postulat protestujących i przyniesie gospodarstwom z osobą niepełnosprawną miesięcznie około 520 zł oszczędności. Protestujący uważają jednak, że ta ustawa to "wydmuszka" i nie realizuje ich żądań w sprawie dodatku.

Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych przedstawiła w czwartek nową propozycję w sprawie 500 zł dodatku. Jak mówiła, protestujący rozumieją, że "w tym roku budżet jest zamknięty", dlatego chcieliby "porozmawiać o pomocy 500 zł dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji od nowego roku"

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl